20.06.2022 10:21

iMessage ze wsparciem RCS? Google ponownie naciska na Apple, wykorzystując teledysk Drake’a

Google chce, aby Apple przyjęło format wiadomości, który powoli zastępuje wysłużony SMS. RCS, bo tak nazywa się nowość, musiłaby jednak zostać zintegrowany z iMessage. Czy jest na to szansa?

RCS

Komunikator iMessage to autorskie rozwiązanie Apple, które trafiło do systemów giganta z Cupertino w październiku 2011 roku. Aplikacja została zapowiedziana nieco wcześniej, podczas czerwcowego WWDC 2011. Przez lata usługa ewoluowała i dziś mamy do czynienia z bogatym w funkcje narzędziem do komunikacji, które świetnie integruje się z SMS-ami. Oczywiście, pod warunkiem, że obydwie strony korzystają ze iPhone’ów. Co, jeśli nasz rozmówca należy do grona użytkowników sprzętu z Androidem? Wtedy zaczynają się schody.

RCS vs SMS

Z pewnością nie wszyscy czytelnicy słyszeli o RCS, a co za tym idzie, nie wszyscy wiedzą, czym nowy standard różni się od formatu SMS. Spieszę z wyjaśnieniem. SMS to nic innego jak krótkie wiadomości tekstowe przesyłane za pośrednictwem telefonów komórkowych aka smartfonów. To rozwiązanie wieloplatformowe, a więc nie jest tu istotne, z jakiego urządzenia i systemu korzystamy. Niemniej, SMS ma już swoje lata i nie do końca pasuje do nowej, internetowej rzeczywistości. Z tego też powodu, chętnie wykorzystywaliśmy alternatywne komunikatory. WhatsApp, Messenger, Signal czy cieszące się niegdyś niebywałą popularnością w Polsce – Gadu-Gadu (GG). Użytkownicy iPhone’ów wybierali najczęściej preinstalowane iMessage, ale o tym za moment.

RCS

Wróćmy do RCS (Rich Communication Services). To protokół komunikacyjny, który w założeniach ma całkowicie zastąpić SMS, likwidując jego największe wady i łatając braki. Z uwagi na to, że standard opiera się o dane komórkowe lub dostęp do sieci przy użyciu Wi-Fi, użytkownicy otrzymują funkcje, takie jak: wskaźnik pisania wiadomości, udostępnianie obrazów wysokiej jakości, reakcje i odpowiedzi na wiadomości, a także raport odczytania. W zasadzie mamy więc mocne nawiązanie do możliwości komunikatora iMessage. Dodatkowo – obydwa rozwiązania pozwalają na korzystanie z szyfrowania end-to-end. Dlaczego więc nie połączyć następcy SMS z komunikatorem Apple?

Po co RCS w iMessage?

Użytkownicy iPhone’ów, komunikując się pomiędzy sobą za pośrednictwem iMessage, widzą wiadomości rozmówców w formie niebieskich „chmurek”. Jeśli napisze do nich ktoś spoza ekosystemu, czyli użytkownik Androida, wiadomości oznaczone są na zielono. Google uważa, że godzi to w zasady równości i może powodować przykre konsekwencje dla młodzieży, która korzysta z konkurencyjnej platformy. Wszak, komunikacja pozbawiona nowych sposobów interakcji może stać się powodem kpin ze strony rówieśników. Niestety, tak jest skonstruowany świat. Google chce z tym walczyć, starając się wywrzeć nacisk na Apple, którego celem jest przekonanie do wdrożenia formatu RCS w iMessage. Jednym słowem – unifikacja.

iMessage na Windows i na Android? Tak i biorę to w ciemno!

W tym celu stosuje dość interesującą „kampanię”. Początkowo były to jedynie luźne sugestie, następnie do gry wkroczyły tweety Hiroshi’ego Lockheimera z Google. Mogliśmy zaobserwować również mniej lub bardziej istotne kuksańce. Teraz przyszła pora na sięgnięcie po popkulturę, a konkretnie rzecz ujmując – po muzykę. Firma próbująca przeforsować temat RCS w iMessage wykorzystała teledysk popularnego rapera w kampanii #TextGoGreen. Jest to o tyle sprytne, że zdecydowano się podejść do tematu w nieco inny sposób. Oczywiście, nawiązując do teledysku Drake’a.

RCS

Kiedy użytkownik iMessage blokuje osobę korzystającą ze smartfona Apple iPhone, kolor chmurki wiadomości przybiera kolor zielony. Tak, ten sam, co w przypadku SMS i RCS. To nawiązanie do całej sytuacji, które nie ma może większego znaczenia w całościowym ujęciu, ale odświeża temat i skłania do podjęcia kolejnych rozmów.

Szansa na porozumienie?

Apple lubi zamykać użytkowników w bańce (czytaj – w ekosystemie). Patrząc na dotychczasowe postępowanie firmy z Cupertino, może odnieść wrażenie, że implementacja obsługi RCS w komunikatorze iMessage na długo zostanie w sferze marzeń. Z drugiej jednak strony, Apple pokazało kilkukrotnie, że potrafi otworzyć się na pewne funkcje czy rozwiązania. Dobrymi przykładami będą na przykład: możliwość zmiany domyślnych aplikacji kalendarza oraz przeglądarki na inne, opcjonalna klawiatura ekranowa czy widgety na ekranie głównym. Wiem, to drobnostki. Niemniej, pokazują one, że Apple potrafi się ugiąć i wyjść naprzeciw oczekiwaniom. Czy będzie tak i tym razem, pokaże czas.

Subskrybuj DailyWeb na Youtube!