HTC próbuje ponownie zaistnieć na rynku smartfonów. Najwyraźniej firma zdaje sobie sprawę z tego, że bezpośrednie konkurowanie z gigantami branży, czyli Samsungiem czy Xiaomi, nie ma większego sensu. Zamiast dołączać do swoistego wyścigu zbrojeń, tajwański producent zdecydował się bazować na obszarze, w którym czuje się swobodnie.

Mowa o wirtualnej rzeczywistości. Tak, HTC Desire 22 Pro to sprzęt dedykowany „metaverse”. Poznajmy szczegóły. Tytułowy producent zaprezentował właśnie swoje najnowsze dziecko – smartfon HTC Desire 22 Pro, który jest niczym inny, jak ukłonem w stronę entuzjastów wirtualnej rzeczywistości. Urządzenie o ciekawym przeznaczeniu może pochwalić się również innymi niestandardowymi cechami. Otóż smartfon może posłużyć jako portfel do przechowywania kryptowalut oraz NFT. Problem w tym, że tego typu funkcje mogą nie wystarczyć do osiągnięcia, choćby połowicznego sukcesu. Przeszkodą może okazać się warstwa sprzętowa.

R E K L A M A

HTC Desire 22 Pro – średniopółkowy procesor, ekran 120 Hz i bogaty zestaw łączności

Stylistyka to kwestia gustu. Niektórym, design zastosowany w HTC Desire 22 Pro wyda się atrakcyjny, innych odrzuci. Moja opinia jest dokładnie pośrodku. Smartfon wygląda dobrze, ale pewne elementy, takie jak moduł fotograficzny, bryła czy szeroki „podbródek”, trącą myszką. Nie warto oceniać książki po okładce, dlatego przyjrzyjmy się kwestiom technicznym. Co takiego znajdziemy w obudowie mierzącej 166,3 x 76,9 x 9,4 mm i ważącej 205,5 g, którą cechuje wodoszczelność potwierdzona normą IP67?

HTC Desire 22 Pro

Na pierwszy ogień bierzemy ekran. Mamy tu do czynienia z panelem IPS. Jasne, AMOLED zapewniłby znacznie lepsze doznania, natomiast nie warto przekreślać wariacji na temat LCD. Niektóre modele, jak na przykład Apple iPhone XR czy iPhone 11 mogły śmiało konkurować swoją Retiną z niektórymi AMOLED-ami. Obraz w rozdzielczości FHD (2412 x 1080 pikseli) wyświetlany jest na 6,6 ekranie z odświeżaniem częstotliwością 120 Hz. Powinno być więc czytelnie oraz płynnie.

Za wydajność odpowiada układ ze średniej półki cenowej – Qualcomm Snapdragon 695 5G, 8 GB RAM i 128 GB pamięci na dane użytkownika. Na plus jest na pewno obecność slotu na karty microSD. Obawiam się, że taki setup może okazać się niewystarczający do pracy z szeroko rozumianą technologią wirtualnej rzeczywistości. Na polu łączności mamy do czynienia z zestawem składającym się z WiFi, ac, Bluetooth 5.1, NFC oraz 5G. Nie wspominam o GPS, gdyż jego obecność jest dziś w zasadzie standardem.

Fotograficznie, w HTC Desire 22 Pro otrzymujemy szerokokątny obiektyw ze światłem f/1.8 z matrycą o rozdzielczości 64 MP, 13 MP ultraszeroki kąt oraz dodatkowy 5 MP aparat. Za selfie odpowiada 32 MP frontowa kamerka umieszona we wcięciu ekranowym. Jeśli patrzymy czysto sprzętowo, jest to standard, natomiast software’owo, możemy polegać na elektronicznej stabilizacji wideo, trybie profesjonalnym, trybie nocnym oraz trybie portretowym. Akumulator o pojemności 4520 mAh będziemy mogli ładować mocą 18 W, jednakże producent zaimplementował tutaj także technologię indukcyjną.

VR i kryptowaluty

Sprzęt ma umożliwić konsumpcje treści w Viverse (wirtualny świat), którą będziemy realizować przy użyciu gogli HTC Vive Flow. To jednak nie koniec, gdyż w smartfonie znajdziemy także aplikację Vive Market, czyli swoisty portfel (między innymi) na kryptlwaluty. Brzmi świetnie, ale czy będziemy mogli kupić HTC Desire 22 Pro w Polsce?

HTC Desire 22 Pro

Sugerowana cena detaliczna wynosi dziś 459 euro, czyli blisko 2150 złotych. Typuję więc, że sprzęt, jeśli trafi do naszego kraju, będzie kosztował mniej więcej 2500 złotych. O ile w kontekście dostępności VR i obsługi kryptowalut wydaje się to w porządku, o tyle specyfikacja techniczna nie przystoi smartfonowi w tej kwocie. Nie szukając daleko, świetnymi alternatywami będą Samsung Galaxy S20 FE z układem Qualcomm Snapdragon 865, realme GT 2 ze sztandarowym chipem Qualcomm Snapdragon 888 czy świetnie wykonany i atrakcyjny stylistycznie Xiaomi 11T Pro.

HTC Desire 22 Pro

Tym samym nie wróżę HTC Desire 22 Pro dużego sukcesu. Mam do marki sentyment. Korzystałem z urządzeń HTC z systemem Windows Mobile. Również jeden z moich pierwszych „Androidów” należał do tajwańskiego koncernu. Tym bardziej jest mi szkoda obserwować, jak smartfonowy biznes tonie.

Robot Robbie w punkcie Żabka Nano wydał już ponad 1000 hot-dogów. Witamy w polskim Skynecie.