Motomyszy z marsa powracają! Nie tylko w formie zabawek, ale również jako serial od Netflixa.

Motomyszy z Marsa to popularny serial animowany, który jest znany każdemu, kto wychowywał się w latach ’90. Motocykle, trzy niezwyciężone, wielkie myszy i świetna rockowa muzyka to esencja tej amerykańsko-kanadyjskiego produkcji. Wielkie gryzonie z Marsa walczyły z pół-ludźmi, pół-rybami na terenach Chicago pod dowództwem obrzydliwego Lawrence’a Limburgera. Bardzo fajny camp z pazurem.  W USA 18 września 1993 roku zadebiutował pilot. W Polsce pierwszy raz został wyemitowany przez telewizję Polsat 8 kwietnia 1995. The Nacelle Company, blisko związane z Netflixem pragnie przywrócić wspomnienia z dzieciństwa. Studio uzyskało prawa do tej franczyzy i czekać nas będzie serialowy sequel oraz seria zabawek!

R E K L A M A

Motomyszy z marsa

Motomyszy z Marsa powracają na Netflix w serialowej kontynuacji

Motomyszy z Marsa już raz wróciły. W 2008 roku zaserwowano nam 21-odcinkowy sequel, jednakże zbliżający się kolejny serial ma być kontynuacją oryginalnej serii, co również sugeruje opis twórców. Czas akcji ma mieć miejsce 30 lat później, a w 2023 mamy do czynienia z 30-leciem istnienia popularnego w latach ’90 serialu. Idealnie! The Nacelle Company to studio, dzięki któremu Netflix wypuścił The Toys That Made Us oraz Filmy naszej młodości. Umieją w nostalgię, więc firma wydaje się dobry wyborem na wskrzeszenie popularnej marki. Zobaczymy czy poza formatem dokumentalnym są w stanie stworzyć nowoczesną animację, która zachowa ducha klasyki. Dyrektor generalny Nacelle, Brian Volk-Weiss nie krył swojej fascynacji kultowym serialem:

Motocyklowe myszy to doskonały sposób na rozpoczęcie roku 2023 z hukiem z Marsa! I będą pasować swoim wyjątkowym, kreatywnym blaskiem do reszty marek, które niedawno nabyliśmy. Kiedy dorastałem, oglądałem Motomyszy z Marsa , a teraz, patrząc wstecz, był to taki szalony i wspaniały program!

Motomyszy z Marsa otrzymają również nową serię zabawek

Motomyszy z Marsa powrócą również jako seria zabawek. Co do serialu – otrzymaliśmy, póki co szczątkowe informacje, ale możemy spodziewać się, że tytuł zadebiutuje jeszcze w tym roku. Standardowo – zawsze jestem pełen obaw, kiedy filmy i seriale mojego dzieciństwa powracają po latach, ale są produkcje od Netflixa z kategorii nostalgia, które reprezentują całkiem niezły poziom, chociażby Cobra Kai. Poza tym platforma streamingowa umie w animacje. Czekam z niecierpliwością. Szkoda, że już nie usłyszymy w roli lektora śp. Tomasza Knapika.

Oglądajnik #18, czyli co obejrzeć w Weekend na Netflix, HBO, Disney+, AppleTV i Canal+