Przez ostatnie pół roku byłem wyjęty z życia. Kompletnie. Tona nerwów, jeszcze więcej załatwiania i do tego góra pieniędzy przepalona. Wymarzony dom jednak stoi i jest taki jaki miał być. Sporo mnie to kosztowało właściwie wszystkiego, ale mam nadzieję, że za kilka miesięcy, kiedy będę się przeprowadzał, powiem głośno: warto było!

Jednym z moich życzeń w nowym domu było przygotowanie kompletnej instalacji Smart Home. Pod tymi słowami kryje się sporo, ale u mnie plan był prosty: zautomatyzować co się da, w granicach rozsądku oczywiście.

R E K L A M A

1G7A1696

Wszelkie perypetie z tego całego procesu na pewno jeszcze będę opisywał, w ramach naszej nowej kategorii Smart Home, a dzisiaj skupię się na clue. Całość ma działać w oparciu o Home Kit. Dlatego też między innymi za wczasu kupiłem Home Poda Mini, który mnie zauroczył swoimi możliwościami, a ta decyzja zakupowa była podyktowana chęcią testów dzisiejszego bohatera: VOCOlinc Ripple, smart dyfuzora zapachowego, który obsługuje HomeKit (i nie tylko, o czym zaraz).

VOCOlinc Ripple – smart sprzęt za grosze

1G7A1699

Skłamałbym jeśli powiedziałbym, że marka VOCOlinc jest mi znana, ale mam wytłumaczenie na swoją ignorancję: dopiero zaczynam swoją przygodę z HomeKIT, a więc to przede wszystkim doskonała wiadomość dla tych wszystkich, którzy chcą się uczyć na moich doświadczeniach, a ja skrzętnie będę wszystko opisywał w naszej Smart Homeowej kategorii. Przejdźmy jednak do dzisiejszego bohatera VOCOlinc Ripple.

  • wysokość 16 cm x średnica 11,2 cm
  • Mgła ultradźwiękowa
  • Podświetlenie LED (widmo kolorów tęczy RGB)
  • Sterowanie głosowe lub korzystanie z aplikacji VOCOlinc
  • Wyłącza się automatycznie po opróżnieniu zbiornika na wodę
  • Pojemność zbiornika to 220 ml
  • Do 8 godzin ciągłej pracy
  • Timer uruchomiania i zatrzymania
  • Działa na Wi-Fi 2,4 GHz
  • Przeznaczony do mniejszych pomieszczeń (do 30 m²)
  • 3 przyciski manualne (podświetlenie, mgła i timer)
    Bez BPA

To urządzenie to nic innego jak bardzo zgrabny i przyjemny dla oka sprzęt, który zajmie się dystrybucją pięknych zapachów w Waszym domu. Ripple to cholernie zgrabny sprzęt, wyposażony w trzy przyciski od frontowej strony urządzenia, za pomocą których możemy sterować podstawowymi opcjami. To jednak bez znaczenia, bo cała magia drzemie właśnie w obsłudze zdalnej tego urządzenia.

1G7A1698

W moim wypadku Ripple podpięty jest Applowskiego Domu i mogę go spokojnie obsługiwać poleceniami Siri (Hey Siri, kiedy będziesz w końcu mówiła po polsku?!). Jako że Ripple ma wbudowane podświetlenie RGB, to prócz polecenia o włączeniu urządzenia możecie także zażyczyć sobie włączenia/wyłączenia podświetlenia. Nie wspominam już o wszystkich możliwych automatyzacjach (jak np. jeśli wracacie do domu, Ripple ma się automatycznie włączyć i serwować zapach lub lepiej, wieczorem ma się podświetlać, ale nie przed zachodem słońca).

1G7A1704

Interfejs do obsługi urządzenia jest banalny i przejrzysty (za to kocham HomeKit) i możecie zdecydować o włączeniu/wyłączeniu urządzenia lub analogicznie w stosunku do oświetlenia. Mało tego, możecie zmienić intensywność działania urządzenia za pomocą suwaka (działanie dwu-stopniowe: 50% lub 100%), a kolor nasycenie koloru możecie zmieniać co 1%). Prócz tego, oczywiście możecie zdecydować o kolorze podświetlenia, a tutaj tylko ogranicza Was wyobraźnia.

Ripple działa z Siri, ale to nie jedyny asystent, z którym sobie poradzi, bo producent potwierdza wsparcie również dla Amazon Echo lub Google Asystenta. A jak ze sposobem użycia? Wystarczy otworzyć wieko urządzenia, wyciągnąć lejek i wlać wodę z roztworem zapachowym. Co ciekawe, urządzenia poinformuje nas, kiedy woda w urządzeniu się skończy i zrobi to nawet na Apple Watch, jeśli z takiego korzystacie. Ripple ze względu na swoje niewielkie rozmiary będzie także stanowił doskonałą dekoracje, chociażby na Waszym biurku, a to nie przeszkodzi mu rozprowadzić zapachu nawet w 30m^2 pomieszczeniu.

1G7A1702

Wedle moich testów urządzenie działało absolutnie bezproblemowo i obsługowo (prócz dolewania wody oczywiście), a to ponoć wcale nie jest takie oczywiste. Na liście zalet jest jedna główna, która często w tego typu sprzętach stanowi ogromną przeszkodę: cena. VOCOlinc Ripple jest do kupienia za 169zł, a jeśli kupicie dwie sztuki, to będzie jeszcze taniej (319zł). Gorąco Wam polecam, u mnie sprawdza się wybornie, ciesząc moje oko na biurku albo i równie często w pokoju dzieciaków, kiedy rozprowadza on eukaliptusowy zapach, gdy dzieciaki zakatarzone kładą się spać.

Urządzenie możecie kupić bezpośrednio u dystrybutora tutaj.

 


Posłuchaj nas!