14.07.2026 8:00

Szybko poszło. Meta wyłączyła Muse Image po fali krytyki

Meta ugięła się pod naporem krytyki swojego najnowszego produktu Muse Image i wycofała dostępność narzędzia. Poszło o wykorzystywanie danych ze wszystkich publicznych profili na Instagramie.

instagram app icon

Tuż przed weekendem informowaliśmy Was o tym, że warto czym prędzej wyłączyć ustawienia ponownego użycia zdjęć opublikowanych na koncie na Instagramie, bo w przeciwnym razie, generator AI Mety opracowany przez Meta Superintelligence Labs będzie miał do nich nieograniczony niczym dostęp. Jednocześnie każdy użytkownik platformy będzie mógł oznaczyć Wasze konto pisząc prompt, by Muse Image wykorzystał i przerobił opublikowane przez Was materiały. Co jeszcze bardziej bulwersujące, o tym, że narzędzie przetworzyło Wasze zdjęcia nigdy byście się nie dowiedzieli. Na szczęście nie minęło dużo czasu, by Meta wycofała tę kontrowersyjną usługę.

Muse Image zniknął i oby szybko nie wrócił

Nie trzeba było długo czekać na słowa oburzenia użytkowników, ekspertów ds. prywatności i samego Hollywood po tym, jak Meta ogłosiła uruchomienie generatora AI Muse Image. Samo udostępnienie tego typu narzędzia nie powinno budzić większych kontrowersji, wszak wszyscy konkurenci Mety mają w swojej ofercie podobne usługi, a efekty ich prac widzimy każdego dnia jako ilustracje dziesiątek artykułów, miniatur filmów na YouTube czy rolek w social mediach. Problem z narzędziem od Mety polegał na tym, że sztuczna inteligencja miała bez żadnych ograniczeń czerpać inspirację z materiałów opublikowanych na wszystkich publicznych kontach na Instagramie.

Naszym zamiarem było udostępnienie przydatnego narzędzia twórczego oraz zapewnienie użytkownikom możliwości decydowania o tym, czy ich treści publiczne mogą być wykorzystywane w ten sposób.

Powyższe oświadczenie Mety przytoczył Reuters, który jeszcze w piątek poinformował, że właściciel Instagramu pod naciskiem ogromnej fali krytyki wycofał z użycia Muse Image. Generator był zatem dostępny przez całe trzy dni. Największym błędem jaki Meta popełniła wdrażając narzędzie było to, że owa możliwość decydowania była jedynie iluzją, bo każdy z szacowanych na 3 miliardy użytkowników Instagramu, o ile miał publiczny profil, domyślnie zgadzał się na udostępnienie swoich zdjęć, rolek i innych materiałów narzędziu AI, a tak naprawdę innym użytkownikom, którzy mogli z tymi treściami zrobić co im się żywnie podobało i następnie opublikować je pod własnym nickiem.


Apple pozywa OpenAI. W tle oskarżenia o perfidną kradzież danych o nadchodzących produktach

Apple pozywa OpenAI. W tle oskarżenia o perfidną kradzież danych o nadchodzących produktach

Apple pozywa OpenAI oraz jej dwóch swoich byłych pracowników, którzy dołączyli do OpenAI za rzekome nadużycia oraz kradzież danych o nadchodzących produktach i szczegółach produkcji. Podobno takie informacje miały przyśpieszyć…

Reuters zauważa, że na wydanie Muse Image ostro zareagował amerykański związek zawodowy SAG-AFTRA zrzeszający artystów reprezentujących najróżniejsze dziedziny sztuki aktorskiej, muzyki i performance’u, ale także dziennikarzy, czy prezenterów telewizyjnych. Stowarzyszenie głośno protestowało argumentując, że nie może być, tak, że wprowadza się tego typu kontrowersyjne rozwiązanie z góry przyjmując, zgodę użytkowników. Jedyna droga powinna opierać się na odwrotnym mechanizmie, w którym to autor zdjęcia, filmu czy rolki wyraża świadomą zgodę na to by jego twórczość mogła być dowolnie modyfikowana przez AI. Po tym, gdy Meta wyłączyła Muse Image, SAG-AFTRA wyraziła zadowolenie z tej decyzji podkreślając, że zagrożenia związane z tworzeniem cyfrowych replik bez zgody są powszechnie znane, a udostępnienie funkcji zachęcającej do takich zachowań było nierozsądne.