27.10.2023 13:40 | Aktualizacja: 27.10.2023 17:35

Teenage Engineering TP-7: przetestowałem nietuzinkowy rejestrator i muszę Wam o nim opowiedzieć

Zachwytów nie było końca. Tak w telegraficznym skrócie zrecenzowałbym Teenage Engineering TP-7. Czym jest, jak działa i dlaczego jest niesamowity, jak na dyktafon? O tym będzie w tym materiale. Zapraszam na recenzje niezwykłego rejestratora dla niezwykłych ludzi z doskonałym poczuciem tego, co piękne i niestety nietanie.

teenage engineering tp 7

Chyba możemy mówić o sobie (dailyweb), że jesteśmy nieformalnymi, nieopłacanymi ambasadorami Teenage Engineering. O tej szwedzkiej firmie piszemy właściwie tylko w superlatywach, piejąc z zachwytu na każdy kolejny produkt, wypuszczony na rynek. Ochów i achów nie ma końca, tylko czasem pomarudzimy, kiedy trzeba napisać o cenie. Dzisiejszy bohater TP-7 idealnie wpisuje się w ten schemat. Jest świetnie, ale jest drogo.

1G7A9664 scaled

Czym właściwie jest Teenage Engineering TP-7?

Można go określić jako dyktafon i to byłoby bardzo właściwe określenie, natomiast wydaje mi się, że bardzo krzywdzące. Bo to trochę tak jak samochodem, można nazwać produkty marki Dacia jak i Ferrari, wiadomo, wszystko się zgadza, ale ten drugi to pewnie bardziej styl życia, spełnianie wysokich oczekiwań, prestiż i blichtr.

Właściwym wydaje się określenie, że TP-7 to taki Ferrari wśród dyktafonów aka rejestratorów. Zapytacie jednak, co niezwykłego może być w urządzeniu, które po prostu odpowiedzialne jest za rejestracje dźwięku/głosu? Okazuje się, ze WSZYSTKO i na tym właśnie polega magia marki Teenage Engineering, która projektując urządzenia, które doskonale znamy, robi to w inny, oryginalny sposób, niż cała reszta, dorzucając do tego inny wymiar jeśli chodzi o design i dorzucając jeszcze lepsze doświadczenia, niż robią to wszyscy.

1G7A9665 scaled

Wróćmy jednak na ziemie i zajmijmy się rejestratorem, jaki by nie był.

1G7A9666 scaled

Sprytnie zapakowany TA TP-7

Nie ukrywam, że przyszło mi spędzić kilka chwil, żeby zrozumieć jak TP-7 wypakować z plastikowego, połyskującego opakowania. Podpowiedzią miał być zawias, w charakterystycznym pomarańczowym kolorze. Bing. Po podważeniu pudełka, zawias pozwolił rozsunąć opakowanie i moim oczom ukazała się szara gąbka i instrukcja obsługi.

1G7A9667 scaled

Dopiero pod nią znalazłem TP-7 z akcesoriami. Teenage Engineering TP-7 co znajdziemy w pudełku?

  • rejestrator
  • przewód USB-C
  • przejściówkę mały Jack -> duży Jack
  • instrukcje

Jak już jesteśmy przy technikaliach, to poniżej…

…specyfikacja Teenage Engineering TP-7

  • 3x wejścia stereo / 1x wyjście
  • 1x wyjście stereo do słuchawek z adapterem 3,5 to 6,35 mm
  • Wbudowany mikrofon i głośnik
  • 128 GB wbudowana pamięć
  • 24-bit/96 kHz USB
  • Bluetooth Low Energy
  • 7 godzin pracy na baterii
  • 64 x 32 px wyświetlacz monochromatyczny

1G7A9668 scaled

Konstrukcja TP-7

Tutaj kryje się pierwsze zetknięcie z magią. TP-7 jest bezkompromisowy jeśli chodzi o design. Jest zaprojektowany w taki sposób, by idealnie komponował się z całą linią produktów TE, które są już dostępne na rynku (mikrofon CM-15, czy mixer TX-6). Kanciaste kształty, ze ściętymi krawędziami,  minimalistyczny interfejs, delikatne akcenty wskaźników LED czy malutki ekran, który o dziwo zmieści sporo informacji.

1G7A9670 scaled

Urządzenie w całości zrobione jest z aluminium, doskonałe w dotyku. Czuć w ręku produkt premium, gdybyście nie zauważyli tego wcześniej. Mamy do dyspozycji trzy główne przyciski sterujące rejestrowanym materiałem, które znajdują się na dolnej krawędzi urządzenia (nagrywaj, odtwórz, zatrzymaj), które do złudzenia przypominają urządzenia z lat 80.

1G7A9671 scaled

Mamy LED-y podzielone na dwie sekcje: po lewej stronie urządzenia czerwony kolor informujący o rejestracji audio, a po prawej dwa wskaźniki głośności (do tego są również dwa osobne przyciski). Włącznik obrotowy znajduje się na górnej krawędzi, którego przekręcenie powoduje również uruchomienie niewielkiego ekranu w prawej górnej części urządzenia.

Prawdziwe smaczki zostawiłem na koniec, bo są wyjątkowe dla tego urządzenia i dla całej branży rejestratorów. Otóż imitacja szpuli, która kręci się podczas nagrywania, to prawdziwy efekt wow i esencja tego cudeńka. Włącza się ona podczas nagrywania i zatrzymuje po wciśnięciu przycisku stop, ale to nie wszystko, co potrafi. Otóż TE zaprojektował ją tak, że możecie w każdej chwili nacisnąć ją palcem, by zatrzymać nie tylko ją, ale także i całe nagrywanie. Jak podkreśla producent, to doskonale i wygodne rozwiązanie, jeśli np. Wasz rozmówca podczas sesji chce powiedzieć coś off the record.

offtherecord scaled

Pomysłowe, funkcjonalne i pięknie zaprojektowane, to esencja produktów od Teenage Engineering

To nie koniec rewelacji, gdyż za pomocą szpuli możecie także przewijać nagrane przez Was materiały audio. Oczywiście ciężko będzie przewinąć tym sposobem kilkadziesiąt minut materiału, ale nie lękajcie się. Z boku urządzenia znajduje się charakterystyczny, dwustronny przycisk, który pozwala Wam bardzo sprawnie przesunąć nagranie do początku lub do przodu, zależnie od potrzeb.

1G7A9672 scaled

Gdyby się dobrze rozejrzeć po urządzeniu, to samych przycisków jest naprawdę wiele, ale design i sposób ich rozmieszczenia daje konstrukcji naprawdę sporo lekkości. Wyobraźcie sobie teraz je rozmieścić w tych samych rozmiarach obok siebie, podpisać, to efekt byłby przytłaczający i nieczytelny. Teenage Engineering przykłada ogromną wagę do designu, ale i do użyteczności.

Przez zastosowanie trzech portów wejściowych możecie urządzić sobie nagrywanie, chociażby podcastów, z trzema niezależnymi źródłami. Jest też port USB-C do ładowania urządzenia i przesyłania plików audio. Jest też wbudowany głośnik, który bardzo wyraźnie zaserwuje Wam zarejestrowany dźwięk. Do TP-7 oferowana jest także darmowa aplikacja, która zrobi za Was transkrypcje i poradzi sobie z tym zdecydowanie sprawnie.

Urządzenie to jest także stworzone nie tylko dla muzyków, field recordingowców, czy podcasterów, ale również dla np. dziennikarzy, prawników, czy służb medycznych (jak np. patolodzy), którzy często korzystają z notatek głosowych, albo nagrywają wywiady jak dziennikarze. Dodatkowo mających potrzebę transkrypcji nagrań. Aplikacja TP-7 współpracuje ze sztuczną inteligencją o nazwie Whisper, stworzonym przez OpenAI, czyli ekipę od Chat GPT. Dzięki temu algorytm dokonuje transkrypcji nagrań naprawdę dobrze, dodając interpunkcję, a nawet może wykrywać kilka głosów! Następnie plik z tekstem możemy od razu wysłać na maila, przerzucić do plików czy cokolwiek chcemy zrobić.

1G7A9671 scaled

TP-7 to nie jest zwykły rejestrator, ale prawdziwe dzieło sztuki

A jak wiadomo, za takie rzeczy przyjdzie zapłacić. To jednak nie jest kwestia tego, że TE chce ogołocić swoich klientów, a bardziej koszty nie mają znaczenia, bo marka stawia na totalną bezkompromisowość. To oczywiście wpływa na koszt.

1G7A9673 scaled

Nie oszukujmy się, mimo tego, że TP-7 to genialne urządzenie z całej linii produktowej, ale nie jest to produkt dla wszystkich. Prócz zasobnego portfela, potrzebujesz także umiejętności obcowania z pięknym sprzętem i doceniać jego walory.  Teenage Engineering TP-7 to wydatek rzędu ponad 6 500 PLN. To jednak sprzęt, który prócz pełnienia swojej funkcji w doskonały i nietuzinkowy sposób, będzie cieszył oko i sprawiał ogromną satysfakcję z jego obcowaniem.