Policja weszła do paryskiego biura X w związku erotycznymi deepfake’ami i negowaniem Holocaustu przez Grok
Teksty publikowane przez Grok wywołały swego czasu mnóstwo kontrowersji. Jedni mówili, że były straszne, inni, że śmieszne. Sprawie przyjrzała się jednak niejedna prokuratura i nareszcie ktoś coś zrobił.
Francuska policja przeszukała we wtorek paryskie biura X (d. Twitter) m.in w związku ze śledztwem prowadzonym przez Wielką Brytanię. Prokuratorskie dochodzenie dotyczy ewentualnego współudziału w przechowywaniu i rozpowszechnianiu zdjęć pornograficznych z udziałem dzieci oraz tworzenia deepfake’ów o charakterze seksualnym. To nie wszystko, bo, jak się dowiadujemy, toczy się także śledztwo w sprawie publicznego zaprzeczania zbrodniom przeciwko ludzkości (Holocaustu) oraz nielegalnego pozyskiwania danych z automatycznego systemu przetwarzania. Sprawa nie jest zatem błaha.
Musk ma się stawić na przesłuchanie w sprawie Groka
Samo przeszukanie biur i zabezpieczenie niezbędnej dokumentacji oczywiście nie wystarczy, by dokładnie wyjaśnić tę sprawę, dlatego śledczy zażądali by 20 kwietnia na pytania odpowiedział sam Elon Musk oraz Linda Yaccarino, była szefowa X, która zrezygnowała z pełnienia tej funkcji w lipcu 2025 roku. Przeszukanie w Paryżu odbyło się w ramach skoordynowanej akcji pod przewodnictwem jednostki ds. zwalczania cyberprzestępczości ulokowanej w prokuraturze we współpracy z jednostką ds. cyberprzestępczości francuskiej policji oraz Europolem, centralną agencją ścigania z ramienia Unii Europejskiej. Organy prawa znad Sekwany przekazały w oświadczeniu:
Dobrowolne przesłuchania kierowników powinny umożliwić im wyjaśnienie swojego stanowiska w sprawie faktów oraz, w stosownych przypadkach, przewidzianych środków zapewniających zgodność z przepisami.
Reuters z kolei podał, że Urząd Komisarza ds. Informacji w Zjednoczonym Królestwie, który jest organem nadzorczym dbającym o zapewnienie prywatności i egzekwowanie przepisów dotyczących ochrony danych, rozpoczął śledztwo w sprawie generowania, przez formalnie należący do xAI Grok, zdjęć o charakterze seksualnym. Według zgłoszeń, które dały podstawę do uruchomienia dochodzenia, na obrazach przedstawiane były osoby dorosłe i dzieci, które nie wyraziły na to zgody. Materiały te następnie w zastraszającym tempie rozpowszechniane były na platformie X. Odnosząc się do dokonanych przeszukań, francuska prokuratura przekazała, że jej celem jest ostateczne zapewnienie zgodności platformy X z francuskim prawem.
Działania, które mają miejsce w Paryżu oraz Londynie są niejako pokłosiem dochodzenia wszczętego przez Unię Europejską, która chce sprawdzić, czy na X rozpowszechnia się nielegalne treści, w tym także generowaną przez Groka pornografię z udziałem nieletnich. Ciemne chmury wiszą nad X, xAI i Grokiem nie tylko w Europie. Po głośnych incydentach z modelem Muska w roli głównej tymczasowy zakaz korzystania z Groka wydały Indonezja i Malezja. Rząd w Brazylii wystosował ultimatum, domagając się zaprzestania rozpowszechniania treści o charakterze seksualnym, natomiast Kanada i Indie rozpoczęły swoje własne śledztwa w tej sprawie. Czy ktokolwiek personalnie odpowie za publikowanie przez model AI tych wszystkich potwornych rzeczy? Trzymam kciuki za europejski wymiar sprawiedliwości.
