Garmin prezentuje swój nowy produkt. Tym razem jest to nowy komunikator satelitarny o nazwie InReach Messenger. Czy warto się nim zainteresować?

InReach Messenger – Garmin z kolejnym komunikatorem satelitarnym

InReach Messenger – nowy komunikator satelitarny od Garmina to urządzonko dosyć skromne, ale na tyle szalone, że nie potrzebuje łączności z siecią, aby zapewnić pomoc, kiedy jest potrzebna. Mały sprzęcik stworzony do wysyłania i odbierania wiadomości na całym świecie, udostępniania lokalizacji oraz nadawania komunikatów SOS. Waży 14 g i  jest w stanie sprawdzić, czy pomoc już jest w drodze – nie wymaga do tego połączenia z telefonem ani z siecią.

InReach Messenge
inReach Messenger, Lifestyle Photoshoot

 

Dan Bartel, wiceprezes Garmin ds. globalnej sprzedaży konsumenckiej wydał komunikat reklamowy na temat inReach Messenger:

R E K L A M A

Urządzenia Garmin inReach cieszą się zaufaniem setek tysięcy użytkowników na całym świecie, zapewniając niezawodną łączność i poczucie bezpieczeństwa. Nowy inReach Messenger nie jest wyjątkiem, ale dzięki wielu sieciom komunikacyjnym, łatwości obsługi i kompatybilności ze smartfonami jest idealnym urządzeniem dla tych, którzy chcą w łatwy sposób pozostać w kontakcie z bliskimi, gdy znajdują się poza zasięgiem sieci komórkowej. Podobnie jak wszystkie urządzenia z tej grupy, inReach Messenger ma możliwość wysłania komunikatu SOS do centrum pomocy Garmin IERCC, które udzieliło odpowiedzi na prawie 10 000 sygnałów inReach SOS

 

inReach Messenger działa samodzielnie i ze współpracy ze smartfonem

inReach Messenger działa jako samodzielne urządzenie jak i korzystając z Garmin Messenger na smartfony. Nowa apka wykorzystuje sieć Wi-Fi, sieć komórkową oraz satelitarną, w sposób automatyczny, sprawnie przełączając się między nimi. Jest problem, jest zagrożenie sprzęcik lub Messenger App2 wysyłają alert do Międzynarodowego Centrum Koordynacji Reagowania Kryzysowego Garmin (IERCC). Nowa aplikacja jest wyposażona w udogodnienie, jakim jest specjalny przycisk SOS, który szybko wysyła sygnał pomocy tam gdzie trzeba. Komunikator posiada również funkcję „ładowania awaryjnego”, które pozwala na podładowanie smartfona na tyle, aby udało się wysłać wiadomość. Wystarczy podłączyć telefon do urządzenia, które de facto staje się tymczasową ładowarką.

inReach Messenger a różnice między innymi komunikatorami Garmina

Oczywiście sama technologia nie jest nowością. Firma już od jakiegoś czasu posiada takie komunikatory Garmin inReach. To modele, mające wbudowany bardzo zaawansowany GPS i poprzez wykorzystywanie globalnego zasięgu satelitarnego sieci Iridium wysyłają sygnały SOS. Posiadają dwukierunkową komunikację i służby są w stanie pomóc osobom, potrzebującym wsparcia. Ich zasięg jest globalny, więc z każdego miejsca na świecie możemy dać znać o swojej kryzysowej sytuacji. Urządzenia takie jak:  inReach® Mini 2 Marine Bundle lub inReach® Mini 2 to wydatek między 400 USD a 450 USD, a ich działanie na baterii wynosi 30 dni.

inReach Messenger z kolei kosztuje 299.99 USD i  zapewnia do 28 dni pracy baterii przy ustawieniach domyślnych, więc w rezultacie lekko taniej – lekko krócej. Niewątpliwym plusem jest to, że urządzenie jest mniejsze niż kostka Rubika. Mierzy 7,8 cm x 6,3 cm. Wodoodporność IPX7 sprawia, że sprzęcik może wytrzymać przypadkowy kontakt z wodą o głębokości do 1 metra przez maksymalnie 30 minut. Nie polecam nurkować, ale do kałuży wpaść można.

InReach MessengerAplikacja Garmin Messenger obsługuje grupowe czaty tekstowe. Nawet gdy inne osoby nie posiadają urządzeń inReach, to kontakt jest możliwy. Jesteśmy w stanie poinformować każdego o naszych postępach w wędrówkach.  Działa jak samodzielne urządzenie, tylko w stopniu ograniczonym jeśli chodzi o komunikaty tekstowe. Poprzez połączenie ze smartfonem mamy dostęp do bardziej zaawansowanych treści, ale gdyby użytkownik potrzebował pomocy to i bez telefonu ją uzyska, wysyłając proste komunikaty, udostępniając lokalizacje czy nadająć sygnał SOS. Dla osób, które cenią sobie górskie przygody i survival może to być całkiem przydatne urządzenie w razie kryzysowej sytuacji. Lepiej mieć i nie potrzebować niż nie mieć a utknąć z nogą między skałami i rozważać amputację. Dla bohatera filmu 127 godzin nie skończyło się to najlepiej.

Garmin prezentuje Vivosmart 5 – opaska, z zaawansowanym mierzeniem jakości snu