17.01.2024 12:30

Plakat AI i spektakt Hamleta. Zamierzone niedoskonałości czy głupie tłumaczenia po fakcie?

Teatr Polski w Bydgoszczy promuje swoją premierę sztuki Hamlet, która odbędzie się 26 stycznia 2024 roku. Plakat spektaklu został wygenerowany przez sztuczną inteligencję i cóż…nie wygląda najlepiej. W sieci wrze.

Plakat AI

Plakat AI przedstawia mężczyznę w różowym garniturze, który trzyma ogromnej wielkości czaszkę. Śmiem jednak wątpić, iż zmieści się ona w ręku Hamleta! Jednak to nie jest największym problemem tego „dzieła”. W zasadzie kłopotów z taką formą plakatu jest dużo więcej. Po pierwsze – jego niedoskonałość, a po drugie… podpis autorki Natalii Mleczak.

Jest to grafika, która została stworzona przez sztuczną inteligencję, więc imię i nazwisko na samym dole to spora bezczelność, bo nie jest autorką tego plakatu. Inna rzecz, że został on wygenerowany niedokładnie. Szczerze? Nie chciałbym się pod nim podpisać. Mężczyzna ma ucięty palec, a pod uchem ma… coś dziwnego. Nie wygląda mi to na celowy zabieg, co zauważył m.in. Andrzej Pągowski – autor plakatów promujących wydarzenia kulturalne.

Plakat AI wzbudził wiele kontrowersji w sieci

Plakat AI
Fragment plakatu Hamlet. Uwagę przykuwa brak palca i okolice ucha

Tomasz Karpińśki, jeden z entuzjastów Teatru Polskiego w Bydgoszczy, pod postem na Facebooku promującym wydarzeniem, był wprost zachwycony tym plakatem AI. Wypowiedź ta uruchomiła Andrzeja Pągowskiego, który nie gryzł się w język.

Jak się nie umie samemu można zrobić to naruszającym prawa autorskie AI…tylko trzeba „babole” dopracować BRAK PALCA (on tam chyba jest tylko nieszczęśliwie oświetlony) I DEFEKT UCHA… Odważna decyzja graficzki by się pod tym podpisać. Nie mam nic przeciwko AI, tylko jeżeli nie potrafię sama to po co udaję grafika? Teatr z takimi tradycjami idzie na łatwiznę. Ta landrynka pewnie niektórym się spodoba, ale w historii sztuki plakatowej nie zostanie.

Autorka plakatu i dyrektorka Teatru Polskiego bronią Hamleta w różowym garniturze

Plakat AI

W odpowiedzi można przeczytać komentarze, które bronią niedoskonałości plakatu. Mówi się w nich, że to zabieg celowy. Na pierwszy rzut oka widać, iż Pani Natalia Mleczak dopiero uczy się korzystać ze sztucznej inteligencji. Trudno mi uwierzyć w fakt, że wizualizacja plakatu jest perfekcyjna. Oczywiście biorę pod uwagę to, iż mogę być w błędzie i przy premierze sztuki okaże się coś ciekawego: Hamlet bez palca i ze zdeformowaną tkanką w okolicach ucha ma swój fabularny sens. Na razie jednak wirtualnemedia dotarły zarówno do autorki plakatu, jak i dyrektora teatru. Komentarze w tej sprawie:

Doceniam twórczość Pana Pągowskiego, ale wydaje mi się, że nikt z nas ma takiej sprawczości, żeby aż tak opiniować. A zarzut, że do historii to nie przejdzie? – Tak kiedyś mówiono o fotografii, jak wchodziła i zastępowała niby malarstwo. Myślę, że wszystko ma swój czas i wszystko pracuje na to, że pewne rzeczy się nie dewaluują, bo wynikają z tego, że w każdym okresie, każdy człowiek ma do czegoś innego sentyment.

Cóż, Pani Natalia Mleczak ma ogromne pokłady pewności siebie i jeszcze większą dawkę bezczelności. Porównuje grafikę wygenerowaną przez system (i dopowiadając sobie wielkie zasługi własnego wykonania) do własnoręcznego robienia zdjęć. Nie muszę chyba wspominać, że w tym drugim wypadku jest wiele zmiennych warunków i ustawień aparatu.

Dyrektor Teatru Polskiego w Bydgoszczy Wojciech Faruga również nie widzi w tym problemu i broni plakatu, utrzymując narrację, że jest on częścią przedstawienia.

W naszym teatrze traktujemy plakat jako integralną część spektaklu i bardzo nam zależy na tym, by współpracujący z nami twórcy i twórczynie mieli udział w jego powstawaniu. W związku z tym, nie zaprosiliśmy do współpracy jednego twórcy/twórczyni, który tworzyłby grafiki do wszystkich spektakli, a przy każdej premierze podejmujemy współpracę z innym artystą lub artystką. W naszym teatrze powstają różne spektakle, reprezentujące odmienne estetyki i chcemy, by plakaty do nich nawiązywały i je wyrażały. W przypadku tego plakatu artystkę – również scenografkę i kostiumografkę naszej najnowszej premiery – wspomagała sztuczna inteligencja. Jest to dla nas nowy ciekawy trop, ponieważ w naszym programie ważne jest poszukiwanie nowych środków wyrazu.

A co jeśli niedoskonałości plakatu to zabieg celowy?

Nie kupuję za bardzo tłumaczeń, że taki był plan. Mleko się rozlało, a więc trzeba z niego zrobić szampana. I jasne – sztuki nowoczesne stosują różne formy przekazu oraz promocji, ale tutaj gołym okiem widać, że ktoś ewidentnie czegoś nie przypilnował. Cofnę swoje słowa, jeśli zobaczę sztukę, ale niestety do Bydgoszczy mi nie po drodze. Jednak na pewno sprawdzę recenzję. Nie zmienię też zdania w innej kwestii – autorka nie powinna podpisywać dzieła swoim nazwiskiem, jeśli nie zostało przez nią stworzone.

Premiera sztuki Hamlet w reżyserii Cezara Tomaszewskiego odbędzie się 26 stycznia 2024 roku w Teatrze Polskim w Bydgoszczy. Na koniec naszła mnie jeszcze jedna myśl. Plakat jest stworzony paskudnie, co już podkreślałem wyżej. Nie dowiedziałbym się jednak o tym spektaklu, bo nie wpisuje na co dzień w przeglądarkę „Szekspir teatr gdzie obejrzeć”.


OPPO A79 5G w naszych rękach. Pierwsze wrażenia z użytkowania smartfonu za mniej niż tysiąc złotych

OPPO A79 5G w naszych rękach. Pierwsze wrażenia z użytkowania smartfonu za mniej niż tysiąc złotych

Osoby szukające smartfonu do 1000 zł stanowią liczną grupę klientów. Trudno jednak trafić naprawdę udany model mieszczący się w tym pułapie cenowym. Czy OPPO A79 5G spełni oczekiwania i będę…

Jako osoba, która z kulturą ma sporo wspólnego, zainteresowałem się tematem i bardzo możliwe, że gdybym mieszkał w Bydgoszczy, poszedłbym sprawdzić, czy faktycznie niedoskonałość grafiki jest zabiegiem celowym. Całkiem niezła kampania reklamowa? Byłby to nie pierwszy przykład, kiedy zła prasa zwiększa zainteresowanie wydarzenia kulturowego.