27.11.2025 19:48

Kiedy Sly poznał Samuela i wkurzył ojca Peacemakera. Recenzja 3. sezonu serialu Tulsa King

Tulsa King zadebiutował dziś na SkyShowtime z ostatnim odcinkiem 3. sezonu. To najwyższy czas na małe podsumowanie!

tulsa king

O serialu SkyShowtime piszę już drugi raz. Pod koniec września opisałem moje wrażenia po obejrzeniu pierwszego odcinka 3. sezonu. Wspominałem wtedy, że żałuje, iż trzeba czekać z tygodnia na tydzień na kolejne epizody. Teraz z kolei będą narzekał, że całość już za nami. Bez owijania w bawełnę – Tulsa King to solidna rozrywka, a wartością dodaną są świetni, nowi bohaterowie, w których wcielają się Robert Patrick i Samuel L. Jackson.

Tulsa King – recenzja całego 3. sezonu

tulsa king

W trzecim sezonie Tulsa King dzieje się naprawdę sporo. Dwight Manfredi ma pomysł na nowy biznes, związany z produkcją i sprzedażą alkoholu, jednocześnie będąc na smyczy FBI. Wracają starzy „znajomi”, czyli wiecznie rozwścieczony Bill (rewelacyjny Frank Grillo) oraz Cal (Neal McDonough), który kandyduje na gubernatora.

I oczywiście nie może zabraknąć nowego antagonisty. Jest nim Jeremiah Dunmire, w którego wciela się spec od kreacji mocnych charakterów, czyli Robert Patrick. Wystarczy wspomnieć jego role w Terminatorze 2, czy ostatnio – w serialu Peacemaker. Z kolei w 9. odcinku pojawia się kolejna ważna postać, dla której udział jest podkręceniem atmosfery pod nadchodzący spin-of. To Lee Washingtonie Jr., grany przez samego Samuela L. Jacksona.

tulsa king

Czy tych wątków jest za dużo na jeden, 10-odcinkowy sezon? Trochę tak (szczególnie, że jest jeszcze parę mniejszych wydarzeń, o których nie wspomniałem), bowiem nie wszystkie mają ogromne znaczenie. Zostanie kilka niedokończonych spraw i mam wrażenie jakby twórcy zapomnieli o paru bohaterach, ich drodze i potencjału do przemiany.

Nie chce za dużo spojlerować, więc nie posłużę się przykładami, ale natłok wątków skutkuje tym, że niektóre z nich nie są wystarczająco rozwinięte. Nawet motyw współpracy Dwighta z FBI to tak naprawdę zapchajdziura i w finalnym rozrachunku – nie ma znaczenia, aczkolwiek wprowadza interesującą postać wyrafinowanego, stoickiego przestępcy.

Trochę ponarzekałem, więc teraz przyszedł czas na pochwały, a tych jest niewątpliwe bardzo dużo. To nadal samoświadoma produkcja, której nie można traktować zbyt serio. Plot armor niektórych bohaterów, zbiegi okoliczności i wychodzenie z opresji bez najmniejszego problemu to oczywiste odwołanie do kina akcji lat 90. W normalnym świecie nic takiego nie miałoby miejsca. Tulsa King niczego nie udaje. To serial, który daje niesamowicie dużą dawkę rozrywki, którą ja sam akceptuje. Dlaczego to tak dobrze się ogląda? Dzięki charyzmatycznym bohaterom, których nie sposób nie polubić.

Tulsa King to aktorski popis ikon kina

Kopia – Kopia Grafiki w tekscie 2560x1680 1 1

Oczywiście prym wiedzie Sylvester Stallone, który mimo, że ma prawie 80 lat to jest niezwykle wiarygodny w roli podstarzałego gangstera. Wierzę, że facet potrafi przywalić, a swoim urokiem osobistym zwalić z nóg niejedną kobietą. Świetna kreacja i to w zasadzie bardzo ciepła postać, która jest dobrym wujkiem całego osiedla. A to, że jego działalność jest bardzo kontrowersyjna, to już inna rzecz.

tulsa king3

W trzecim sezonie jednak ma sporą, aktorską konkurencję. Nie będę ukrywał, że kiedy na ekranie pojawia się Robert Patrick to dzieje się magia. Facet tak przykuwa uwagę, że reszta mogłaby nie istnieć. Aktor znów odgrywa rolę twardego ojca. W 2. sezonie Peacemakera miał szansę pokazać się z lepszej, bardziej empatycznej strony, a więc aby równowaga w przyrodzie była zachowana, to w Tulsa King nic dobrego nie można o nim powiedzieć. Napięte relacje rodzinne, religijne przekonania i focus na jeden cel. To jedna z lepszych kreacji serialowych tego roku.


Na SkyShowtime będzie się działo! Znamy listę premier na 2026 rok

Na SkyShowtime będzie się działo! Znamy listę premier na 2026 rok

SkyShowtime wydał oficjalny komunikat na temat swoich filmowych i serialowych premier. Jeszcze w 2025 roku czeka nas debiut kinowego hitu, a już na początku 2026 – jeszcze więcej! Przyjrzyjmy się…

Warto jeszcze wspomnieć o udziale Samuela L. Jacksona, który gra… Samuela L. Jacksona. I nie jest to wcale wada. Ja w ogóle miałem wrażenie, że jego angaż w tym serialu był na specjalną prośbę Sylvestra Stallone. W zasadzie – brak jego udziału zniwelowałby tylko jeden, krótki wątek oraz brak wspólnego picia kawki z Dwightem i jego ekipą. Zero potrzeb, widzę Samuela L. Jaksona i daje milion serduszek. I to też bardzo zgrabne wprowadzenie postaci, która otrzyma swój spin-off. Czekam na NOLA King i poczynania gangstera w Orleanie.

Tulsa King to sprawny akcyjniak, świadomy swoich urpszczeń

tulsa king2

Tulsa King w 3. sezonie zasadniczo nie zwalnia tempa. Owszem – wiele sytuacji można przewidzieć, a finał mógł być dłuższy oraz lepiej kończyć pewne wątki, ale i tak – bawiłem się świetnie. To serial, na który zawsze mam ochotę. Czuje wizję Taylora Sheridana i odczuwam ten swojski klimat tytułowej mieściny.


To miał być mój ulubiony film 2025 roku, a jest rozczarowanie. Recenzja filmu Uciekinier

To miał być mój ulubiony film 2025 roku, a jest rozczarowanie. Recenzja filmu Uciekinier

Uciekinier w reżyserii Edgara Wrighta był jednym z bardziej wyczekiwanych przeze mnie filmów 2025 roku. W dniu premiery (tj. 14 listopada) ruszyłem od razu do kina i już dostarczam wam…

Trzeba oczywiście przymknąć oko na wiele zdarzeń, ale aktorsko wszystko się tutaj zgadza. Jestem ciekaw, co nas czeka w 4. sezonie. Tym razem nie ma cliffhangera, jak w poprzedniej odsłonie, jednak parę małych furtek zostało otwartych. I wierzę w to, że twórcy mają jeszcze parę asów w rękawie. Ode mnie 7/10. Kawał dobrej telewizji, gdzie kino gangsterskie romansuje z komedią oraz westernem. To ryzykowny miks, ale tym razem udany.