Fizyczne kopie wiecznie żywe? Oblivion Remastered na Nintendo Switch 2 całkowicie wyprzedany
Wielu graczy chcących kupić The Elder Scrolls IV: Oblivion Remastered w wersji na Nintendo Switch 2 spotkało się z dość nieoczekiwaną sytuacją, gdyż wszystkie fizyczne kopie gry zostały wyprzedane…
Zdaniem Sony, które na początku lipca ogłosiło nadchodzący koniec produkcji płyt z grami, gracze coraz częściej wybierają wydania cyfrowe zamiast ich fizycznych odpowiedników. Jednakże, niedawna premiera nowego portu Oblivion Remastered na platformę Nintendo maluje zupełnie inny obraz.
Oblivion Remastered znika z półek
W ubiegły poniedziałek w mojej głowie pojawił się pewien pomysł – premiera Oblivion Remastered na Switcha 2 była zaplanowana na następny dzień, a jako że na przestrzeni lat spędziłem w Skyrimie setki godzin, wypadałoby zobaczyć, co Bethesda przygotowała wcześniej. Nie zależało mi na tym jednak jakoś mocno, więc postanowiłem, że kupię fizyczną kopię gry przy okazji, jak będę w jakimś sklepie.

Wczoraj, jeden dzień po premierze, stwierdziłem, że zorientuję się gdzie potencjalnie znalazłbym poszukiwany przeze mnie tytuł najtaniej. Jak możecie domyślić się po tytule, strony sklepów informowały jedynie o pustkach i, jak się później okazuje, podobna sytuacja ma miejsce również w innych krajach.

Na ten moment problemy z dostępnością tytułu dosięgnęły większe sieci sklepów w Stanach Zjednoczonych, Polskę oraz część rynków europejskich. Dostępność gry jest dość nierówna – część sklepów, takich jak francuski, brytyjski i niemiecki oddział Amazonu, mają Obliviona na stanie, podczas gdy na przykład sklepy hiszpańskie oferują grę po znacznie zawyżonej cenie albo nie mają jej w ogóle.
Solidny tytuł czy sygnał dla wydawców?
Wiele osób może się zastanawiać dlaczego taka sytuacja spotkała akurat Oblivion Remastered na Nintendo Switch 2. Według pierwszych opinii, tytuł ten, mimo naprawdę imponującej optymalizacji, nie jest portem idealnym i miewa niekiedy problemy z utrzymaniem stałych 30 klatek na sekundę. Prawdziwy powód tkwi w formie, w jakiej gra trafia do graczy.

Początkowo odświeżony Oblivion miał trafić do graczy w formie kodu w pudełku, podobnie jak inne porty gier Bethesdy na nową platformę Nintendo. Studio (albo, co jest bardziej prawdopodobne, wydawca, którym jest Microsoft/XBOX) zmieniło jednak zdanie po lipcowym ogłoszeniu Sony i ogłosiło, że w ręce graczy trafi pełnoprawna kopia gry, która zostanie w całości zawarta na kartridżu. Nie muszę chyba mówić, że wiele osób ucieszyło się na wieść o tym, czego dowodem jest znikoma dostępność gry w wielu miejscach.
Sytuacja ta była sporym zaskoczeniem również dla samej Bethesdy, która już zdążyła poinformować w odpowiedziach na X, że kolejne egzemplarze gry są już w drodze, a dostępność tytułu ma się poprawić do końca tego miesiąca. Graczom, którym nie udało się załapać na pierwszą partię, pozostaje uzbroić się w cierpliwość, gdyż kolejne kopie nadchodzą.
Ludzie wciąż chcą fizycznych kopii
Zainteresowanie Switchowym Oblivion Remastered pokazuje, że jeśli gracze mają wybór, wciąż z wielką chęcią wybiorą fizyczne wydanie gry. Cyfrowa kopia lub kod w pudełku może i są czasem tańsze i lepiej dostępne, ale namacalny przedmiot w postaci płyty lub kartridża zawsze będzie miał dla nich większą wartość.
Jeśli więc, podobnie jak ja, mieliście zamiar zagrać w The Elder Scrolls IV: Oblivion Remastered, nie musicie czekać, gdyż gra jest dostępna cyfrowo na PC, XBOX Series X/S, PlayStation 5 i Nintendo Switch 2, a fizyczne wydania na pozostałe konsole są szeroko dostępne w sklepach.
