Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej wzywa do zmiany praktyki dotyczącej animizacji numerów na bilingach. W grę wchodzi bezpieczeństwo osób doświadczonych przemocą.

W myśl prawa, operatorzy usług telekomunikacyjnych zobowiązani są dokumentowania historii połączeń, która może posłużyć do rozpatrywania reklamacji, a także jako dowody w postępowaniach sądowych. Co więcej, bilingi stanowią część rachunków, które przesyłane są abonentom. Nie wszystkie numery muszą znaleźć się na liście. Szczegółowy wykaz nie musi obejmować numerów bezpłatnych. Mimo to, operatorzy najczęściej wyszczególniają je w dokumentacji. Wszak, nikomu to nie szkodzi. UKE uważa inaczej. Przy czym dotyczy to jedynie numeru z zakresu 116.

 

UKE chce, aby połączenia z numerami 116 były anonimowe. Dlaczego?

Numery z zakresu 116 to nic innego, jak swoiste infolinie dla osób, które doświadczyły przemocy, np. domowej. Aby móc zachować poufność wykonanych rozmów, nie powinny być one widoczne w bilingach, które są przesyłane abonentom lub wykazywane na żądanie właściciela numeru. Nie trzeba specjalnej wyobraźni, aby zwizualizować sobie scenariusz, w którym mąż dręczonej żony odnajduje biling, z którego wynika, że małżonka szuka pomocy. Numeracja 116 obowiązuje od 2006 roku i stanowi efekt działań Komisji Europejskiej.

R E K L A M A

Polska jest jednym z pierwszych krajów UE, który uruchomił numery 116 m.in. 116 123 (telefon wsparcia emocjonalnego), 116 111 (Telefon zaufania dla dzieci), 116 000 (numer interwencyjny w sprawie zaginionych dzieci). Połączenia na numerację z zakresu 116 są bezpłatne, nie wypływają zatem na wysokość rachunku, ale, co ważniejsze, z uwagi na szczególny charakter usług, które mogą być świadczone na tym zakresie numeracji, połączenia z tą numeracją nie powinny być wykazywane.

Prezes UKE rekomenduje więc nieujawnianie przez operatorów w wykazach i bilingach połączeń z numerami 116. Jest to zalecenie słuszne, ale pamiętajmy, że rekomendacja nie jest równoznaczna z nakazem lub ustawą. To, czy operatorzy wprowadzą zmiany w swoich procesach, zależy dziś tylko i wyłącznie od ich dobrej woli. Z pełnym stanowiskiem prezesa UKE można zapoznać się na stronie Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

Szukamy handlowca do DailyWeb