Kolejny polski film zmierza na Netflix.

Serwis Netflix najwyraźniej lubi w polskie produkcje, bo kolejna z nich właśnie zmierza na platformę. Teraz czas na film, a jest nim „Pod wiatr” ze znakomitą obsadą. To już kolejna polska produkcja, która mozę z powodzeniem zagościć na Netflix. Wszyscy na pewno pamiętają 365 dni, które w Polsce zostało przyjęte dość chłodno, ale amerykański rynek podbiło skutecznie.

Premiera nowego filmu już w lutym, ale niech Was nie zwiedzie zimowy okres. Fabuła przenosi nas nad morze, gdzie słońce i wakacje zapewniają beztroskie chwile. Takie warunki to idealny moment na pierwszą miłość.

R E K L A M A

Polski film „Pod wiatr” za chwilę na Netflix

Pod wiatr

Dziewczyna ukończyła właśnie dość prestiżowe stołeczne liceum i planuje studia medyczne w Londynie. Dostała się tam bez problemu. Jej wakacje na Helu zmieniają jednak jej życie, kiedy poznaje surfera Michała. Odpowiedzialność nastolatki jest przeciwstawna do beztroski Michała, który niezbyt przypada do gusty rodzinie dziewczyny. I tak, jest to film skierowany raczej dla widzów młodych, jednak sam z chęcią przyjrzę się produkcji, głównie ze względu na ocenę rodzimych projektów. Za reżyserię „Pod wiatr” odpowiada Kristoffer Rus.

W roli Ani zobaczymy Sonię Mietielicę, z kolei Michała zagra Jakub Sasak.

Obsada:

Sonia Mietielica, Jakub Sasak, Waleria Gorobets, Sebastian Dela, Agnieszka Żulewska, Marcin Perchuć, Sonia Bohosiewicz, Grzegorz Małecki, Marta Ojrzyńska, Ilona Ostrowska, Kornelia Strzelecka, Jakub Kuzia, Jakub Czachor, Włodzimierz Press, Karol Dziuba.

W Pod wiatr zobaczymy również zespół Bitamina oraz Wojciecha Gąssowskiego.

Twórcy: Kristoffer Rus (reżyseria); Michał Pukowiec (zdjęcia); Julian Kijowski (scenariusz); Agnieszka Bartold (scenografia); Zofia Komasa (kostiumy); Jolanta Dańda (charakteryzacja); Łukasz Lach (muzyka); Robert Czyżewicz, Krzysztof Owczarek, Łukasz Świerzawski (dźwięk); Piasek & Wójcik (montaż); Nadia Lebik (casting); Anna Majek (kierowniczka produkcji); Grzegorz Olkowski (producent wykonawczy); Renata Czarnkowska-Listoś (producentka).

Pod wiatr fot. Lukasz Bak6

Czy film przyjmie się tak dobrze, jak inne polskie produkcje? Zobaczymy już za miesiąc, bo premiera „Pod wiatr” już 10 lutego, oczywiście tylko na Netflix.


Posłuchaj nas!