Urządzenia Apple nie lądują się super szybko. Apple, podobnie jak Samsung, bardzo sceptycznie podchodzi do takiej możliwości. Zaskakującym krokiem było wprowadzenie standardu Qi2 do iPhone’a 15 i 15 Pro. Jak się okazuje, najnowsza aktualizacja wprowadzi ją również do iPhone’a 13 i 14!

Jakiś czas temu informowaliśmy, że Apple pozwoli na szybsze ładowanie Apple Watch. Dodatkowo zobaczylibyśmy na rynku sporo tańszych, ale dobrych jakościowo ładowarek. Wiemy, że Apple planuje wprowadzić ładowanie zwrotne nie tylko w serii iPhone, ale również w MacBookach oraz iPadach.

//dzisiaj na dailyweb

To wspaniałe wieści dla użytkowników. Cieszą one, tym bardziej że Apple nie ogranicza się tylko do najnowszych produktów i zaoferuje niektóre funkcje również urządzeniom, które są od dawna na rynku.

Ładowanie z większą mocą w iPhonie 13 i 14

Na targach MWC w lutym tego roku, ogłoszono nowy standard ładowanie Qi2. Został on oparty na MagSage od Apple. Dzięki temu oba standardy są kompatybilne, co dobrze wpłynie na rynek zgodny akcesoriów.

Nowy standard Qi2 bazuje na Apple MagSafe – oficjalne ogłoszenie jeszcze w tym roku

Jak się okazuje beneficjentami tego porozumienia, są nie tylko klienci Androida, ale również Apple. Nowy iPhone 15 wspierał obsługę standardu Qi2 zaraz po premierze. Był tym samym pierwszym smartfonem, który to robił.

iPhone MagSafe

Zasadniczo kwestia ładowania bezprzewodowego wyglądała tak, że certyfikowane ładowarki MagSafe umożliwiały ładowanie z mocą do 15 W. Tańszy sprzęt, który obsługiwał standard Qi (pierwszej generacji), pozwalał na ładowanie z mocą 7,5 W. To niedużo, zwłaszcza gdy dysponowaliśmy ładowarką 2 w 1 albo nawet 3 w 1 o słabszej, sumarycznej mocy.

Teraz standard Qi2 wprowadza ładowanie o mocy 15 W. Nie trzeba już wiec mieć z certyfikatem MagSafe, aby cieszyć się to mocą. Na rynku pojawiają się tańsze odpowiedniki, które wspierają standard Qi2.

Najnowsza aktualizacja, która niebawem zacznie być wysyłana do użytkowników, wprowadza obsługę standardu Qi2 dla iPhone’a 13 oraz 14 serii. Dzięki temu nawet użytkownicy starszych modeli będą mogli cieszyć się mocniejszymi, ale znacznie tańszymi ładowarkami.