Nowa polityka udostępniania haseł Netflix to fikcja – mówią testy
Już kilka tygodni temu informowaliśmy o tym, że Netflix planuje zrobić porządek z udostępnianiem haseł. Od wielu lat jest to jeden z większych problemów serwisu, a użytkownicy nic sobie z tego nie robią. Teraz ma się to jednak zmienić, bo trwają testy nowej broni Netflixa.
Bronią, a może bardziej sposobem jest to, aby zachęcić ludzi udostępniających hasła do… płacenia wyższych kwot. Paradoks, ale logiczny. Z niewielką dodatkową opłatą Netflix umożliwia bowiem stworzenie profilu dla osoby spoza gospodarstwa domowego. Standardowe plany Netflix pozwalają bowiem na udostępnianie konta tylko użytkownikom mieszkającym z nami.
Udostępnianie haseł Netflix
To oczywiście jest trudne do weryfikacji, chociaż pojawiały się losowe autoryzacje poprzez SMS. Wtedy jednak wystarczy kliknąć „później” i nic się nie dzieje. Wiele wskazuje na to, że testowana właśnie opcja dodatkowych opłat za konta „spoza rodziny” również niewiele zmieni.
Testy są prowadzone aktualnie w Kostaryce, Chile i Peru. Osoby chcące dzielić się swoim kontem muszą dopłacić 2,99 $ za jednego takiego użytkownika spoza gospodarstwa domowego. Sprawą zainteresował się serwis Rest of World, który dotarł do użytkowników biorących udział w testach. Okazuje się, że owszem usługa taka działa bez zarzutu, ale… nie jest weryfikowane to w żaden sposób. Netflix wraca zatem do punktu wyjścia, czyli do swojej bezsilności.
Okazuje się, że największym problemem jest nie sama cena, ale definicja terminu „gospodarstwo domowe”. Według Netlixa chodzi o osoby zamieszkujące pod tym samym adresem. Użytkownicy niestety interpretują to na inne sposoby. Podobnego zdania są także organy rządowe w wyżej wymienionych krajach. Urzędy domagają się od Netflixa sprecyzowania tego, co dokładnie ma oznaczać gospodarstwo domowe, bo na tę chwilę jest to dla nich pusty termin.
Najwidoczniej Netflix nie ma co liczyć na uczciwość użytkowników, a to może wreszcie doprowadzić do ograniczenia geolokalizacyjnego, chociaż i z tym serwis może mieć problemy. Netflix posiada także plan B, jeśli chodzi o zapobieganie udostępnianiu haseł. Chodzi o wprowadzenie o wiele tańszych pakietów abonamentowych, w których wyświetlane byłyby reklamy. Możliwe, że taki pakiet zostanie dodany jeszcze w ostatnim kwartale tego roku.
