22.08.2022 15:00 | Aktualizacja: 15.11.2022 11:51

W mojej głowie pojawiła się myśl: i po co kupowałem PS5? Póki nie zainstalowałem TEJ gry

Nagłówek brzmi jak dobra klasyka clickbaitu? Być może. Czy w końcu znalazłem sens w posiadaniu PS5? Być może.

PS5

Skończmy jednak żarty, bo sprawa jest bardzo poważna. Większość z Was, ludzi zainteresowanych technologią, technologicznym lifestylem, a co za tym idzie pewnie w jakimś stopniu grami, jak ja, doskonale wie, jak wyglądała sytuacja z zakupem PS5, chwile po premierze. Dantejskie sceny. Pękające w szwach sklepy internetowe marketów elektro, ginące zamówienia czy też kosmiczne ceny odsprzedaży nowych zestawów (pamiętam do dziś, że rekordowe kwoty, za które PS5 się sprzedawały z rynku wtórnego, potrafiły osiągać 4-5k PLN). Totalne szaleństwo.

Frostpunk

Frostpunk PS5

Mnie ono także się udzieliło i postanowiłem zapolować na swoją sztukę. Przygód było wiele, łącznie z cofniętą rezerwacją, kiedy byłem już pewien, że mój egzemplarz już jest do mnie wysyłany. Moja reakcja wyglądała bardzo podobnie do reakcji Więckiewicza z serialu Ślepnąc od Świateł.

Subskrybuj DailyWeb na Youtube!

Ostatecznie kupiłem swój egzemplarz i okazało się, że niespecjalnie jest w co grać. Standardowy problem nowych generacji konsol, trzeba dać trochę czasu producentom, żeby nadgonili. Oddałem się przyjemności grania w ostatnie Call of Duty, które zawsze sprawia mi odrobinę przyjemności w wieczory, kiedy wszyscy domownicy już śpią, a ja chwilę na wyrzucie sumienia mogę postrzelać. Potem doszedł nowy eFootball, który okazał się kompletną klapą i w zasadzie po ograniu CoDa jak wyłączyłem konsolę, tak włączyłem ją po ponad pół roku ponownie i uświadomiłem sobie, że o ile pewnie jest w co grać, o tyle… po prostu mi się nie chce.

Tytułów oczywiście ogrom, ale chciałem czegoś prostego, przyjemnego, ewentualnie wciągnięcia w jakąś fabułę, którą będę ogrywał kilka miesięcy w drobnych wolnych slotach czasowych. Nie ma nic, co by mnie zachęcało. Postanowiłem, że sprawdzę przez okres próbny Playstation+ Extra, które  mocno rozbudowuje możliwości. Chciałem koniecznie sprawdzić Ghost of Tsushima, który zbierał doskonałe recenzje i czułem, że może ten tytuł, chociaż na trochę mnie wciągnie. Czy tak się stało? Tego jeszcze nie wiem, bo gra czeka na swoje uruchomienie. Znalazłem jednak coś ciekawego!

Mój problem z grami polega na tym, że większość z nich jest dla mnie absolutnie nieatrakcyjna, oparta o oklepane schematy, brak polotu, czy po prostu straszna nuda. Gram mało, bardzo mało, dlatego jeśli mam poświęcić swój czas na granie, to musi być coś pokroju TLoU, Uncharted (chociaż 4 część koszmarnie mnie wynudziła) czy God of War. Chyba się starzeję.

Frostpunk wjeżdża na białym koniu

Na liście Playstation+ Extra pojawił się… Frostpunk, naszego rodzimego 11 bit studios. Kompletnie zapomniałem o istnieniu tej gry, a w momencie jej premiery pograć nie było jak, bo brak PC był przeszkodą nie do przeskoczenia, a później o tym tytule zapomniałem. Recenzja naszego Adriana tylko podgrzewała emocje.

Miasto musi przetrwać! Recenzja Frostpunk

Wczoraj spróbowałem swoich sił i… niestety przegnali mnie z miasta po 2 h rozgrywki. To diabelstwo jest tak cholernie wciągające jak trudne. Zapewnienie ciepła w osadzie, podejmowanie trudnych decyzji (dosypywanie trocin do racji żywieniowych czy wydanie dekretu, że dzieci muszą również pracować), to tylko wierzchołek góry lodowej. Zarządzanie to spartańska walka o przetrwanie. Z jednej strony oczekiwania i wymagania społeczności, z drugiej trudne decyzje, które trzeba podjąć. Przepadłem bez reszty i wiem, że kolejne wieczory będą wyglądać bardzo podobnie.

Subskrybuj DailyWeb na Youtube!

Najważniejsze jednak, że starość starością, ale są jednak jeszcze tytuły na PS5, które trafią w mój wypaczony i zmanierowany gust, a jeszcze bardziej się cieszę, że nadzieje przywróciła gra polskiego studio i mało tego; Nasz redakcyjny, growy Adrian zdradził mi, że nadchodzi druga odsłona Frostpunka, a więc będę mial z pewnością na najbliższy czas dwa tytuły do ogrania.

Jesienne i zimowe wieczory zapowiadają się interesująco i bardzo mroźno, przede wszystkim dla mojej osady we Frostpunku.


Kiedy premiera Apple iPhone 14? Dwa źródła potwierdzają jednakową datę

Kiedy premiera Apple iPhone 14? Dwa źródła potwierdzają jednakową datę

Wielkimi krokami zbliżamy się do premiery smartfonów serii Apple iPhone 14. Dziś udało nam się poznać konkretny termin wydarzenia. Wcześniej mówiono o dacie 13 września, ale w sieci pojawiły się…