Do tej pory było tak, że jeśli chcieliśmy usunąć jakiegoś naszego followersa to było to równoznaczne z jego zablokowaniem. Teraz jednak to się zmieni, bo Twitter wprowadza opcję usuwania obserwujących, ale bez ich blokowania. Podobnie zresztą jak ma to miejsce w przypadku innych serwisów tego typu.

Taka zmiana to na pewno dobra informacja dla polityków i dziennikarzy. Ci pierwsi będą mogli usunąć niezbyt lubianych obserwujących, ale nie ograniczą sobie i im wzajemnego podglądania. Podobnie zresztą w przypadku dziennikarzy – nie każdy z nich jest dumny, że obserwuje ich określony polityk.

Twitter pozwoli na usuwanie obserwujących

Informację przekazano na oficjalnym profilu wsparcia Twittera na… Twitterze. Jak widać usuwanie obserwujących jest banalnie proste, a jednocześnie dalej pozostawia nam wybór, czy chcemy daną osobę permanentnie zablokować.

Inne zmiany

Ta zmiana to nie jedyna z nowości w serwisie. Również w ostatnich dniach zmieniono sposób przełączania pomiędzy widokiem „Home” a „Najnowsze Tweety”. Ciągle nie rozumiem, dlaczego w widoku strony głównej na Twitterze wyświetlane są tweety dobierane przez algorytm Twittera, a nie te, które są najnowsze. W tym celu musimy klikać „gwiazdki” i wtedy strona załaduje nam ostatnie posty.

Jest to dość uciążliwe, bo Twitter to przede wszystkim błyskawiczny dostęp do informacji. Z tego względu widok najnowszych tweetów powinien być widokiem domyślnym, a ewentualnie jako dodatek można podrzucać widok listy proponowanych tweetów, albo tych z grupy „nie możesz przegapić”.

Serwis ostatnio podsuwa nam dziwne pomysły. Nie tak dawno pisałem o tym, że programiści Twittera testują możliwość wprowadzenia dodatkowych reakcji na posty. Wyglądać miałoby to podobnie, jak na Facebooku, gdzie poza serduszkiem (znanym z Twittera) możemy wyrażać także śmiech, niezadowolenie czy inne emotki.

engadget.com
engadget.com

Nie należę do zwolenników wielkich i drastycznych zmian na Twitterze. Serwis jest reliktem, ale uwielbianym przez miliony ludzi właśnie za to, że nie idzie w kosmiczne zmiany i przepych. Łatwo sobie wyobrazić, że w dobie fejsbukowych szaleństw z funkcjami, Twitter mógłby otrzymać grupy, czy nawet komunikator.

Twitter to Twitter i mam nadzieję, że twórcy portalu będą dalej konserwatywni w swych zmianach i nie zaszaleją psując jedyny, sensowny serwis.