10.02.2026 16:00

Film Melania z kolejnymi problemami. Paul Thomas Anderson i Greewood oskarżają o bezprawne wykorzystanie muzyki

Melania to film dokumentalny o tytułowej Melanii Trump – żonie Donalda Trumpa. Nie dość, że krytycy miażdżą produkcję w swoich recenzjach i pojawia się wiele kontrowersji z ocenami widzów, to do tego pojawiają się kolejne problemy – związane z prawami autorskimi.

Melania

Mam wrażenie, że o filmie Melania usłyszymy jeszcze nie raz. Wspomniane, początkowe opinie u krytyków nie uległy zmianie, ale nagle widzowie pokochali ten film. Przynajmniej w teorii, bo wielce podejrzane było, że nagle na serwisie Rotten Tomatoes ocena wzrosła do aż 99%. Fenomen na skalę światową. Najlepiej ocenianym filmem przez widzów (oraz też przez krytyków) jest Ojciec Chrzestny z wynikiem 97%. Oczywiście Melania nie znajdzie się w TOP-ce, bo serwis bierze pod uwagę również opinię krytyków, którzy ocenili ją na marne 10%. Podejrzana różnica, prawda? Serwis jednak potwierdził, że wszystkie recenzje widzów są zweryfikowane i pochodzą od osób, które faktycznie kupiły bilety.

Melania z kolejnymi problemami, tym razem natury prawnej

Melania

Oczywiście fanów Donalda Trumpa (i jego żony) nie brakuje, a więc jest to całkiem możliwe, że ludzie faktycznie tak ocenili ten film (przynajmniej w większości) i nie są to kupione oceny. W drugą stronę też to może działać, bowiem reżyserem został Brett Ratner. Filmowiec został oskarżony o molestowanie seksualne, wycofał się z branży (działał tylko w roli producenta) i po raz pierwszy od 2014 roku (po Herculesie z Dwaynem Johnsonem) zrealizował film. Na pewno to też wpłynęło na wiele nieprzychylnych not. Nie zmienia to faktu, że to chyba rekord w rozbieżności recenzji między widzami, a krytykami. Twórcy filmu mogą mieć jednak kolejny problem – i to prawny.

Paul Thomas Anderson oskarża twórców filmu Melania, że wykorzystali bez jego zgody utwór, który mogliśmy usłyszeć w Nici Widmo. Pod roszczeniami podpisuje się również Jonny Greenwood z Radiohead, który jest autorem kawałka muzycznego. Nikt nie skonsultował tego z artystą, a więc wykorzystanie kawałka jest naruszeniem praw kompozytora. Muzyk razem z reżyserem poprosili o usunięcia tego fragmentu z filmu. Variety wydało oficjalne oświadczenie obu Panów.

Dotarła do nas informacja, że fragment muzyki z Nić widmo został wykorzystany w dokumencie Melania. Choć Jonny Greenwood nie posiada praw autorskich do partytury, Universal nie skonsultował z nim wykorzystania jej przez stronę trzecią, co stanowi naruszenie jego umowy kompozytorskiej. W rezultacie Jonny i Paul Thomas Anderson poprosili o usunięcie muzyki z dokumentu.

Wokół Melanii zbiera się coraz więcej czarnych chmur

Subskrybuj DailyWeb na Youtube!

 

Jak się to skończy? Trudno powiedzieć, bo oznaczałoby to ogromne zmiany w kopiach filmu. Też nie jestem świadom (bo Melanii nie widziałem i raczej nie mam tego w planach), w jakim stopniu utwór jest wykorzystany. Jestem też prawie pewien, że gdyby chodziłby o jakąkolwiek inną produkcję, to pretensji mogłoby wcale nie być.

Ostatnim filmem Paula Thomasa Andersona jest Jedna bitwa po drugiej, która krytykuje wiele kwestii związanych z USA, między innymi sam rząd, a więc Donalda Trumpa. Wnioski nasuwają się same, ale oczywiście to ogromne niedopatrzenie twórców.


Gdzie obejrzeć filmy nominowane do Oscarów 2026? Przegląd streamingów + dystrybucja kinowa

Gdzie obejrzeć filmy nominowane do Oscarów 2026? Przegląd streamingów + dystrybucja kinowa

Gdzie obejrzeć filmy nominowane do Oscarów 2026? Zrobiłem research i wiem już wszystko. W tym artykule wyszczególniam, które tytuły znajdziecie na platformach streamingowych, w opcji wypożyczenia oraz w kinach. Do…

Film rzekomo swoje zarabia, ale pojawiły się też opinie o zawyżonych wynikach sprzedaży biletów. W weekend otwarcia (czyli w terminie 30.01-1.02) przy budżecie 40 mln dolarów, zebrał 7 mln dolarów dochodu, a finalnie 13,5 mln dolarów. Oskarżenia na pewno nie pomogą w podbiciu tego wyniku. Mam wrażenie, że jak ktoś chciał zobaczyć ten film, to już dawno ma już za sobą.

Wieszczę szybką premierę na Prime Video, bo jest to produkcja w dystrybucji Amazona. Dawno też nie słyszałem tylu kontrowersji na temat jednego filmu. I ciekawe, czy to nie koniec tych niekorzystnych informacji.