We wrześniu mieliśmy premierę najnowszego iPhone’a 13, a także iPada Mini i Apple Watch Series 7. To jednak wciąż za mało dla fanów marki Apple, bo nadal oczekujemy na kolejne zapowiedzi, a dokładniej – na premierę MacBooków Pro 2021. Te mają się pojawić jeszcze w październiku. Tak twierdzi dziennikarz Bloomberga, Mark Gurman.

Akurat Mark Gurman jak mało kto zna się na Apple, a pisząc dokładniej – ma naprawdę dobre źródła informacji. Stąd też warto podchodzić poważnie do zamieszczanych przez niego przecieków. Ten najnowszy sugeruje, że właśnie w połowie października Tim Cook powinien zaprezentować MacBook Pro 2021.

Nowy MacBook Pro jeszcze w październiku 2021

Żeby odnaleźć się w ilości MacBooków trzeba naprawdę siedzieć głęboko w newsach na temat Apple. Co chwilę firma wypuszcza nowe sprzęty, od MacBooków Air, poprzez MacBooki, a na tych Pro właśnie kończąc. Pod koniec 2020 roku gigant z Cupertino wypuścił MacBooka Pro, który, można śmiało powiedzieć, należał do rewolucyjnych.

Rewolucji nie doczekał się jednak wygląd, wielkość czy inne wodotryski, które nie zawsze się przyjmowały (TouchBar ciągle ma spore grono zwolenników i przeciwników). Rewolucją był natomiast procesor, który napędza MacBooka Pro 2020. Właśnie w nim zastosowano premierowo autorski procesor od Apple Silicon, czyli słynny już na całym świecie M1. Jakość układu i jego wydajność zaskoczyła chyba nawet największych fanów marki, bo przerósł on najśmielsze oczekiwania, bijąc na głowę układy od Intela.

Moje pierwsze 24 godziny z Apple Mac Mini M1 – poznajcie małego szatana

MacBook Pro 2021 z procesorem M1X

Sam posiadam dwa sprzęty Apple oparte na M1, z których jestem bardzo zadowolony. Zaskakujące jest jednak to, że najnowsze doniesienia Marka Gurmana z Bloomberga sugerują, że – co zresztą było już w cześniej w przeciekach – tegoroczny MacBook Pro otrzyma jeszcze nowszy, a co za tym idzie – szybszy, procesor. Będzie to Apple M1X.

Każdy, kto miał do czynienia z M1 wie doskonale, że poprawić taki kombajn nie będzie łatwo, ale plotki mówią nawet o 100% zwększonej wydajności, a wszystko dzięki 10 rdzeniom. Do wyboru będziemy mieli także dwie opcje graficzne: 16 albo 32 rdzenie. Teraz było to 8 i 16.

Sprzęt miałby być pokazany na evencie w drugiej połowie października. Na razie dokładna data nie jest podawana, a Apple ma w zwyczaju, że oficjalna informacja pojawia się z kilkudniowym wyprzedzeniem. W ubiegłym roku taki event był w listopadzie, ale jak wiemy 2020 należy wyjąć z wszelkich statystyk i prawdopodobnie firma wróci do premier październikowych.

Oprócz MacBooka Pro spodziewamy się również nowego MacBooka Mini także z odświeżonym procesorem M1X.