Nie lubię smartwatchy. Ale lubię ich funkcje. Lubię to, że mogą dostarczyć mi dane o mnie, o moim trybie życia, które mogę analizować. Dotychczas półśrodkiem była smart-opaska. Teraz jednak nadszedł on. Moja nowa miłość. Garmin Instinct Solar.

Zegarek kosztuje niewiele w porównaniu do innych produktów dających niewiele więcej. Jego cena to 1000 – 1600zł. To sporo, ale nie jeśli obok postawimy modele za 3000 – 6000 zł.

Zdaję sobie też sprawę, że Garmin Instinct Solar ma dość unikalny wygląd jak na smartwatcha. Nie spodoba się on każdemu, ale ja się w nim zakochałem, bo właśnie takiego czegoś szukałem, a nie wiedziałem, że istnieje.

Garmin Instinct Solar – dwie wersje smartwatcha

Do testu dostałem 2 modele. Solar oraz Esports. Ten drugi musiałem odesłać nieco wcześniej, natomiast model z możliwością doładowania się ze słońca testuję od… marca. 🖤  Dzięki Garmin! Po tym czasie mam wiele przemyśleń, którymi z chęcią się podzielę. Uważam, że ten sprzęt na pewno znajdzie wielu fanów. Nie jest jednak dla każdego.

Na początek przybliżę Ci o co chodzi z tym Solarem. Co ten dopisek oznacza? Otóż model Instinct występuje w wielu wersjach takich jak Standard, Tactical, Camo, Surf, Esports. Standard to standard, natomiast reszta posiada różne dodatkowe funkcje oraz inną kolorystykę w zależności od wersji. Jednak do Standard, Tactical, Camo oraz Surf możemy dołożyć opcję ładowania słońcem. Ciekawe dlaczego Esports takiej nie ma, może dlatego, że raczej na słońcu gorzej się gra, bo świeci w ekran 😉

Garmin Instinct Solar

Smartwatch ładowany energią słoneczną

Co daje nam dopisek Solar poza kolorami koperty? Napis na dole „Solar”,  logo Garmin wędruje z dołu tarczy na górę, a właściwie wszystko, co nie jest wyświetlaczem ani logo Garmina, to panel pozwalający ładować się ze słońca. Niby nie ma go zbyt wiele, ale pozwala na nieskończone używanie zegarka bez konieczności podłączania kabla w pewnym scenariuszu.

Dodatkowo w wersji Solar otrzymujemy nowszy czujnik tętna pozwalający mierzyć SpO2. Tarcza przykryta jest również innym szkłem. Szkło nosi enigmatyczną nazwę Power Glass™. Zapewne jest to utwardzone chemicznie szkło, ale przystosowane do przepuszczania maksymalnej ilości promieni słonecznych.

Z modelem testowym chodziłem, spałem, biegałem, ćwiczyłem na siłowni, z kettlami, wędrowałem i co mi tylko w duszy zagrało. Zwróćcie uwagę, że zdjęcia robione są po tym, jak właściwie przez 4 miesiące 24/7 nosiłem ten zegarek na ręce i nie traktowałem go z taryfą ulgową. Nie byłem również pierwszym recenzentem. Zwracam na to uwagę ze względu na wytrzymałość tego modelu. Jestem pod wrażeniem i właśnie czegoś takiego szukałem.

Garmin Instinct Solar

Kiedy skończą się testy i będę musiał Garmin Instinct Solar odesłać, to wiem, co przyniesie mi Mikołaj 😉 Wcześniej korzystałem głównie ze smartopasek, ponieważ nie chciałem, aby mi przeszkadzały i nie chciałem się o nie martwić. Widziałem u kilku znajomych różne smartwatche i to jak wyglądały kiedy się z nimi ćwiczyło coś więcej niż bieganie lub chodzenie.

Z mojej opaski folia ochronna została zdarta po pierwszym treningu z kettlami. Po kilku dniach były już pierwsze rysy na wyświetlaczu. Garmin Instinct Solar jest inny, prosty, ultra wytrzymały. Pokazuje to zarówno sam sprzęt poprzez swój wygląd, jak i wszelkie materiały Garmina dostępne w sieci.

Garmin Instinct Solar nie boi się ciężkich warunków

Po tych kilku miesiącach ze spokojem ducha mogę stwierdzić, że nie były to puste przechwałki. Wzmacniane szkło oraz koperta spełniają swoją funkcję bardzo dobrze. To, co komunikowane jest wyglądem tego zegarka jak dla mnie zostało dostarczone. Zanim przejdziemy do detali, takich jak wyświetlacz, to muszę jeszcze pozytywnie wypowiedzieć się na temat paska. Instinct posiada standardowe mocowanie Garmina, więc paski można zmieniać dość swobodnie, również pomiędzy modelami.

Garmin Instinct Solar

Na początku testów bardzo mnie interesowało jak ten pasek sprawdzi się podczas upałów, a w szczególności treningów. Cóż mogę rzec, sprawdza się. Nie zaliczyłem ani jednego otarcia, ani odparzenia przez czas testów, a gorących dni zdarzyło się wiele. Fakt, gdy nie ćwiczę, nie mam go zapiętego ciasno jak przy treningu, z reguły jedno oczko mniej i to pozwala na delikatne przesuwanie się po ręce, co może być decydującym czynnikiem w tym wypadku.

Smartwatch bez fajerwerków

Kiedy rozmawiałem ze znajomymi, usłyszałem opinię, że za te pieniądze to niedopuszczalne, aby zegarek nie był dotykowy ani nie miał kolorowego wyświetlacza. Kolorowy to w sumie ma. Dwukolorowy. No i jeszcze podświetlenie, ale dotyku w Garmin Instinct Solar nie uświadczysz. I dla mnie to bardzo dobrze. Tego właśnie potrzebuję. Zdaję sobie sprawę, że taka funkcja nie jest dla każdego. Ale to właśnie mi się w nim podoba. Jeśli ktoś potrzebuje więcej, to w ofercie Garmina oraz innych producentów bez problemu znajdzie takie zegarki, które dadzą mu kolorową mapę i miliony kolorów na wyświetlaczu. Garmin Instinct Solar nie jest dla takich osób.

Czytelność tarczy tego typu jest na bardzo wysokim poziomie. Nie trzeba tutaj nawet brać pod uwagę warunków oświetleniowych. Dane z tarczy da się odczytać bezproblemowo właściwie zawsze. W nocy mamy podświetlenie, ale zauważyłem, że na najciemniejszym ustawieniu, czyli 10%, spokojnie wystarcza. Więcej może chyba robić za awaryjną „latarkę”.

Oczywiście taki typ wyświetlacza niesie ze sobą pewne ograniczenia. Rozdzielczość to 128 x 128 pikseli. Ciężko będzie na tym odczytywać wiadomości lub też przeglądać powiadomienia z telefonu. Da się, ale to ewidentnie nie jest do tego. Mi właśnie to się podoba, ponieważ stronię coraz bardziej od powiadomień na telefonie, a tym bardziej na zegarku. Zwłaszcza takim, który ma mi swobodnie towarzyszyć podczas uprawiania sportu.

Zanim jednak przejdę do opisania tego, co i jak może śledzić Garmin Instinct Solar, to poświęcę jeszcze akapit funkcjom wyświetlacza. Jest on właściwie dwuczęściowy. Mamy oddzielony okrąg w prawym górnym rogu. Wróć. W prawej górnej części, koło raczej nie posiada rogów 😉 Poza tym jest główna część wyświetlacza podzielona na kila sekcji. Możemy to w pełni konfigurować i zdecydować, jakie dane i w którym miejscu będą wyświetlane. Ustawienie ze zdjęć okazało się dla mnie najbardziej optymalne. Te dane możemy modyfikować również w różnych trybach, tworzyć tarcze zegarka dostępne cały czas, jak i podczas specyficznych rodzajów aktywności. Możemy też zdecydować, czy chcemy, aby tło było ciemne a zawartość jasna, czy na odwrót. Wszystko, poza wyświetlaczem na tarczy zegarka (i logiem Garmin), to panel doładowujący nasz zegarek.

Garmin Instinct Solar

Nawet, jeśli uważasz, że funkcja doładowywania ze słońca jest dla Ciebie zbędna, to warto zwrócić uwagę na inny czujnik, który dostępny jest tylko w wersji Solar. Dzięki niemu mamy możliwość pomiaru wysycenia krwi tlenem SpO2. Nie będę tutaj tłumaczył po co i na co to jest, kilka minut w dowolnej wyszukiwarce i znajdziesz informacje od ekspertów. Od siebie dodam, że jest to dość istotny parametr zarówno dla osób trenujących, jak i tych dbających o zdrowie. Dodatkowo w czasie pandemii również może być przydatny.

Miałem wersję Esport oraz Solar jednocześnie na testach. Mam wrażenie, że to właśnie Solar działa lepiej, dokładniej, precyzyjniej mierzy puls. Dokładnie pod czujnikiem mam kawałek tatuażu na ręce. Nie było z tym większego problemu. Sam czujnik nie jest urządzeniem medycznym. Chcę to zaznaczyć, bo wiem, że mogą podnieść się głosy, że takie pomiary są mało warte. Owszem, nie jest to medyczny pomiar, ale z takim medycznym to kontakt mamy kiedy? Jak wylądujemy w szpitalu? Wtedy nam się zegarek nie przyda, a taki pompowany ciśnieniomierz również nie jest w większości przypadków urządzeniem medycznym.

Właśnie z jednym z takich urządzeń porównywałem pomiar z nadgarstka wiele razy. Dodatkowo na siłowni sporo sprzętów ma w rączkach wbudowane elektrody pozwalające mierzyć sobie tętno. Z moich pomiarów wynika, że wartości są bardzo zbliżone. Różnice 5-7% to bardzo mało jak na pomiar z nadgarstka i to podczas ruchu. Do sprawdzania co się z nami dzieje podczas trenowania to wystarczy. Również pomoże nam zobaczyć co tam wewnątrz słychać na co dzień oraz podczas snu.

Jeśli jednak dla kogoś taki pomiar jest niewystarczający, to Garmin Instinct Solar możemy sparować z pasem piersiowym monitorującym tętno, o ile działa w technologii ANT+ lub Bluetooth. Parujemy to z zegarkiem, nie z telefonem. To zwiększy na pewno precyzję pomiaru, jeśli komuś na tym zależy.

Tak więc, mając do dyspozycji dobrej jakości czujnik tętna, możemy sporo poanalizować w aplikacji Garmin Connect, zarówno na telefonie jak i w wersji przeglądarkowej. Nie będę tutaj recenzował samej aplikacji ponieważ jest ona potężna. Pokuszę się chyba o osobny wpis, a tym razem powiem o głównych funkcjach, z których korzystałem podczas testu.


Posłuchaj nas!