23.01.2026 10:15 | Aktualizacja: 23.01.2026 10:31

Najlepsze filmy 2025 roku – TOP-10

Najlepsze filmy 2025 roku czas zaprezentować. Nadrobiłem parę produkcji i już mogę zaserwować mój osobisty ranking TOP-10.

Najlepsze filmy 2025 roku

Zeszły sezon filmowy to był wykwit świetnych horrorów. W samym sierpniu debiutowały takie tytuły jak Zniknięcia, Together, Opętani i Oddaj ją. Wszystkie dobrze ocenione, a nie można zapomnieć również o ciepło przyjętym Oszukać przeznaczenie: Więzy krwi i Grzesznikach. Ponadto debiutowały kolejne filmy moich ulubionych reżyserów na czele z Paulem Thomasem Andersonem, Stevenem Soderberghiem, Jamesem Gunnem i Dannym Boylem.

Najlepsze filmy 2025 – TOP-10

Najlepsze filmy 2025 roku

Było parę zaskoczeń. Tytuły nie znalazły się w mojej TOP-ce, ale o dziwo bawiłem się na nich całkiem nieźle. Mam na myśli Minecraft: Film oraz Predator: Strefa zagrożenia. Do rozczarowań niestety muszę zaliczyć Uciekiniera i Tron: Ares. Jednak skupmy się teraz na tym, co było dobre. Zapraszam do mojego subiektywnego rankingu najlepszych filmów 2025 roku.

10. Naga broń

Mimo to, że pierwszy zwiastun nowej Nagiej Broni mnie rozbawił, to nieco nie wierzyłem, że finalnie ten film będzie taką świetną rozrywkę. To produkcja pełna absurdów, VHS-ów z Buffy, hot-dogów i kawy. I rozbrajająco poważnego Liama Neesona, który gra największego twardziela w tym dziwnym uniwersum Elona Muska. Ciesze się, że aktor nie kalkuje ciamajdowatego Leslie Nielsena. Tworzy innego Drebina i stanowi to oczywiście dystans do jego poważniejszych ról. Z kolei reżyser ma szacunek do oryginału i serwuje film w jego duchu. I jasne – nie każdy gag trafia w sedno, ale i tak bawiłem się świetnie. To produkcja pełna absurdów, elementów slapsticku i głupiego – często ordynarnego humoru. Takich komedii już się nie robi, więc tym bardziej trzeba docenić. Oczywiście wychodzi ze mnie nostalgia i nie każdemu ten poziom dowcipu będzie pasował, ale dla mnie – jedna z lepszych komedii ostatnich lat.

Subskrybuj DailyWeb na Youtube!

9. Żywy czy martwy: Film z serii „Na noże”

Strasznie lubię serię filmów Na noże, w której Benoit Blanc rozwiązuje kolejne zagadki kryminalne. Zupełnie nie zawiodłem się na części trzeciej, która okazała sie lepszą rozrywką aniżeli poprzednia. Co prawda od razu zorientowałem się kto jest mordercą, ale duet detektywa (Daniel Craig) i młodego wielebnego (Josh O’Connor) wynagrodził dosłownie wszystko. Bardzo interesujący wątek instytucji kościoła i wiary oraz rewelacyjna obsada (na czele z drugoplanowymi rolami Glenn Close i Josha Brolina) i kunszt reżyserski Riana Johnsona. Zabawnie z ciekawą zagadką i z apetytem na więcej. Poprosznę część czwartą, bo to wspaniała, kryminalna antologia.

Subskrybuj DailyWeb na Youtube!

8. F1: Film

Czy F1: Film zasługuje na nominacje do Oscara w głównej kategorii? Tak średnio bym powiedział, co nie zmienia faktu, że to jeden z moich ulubionych filmów 2025 roku. Może nie najlepszy, bo ma parę mankamentów, ale w kinie bawiłem się rewelacyjnie. F1: Film dostarczył mi tego, czego się spodziewałem. Joseph Kosinski wyreżyserował kolejny, świetny, letni blockbuster. Perełka audiowizualna – serio, tutaj nie ma ani jednego złego elementu. Wszystko jest świetnie dopracowane, CGI niewidoczne, a użycie nowych systemów kamer to strzał w dziesiątkę. I jasne – historia jest typowa, w której nie ma miejsca na żadne zaskoczenia, ale nikt tutaj nikogo nie oszukuje, bo chemia między bohaterami jest ogromna. Tylko wątek romantyczny do wyrzucenia. I liczy się przede wszystkim to, co widzimy na torze wyścigowym. Na pewno wrócę jeszcze do tego filmu za jakiś czas.

Recenzję filmu F1: Film znajdzie TUTAJ

Subskrybuj DailyWeb na Youtube!

7. Superman

Nie jestem fanem Supermana. Typ jest praktycznie niezniszczalny, nudny, poważny, z kijem w tyłku takim, że ustawa tego nie przewiduje, więc żadnych zalet. Jednak nowego Supermana zrobił James Gunn, więc miliony serduszek, bo kocham typa – przede wszystkim za Strażników Galaktyki i Peacemakera. Kawał rozrywki ze świetnym, charyzmatycznym Davidem Corenswetem i vibem Henry’ego Cavilla. To w końcu facet z krwi i kości, którego nie sposób nie polubić. Dostaje łomot od wrogów, kłoci się ze swoją dziewczyną i jest spoko ziomkiem, który ma bekę z tego, że jak założy okulary, to nikt go nie rozpozna. I ma cudownego, niesfornego psiaka! James Gunn przemyca swoją miłość do zwierząt, zwraca uwagę na problemy rangi międzynarodowej, typu czy to, że chęć niesienia pomocy Supermana w innym kraju nie pogorszy sytuacji politycznej. Jest też komentarz na temat cancel culture, czy hejtu w sieci. Jest zabawnie, ale też bez przesady. Ma szacunek dla Supermana, osadzonego w świecie social mediów. Fabularnie mogło być nieco lepiej, a CGI momentami kłuje po oczach, ale generalnie – w końcu dostałem film o Supermanie, który szczerze lubię. James Gunn umie w produkcje komiksowe, kocha swoich bohaterów i czuć, że ma serce w odpowiednim miejscu.

Recenzję filmu Superman znajdzie TUTAJ

Subskrybuj DailyWeb na Youtube!

6. Together

Jakie moje było moje zaskoczenie, kiedy poszedłem na Together bez praktycznie żadnego przygotowania. Wiedziałem tylko, że w tym horrorze Dave Franco i Alison Brie grają główne role. Bardzo ciekawe stadium związku, rutyny i pewnego niedpasowania dwojga osób. To prywatność, gęsty, niepokojący klimat, oszczędność w środkach i niezwykle sugestywne sceny wspólnej cielesności. I jest też miejsce na nienachalny humor.  I bardzo niestandardowe zakończenie. Jedno z większych zaskoczeń 2025 roku.

Recenzję filmu Together znajdzie TUTAJ

Subskrybuj DailyWeb na Youtube!

 


Najlepsze zagraniczne seriale 2025 roku – TOP-10

Najlepsze zagraniczne seriale 2025 roku – TOP-10

Najlepsze zagraniczne seriale 2025 roku to kolejny z rankingów, podsumowujących zeszły sezon filmowo-serialowy. Jaka produkcja znalazła się na podium? Tak jak wspominałem w poprzednim wpisie, w zeszłym roku obejrzałem tak…

5. Oddaj ją

Danny Philippou i Michael Philippou to ewidentnie twórcy, którzy w kategorii horroru robią dużo dobrego fanom gatunku. Ich debiut Mów do mnie to była świetnie realizowana produkcja, więc wyczekiwałem ich nowego projektu. Oddaj ją bliżej Dziedzictwu. Hereditary, aniżeli poprzedniemu dziełu braci Philippou. Czuć jednak, że to film tych samych twórców poprzez efekty praktyczne i… no nie byliby sobą, gdyby znowu nie rozwalili twarzy jakiemuś dzieciakowi. Są sekwencje, które powodują ból zębów oraz czujemy niesamowity dyskomfort. Mamy tutaj również elementy body horroru i dziwnych rytuałów. Oddaj ją to przede wszystkim niesamowity klimat tajemnicy. To genialne budowanie napięcia, świetne zdjęcia i rewelacyjna Sally Hawkins. Od razu czuć, że z tą Panią jest coś nie tak, a jednocześnie wzbudza naszą sympatię. Zdecydowanie – najlepszy, klasyczny horror 2025 roku, a konkurencja była spora.

Subskrybuj DailyWeb na Youtube!

4. Smashing Machine

Smashing Machine był jednym z bardziej wyczekiwanych przeze mnie filmów 2025 roku. Kiedy tylko dowiedziałem się o tym projekcie, to nie mogłem doczekać się kinowej premiery. Nic na to nie poradzę, ale uwielbiam Dwayne’a „The Rock” Johnsona. To charakterystyczny gwiazdor, który ma w swoim dorobku wiele ról, ale nie ukrywajmy – to przede wszystkim komedie i kino akcji. W końcu dostał poważną rolę, w której poradził sobie wyśmienicie! Atmosfera jest gęsta, a Dwayne skupiony jak nigdy dotąd. To nie jest typowy film sportowy w stylu Rocky’ego. To dramat o porażkach i jak sobie z nimi radzić. Same walki zostały nakręcone w mało efekciarski sposób i chwała za to. Twórcy utrzymują ten dokumentalny sznyt. Kamera jest statyczna, obraz niekrystaliczny, a nacechowany drobnym ziarnem. Mini-zoomy świetnie działają, kiedy wchodzą w montażowy takt z muzyką jazzową. Nie obyło się bez paru potknięć, bo samo uzależnienie Marka Kerra i relacja z partnerką to wątki potraktowane bardzo skrótowo. Mimo to – Smashing Machine to film, który zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie. Finalnie – rozum mi podpowiada, że to film 7/10, ale serce nokautuje tę opinię i finalnie przyznaje 8/10. Nie tylko ze względu na świetną kreacje The Rocka, ale również za dokumentalny, surowy styl i aspekty techniczne.

Recenzję filmu Smashing Machine znajdzie TUTAJ

Subskrybuj DailyWeb na Youtube!

3. Jedna bitwa pod drugiej

Jedna bitwa po drugiej to dosyć niestandardowy film Paula Thomasa Andersona. To w zasadzie komedia, która w bardzo interesujący sposób porusza motyw ojcostwa, ale również USA, jej absurdów i różnych potyczek ideologicznych. O rewolucji, jej ofiiarach i postaciach z krwi i kości, którzy nie są czarno-biali. Początkowe, dosyć powolne 40 minut nabiera takiego rozpędu, że to głowa mała. Świetne tempo opowiadania historii, reżyseria, aktorstwo (Sean Penn i Benicio del Toro są genialni) i perełka audiowizualna. Leonardo Di Caprio w szlafroku powinien dostać oddzielną nominację do Oscara. A finalny wyścig zapisze się w historii kina.

Subskrybuj DailyWeb na Youtube!

2. 28 lat później

Ja już myślałem, że w gatunku zombie nie zobaczę nic nowego. I oczywiście czekałem na nowy fillm Danny’ego Boyla i Alexa Garlanda, ale sądziłem, że po prostu film zachwyci mnie pod kątem technicznym, szczególnie jeśli chodzi o montaż. I owszem spełnił swoją rolę i nakręcenie go iPhone’ami zwiększa imersję, a stopklatki na nieumarłych, kiedy otrzymują strzał z łuku w szyję są genialne. Jednak jest to również dobrze poprowadzony prolog przed kolejna częścią. Żyjemy tym światem, jego zasadami i czujemy zagrożenie od przepotężnych zombie-Alpha. Niepokojący klimat, przebitki ze Średniowiecza i charyzmatyczni bohaterowie na czele z Ralphem Finnesem. I finał, który podzielił widownie ja bardzo doceniam. To zmiana stylistyki, którą w pełni kupuje, bo przecież w tym monochromatycznych świecie musi być miejsce dla kolorowych wariatów, którzy lubią mocną rockową muzykę, prawda?

Subskrybuj DailyWeb na Youtube!

1. Grzesznicy

Grzesznicy Ryana Cooglera byli na moim celowniku od momentu, kiedy dowiedziałem się reżser Creeda i Czarnej Pantery ponownie łączy siły z Michalem B. Jordanem (i to w podwójnej roli) oraz bierze na tapet tematykę wampirów. Nie sądziłem jednak, że będzie to aż tak wspaniały film. Grzeszników jest trudno skalsyfikować. To dramat społeczny, film muzyczny, ale również thriller i horror. Najmniej tutaj komedii i szanuje, że Coogler płynnie przechodzi z gatunku do gatunku nie wprowadzając humorystycznych, niepotrzebnych akcentów. To kino przez duże K. Eleganckie, subtelne, świetnie nakręcone (moment zmiany formatu tak buduje historie, że nie mam pytań), ale też niepozbawione pazura i zakrwawionego zęba wampira. Znalazło się też miejsce na magię i łączenie epok historycznych. Cudowny miks różnych nurtów i o dziwo – wszystko się ze sobą perfekcyjnie łączy. Odważny, bo nie celuje w konkretnego widza. Nie śpieszy się z opowiadaniem historii, płynie do celu swoim tempem. I ja się czułem jak cichy obserwator. Jakbym był na miejscu, słuchał genialnych kawałków muzycznych, pił irlandzkie piwo oraz kibicował, aby naszych bohaterów spotkało w końcu coś dobrego.

Subskrybuj DailyWeb na Youtube!