Reklamy tu, reklamy tam. Są wszędzie i zalewają nas, zdawałoby się, z absolutnie każdej możliwej strony. Gdzie jeszcze ich nie było? Otóż właśnie w środku konwersacji na Twitterze. Serwis społecznościowy testuje aktualnie jak sprawdzają się reklamy wciśnięte między odpowiedzi na danego tweeta.

Reklamy pod odpowiedziami na Twitterze

Już teraz możemy zobaczyć, jak wyglądają reklamy obecnie testowane przez Twittera. W tweecie, którego wrzucił Bruce Falck, Revenue Product Lead, widzimy, w których dokładnie miejscach pod danym postem pojawiają się reklamy:

Dzisiaj startujemy z testami zupełnie nowego i innego niż do tej pory formatu reklamowego w konwersacjach na Twitterze. Jeśli jesteście częścią tego testu (który odbywa się globalnie’ tylko na urządzeniach z systemami iOS i Android), zobaczycie reklamy po pierwszej, trzeciej i ósmej odpowiedzi na dany tweet.

Reklamy w środku konwersacji na Twitterze wyglądają dokładnie tak, jak można by się tego spodziewać. Trudno jednak powiedzieć już teraz, czy faktycznie będą się sprawdzać. W końcu już w feedzie platformy społecznościowej wciąż pokazują się reklamy, które dość rzadko możemy określić jako “spersonalizowane”. Czy to oznacza, że dokładnie te same reklamy będziemy oglądać jeszcze częściej i to pod konwersacją, którą chcemy przeczytać?

Twitter zdaje się próbować odbijać finansowo takim ruchem w stronę reklamodawców. W dalszym ciągu korzystanie z tego medium pod kątem reklamowym jest raczej rzadkością, nie mówiąc już o faktycznych wynikach, które rzadko są zadowalające.

Reklamy w środku konwersacji wydają się być jednak bronią obosieczną i sporym ciosem w kierunku utrudnienia wygody korzystania dla użytkowników końcowych platformy, którzy będą co najmniej poirytowani kolejnym widokiem nieinteresującej ich oferty.