Nie tylko Strava. Teraz Garmina pozywa Suunto!
Dopiero co dowiedzieliśmy się, że popularny wśród sportowców serwis Strava pozywa Garmina, a już słyszymy o kolejnym sprawie sądowej. Teraz Garmina pozywa również fiński producent smart zegarków Suunto.
W zeszłym tygodniu do sądu w USA trafił pozew od Stravy przeciwko Garminowi, o całej sprawie pisałem dzisiaj w tym miejscu. W skrócie poszło o naruszenie dwóch patentów (odnośnie funkcji segmentów oraz map ciepła) oraz porozumień i obustronnych umów. Dzisiaj dowiadujemy się, że to nie jedyne oskarżenia w kierunku Garmina.
Ciemne chmury nad Garminem

Gamin ma od jakiegoś czasu naprawdę spore problemy. W zeszłym roku w czerwcu do siedziby polskiego oddziału oraz kilku podmiotów z nią związanych wkroczyła Policja, a postępowanie w sprawie możliwej zmowy cenowej wszczął Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Ta sprawa się jeszcze nie wyjaśniła.
Ostatnio słyszeliśmy też o problemach firmy z aktualizacjami oprogramowania dla swoich smart zegarków, które sypały błędami, a w skrajnych sytuacjach nawet się nie mogły uruchomić. W kontrze zobaczyliśmy kilka naprawdę świetnych urządzeń. Niestety jak się okazało w moim i Mateusza przypadku dobre wrażenie sprzętu zacierały złe wrażenia oprogramowania. W zeszłym tygodniu sprawę Garminowi wytoczył wieloletni partner — aplikacja i popularna usługa dla sportowców Strava. Teraz robi to Suunto.
Okazuje się, że nie tylko Strava pozywa Garmina. Właśnie poinformowano, że już 22 września w sądzie w Teksasie sprawę Garminowi wytacza Suunto. To fińska firma, zajmująca się produkcją smart zegarków, komputerów nurkowych i słuchawek. Ostatnio firma zaprezentowała 3 nowe modele, które mamy na testach.
Jak donosi serwis BikeRadar Suunto oskarża Garmina o złamanie pięciu patentów związanych z pomiarem częstości oddechów użytkownika, projektowaniem anteny, obudową zegarka i śledzeniem aktywności podczas gry w golfa. Ma to dotyczyć niemal wszystkich nowych urządzeń z serii Marq, Fenix, Epix, Instinct, Venu i Forerunner.
Suunto domaga się w związku z tym odszkodowania oraz zablokowania sprzedaży sprzętu, który łamie patenty, do czasu osiągnięcia porozumienia z firmą Garmin. Trzeba powiedzieć, że sprawy robią się naprawdę ciekawe. W przypadku poprzedniego pozwu, na serwis Strava wylało się wiadro pomyj od wiernej bazy użytkowników Garmina. Ciekawe czy tu będzie podobnie.

