6.08.2025 10:00

Mudita Kompakt dostaje nawigację GPS i mnóstwo poprawek, ale czy to wystarczy, by zastąpić zwykły smartfon?

Po trzech miesiącach od premiery MuditaOS K otrzymał bardzo ważny update. Czy oprogramowanie w wersji 1.2 sprawia, że Kompakt jest w stanie zastąpić klasyczny smartfon? Sprawdziłem to.

Mudita Kompakt aktualizacja

Mudita Kompakt trafił do mnie na przełomie kwietnia i maja. Byłem bardzo podekscytowany tym telefonem, zapowiedzi rozbudzały wyobraźnię, a moje oczekiwania rosły dość szybko. Rzeczywistość zweryfikowała jednak ten projekt, bo okazało się, że jest to sprzęt, którego miejscami archaiczna i męcząca obsługa potrafi wyprowadzić z równowagi największego zwolennika cyfrowego minimalizmu, a braki wydawałoby się oczywistych funkcjonalności, budziły powszechne zdziwienie użytkowników. Aktualizacja systemu do wersji 1.2 miała naprawić tak wiele rzeczy, że miałem wrażenie, że update jest wyczekiwany bardziej niż samo urządzenie. Czy nowszy soft sprawił, że Kompakt jest teraz w pełni używalny?

Mudita Kompakt od nowa

Lista zmian wprowadzonych w MuditaOS K 1.2 jest tak długa, że na stronie opisującej to wydanie wprowadzono rozwijane listy podzielone na 26 kategorii. Sam doliczyłem się prawie 170 większych i mniejszych poprawek. Wśród nich znajdują się zarówno nowe, duże funkcje jak choćby nawigacja typu zakręt po zakręcie jak i takie drobnostki jak usunięcie wielokropka z nagłówka dokumentu Ekspozycja na fale radiowe i SAR. Dlatego też nie ilość jest tutaj najważniejsza, ale znaczenie udostępnionych poprawek i usprawnień. Społeczność skupiona wokół tego projektu, która pozostaje niezwykle aktywna na oficjalnym forum, wyczekiwała tej aktualizacji nadzwyczaj mocno. Ja też przyznam, że każdego dnia lipca wchodziłem w aplikację Aktualizator, by sprawdzić, czy nowy OS jest już dostępny.

Mudita Kompakt - Aktualizacja do MuditaOS K 1.2

Mimo moich najszczerszych chęci, ostatnie trzy miesiące spędzone z Muditą Kompakt wyglądały tak, że to antysmartfon był tym drugim urządzeniem. Nie byłem w stanie odłożyć iPhone’a do szuflady i spróbować nieprzerwanie przez jakiś czas korzystać z tylko z tego telefonu. Nawet pomimo opcji sideloadowania aplikacji z Androida niwelującej fabryczne (i celowe) braki, na przeszkodzie stanęły mi problemy z łącznością ze słuchawkami Bluetooth, praktyczny brak możliwości zgrywania plików na macOS, ale przede wszystkim nadmierna czułość czytnika linii papilarnych. Odblokowywanie się urządzenia w kieszeni i wykonujące się samoczynnie połączenia do przypadkowych osób, lub, co gorsze na numer alarmowy sprawiły, że Kompakt nie mógł być moim daily driverem. MuditaOS K pilnie potrzebował nowego początku.

Drobne, ale potrzebne ulepszenia

Zacznę od formalnie niewielkich, ale znaczących zmian. To, co pierwsze rzuca się w oczy to brak logo Mudity na zablokowanym ekranie. Wielu użytkowników narzekało na ten aspekt na forum argumentując, że skoro Kompakt ma być urządzeniem dla minimalistów, to na wyświetlaczu ma miejsca na branding. Myślę, że jest w tym sporo racji. Sam kwiat lotosu widoczny na ekranie raczej by mi nie przeszkadzał, ale producent zdecydował się wyrzucić wszystko, pozostawiając jedynie symbol kłódki i strzałkę wskazującą przycisk blokady. Powiem szczerze, że po zmianie ekran wydał mi się nagle dziwnie pusty, ale po pewnym czasie stwierdziłem, że tak jest jednak znaczenie lepiej.

Inną istotną poprawkę stanowi uporządkowanie numeracji kart SIM. Jako że Kompakt obsługuje dual SIM (w tym eSIM), skorzystałem z tej opcji. W pierwotnej wersji softu nie sposób było dociec, która karta jest która, bo np. w menu ustawień sieci, fizyczna karta podpisana była jako SIM 2, natomiast w aplikacji Telefon i SMS, powiązane z tą kartą aktywności widniały jako SIM 1. Wszystko przez to, że sama tacka na fizyczne karty ma dwa gniazda, których numeracja pozostawała niezależna od wirtualnego złącza eSIM. Na szczęście w MuditaOS K 1.2 zrobiono z tym porządek.

Unowocześniono też menu dotyczące baterii i dodano opcję ładowania akumulatora do 80%. Pojawił się też licznik cykli ładowania oraz informacja o kondycji baterii. Rzeczy, które są dla posiadaczy nowoczesnych smartfonów z Androidem czy iPhone’ów oczywiste, ale dla minimalistów już niekoniecznie. Szkoda tylko, że cykle zaczęły się liczyć od aktualizacji, bo to oznacza, że ich faktyczna liczba jest większa. Pytanie też, czy w związku z tym maksymalna pojemność wskazuje prawdziwy wynik (u mnie to obecnie 100%).

Mudita Kompakt informacje o baterii

Mudita sporo uwagi poświęciła zgłoszeniom dotyczącym literówek, uciętych tekstów i innych niedociągnięciach w interfejsie. Dużą część z tych rzeczy poprawiono, zmodyfikowano nieco układ menu i dodano np. opcje ustawienia czasu, po upłynięciu którego znikną powiadomienia niewymagające działania. Można też włączyć lub wyłączyć krótką wibrację przy dotknięciu przycisków nawigacyjnych znajdujących się pod ekranem.

Mudita Kompakt ustawienia dostępności

Przycisk blokady nareszcie działa jak trzeba i zyskuje zupełnie nową funkcję

Z mojej perspektywy najważniejszą poprawką jaką przyniósł update, jest zmiana zachowania przycisku blokady. W MuditaOS K 1.1 wbudowany czytnik linii papilarnych reagował na każdorazowy dotyk skóry. Nie ważne, czy był to palec, policzek czy łokieć, gdy system nie rozpoznał zapisanego odcisku, na ekranie wyświetlała się klawiatura gotowa do wpisania kodu, a wraz z nią pojawiał się przycisk służący do nawiązania połączenia alarmowego. Problem polegał na tym, że chowając telefon do kieszeni, niezwykle łatwo było umieścić go z aktywnym ekranem, gotowym do przyjęcia numerycznego kodu. Często w takiej sytuacji nieświadomie przyciskałem losowe cyfry, a równie łatwo było też zupełnie niechcący wybrać numer 112. Z racji umiejscowienia przycisku blokady idealnie pod kciuk, zdarzało się nawet włożyć do kieszeni odblokowany telefon, który nieraz dzwonił pod różne numery.

Mudita Kompakt ekran blokady

W MuditaOS K 1.2 sytuacja uległa znacznej poprawie. W momencie, gdy przycisk nie rozpozna odpowiedniego palca, na ekranie blokady nic się nie dzieje. Nie pojawia się cyferblat ani przyciski połączeń alarmowych. Telefon jedynie wibruje, ale pozostaje zablokowany. Jest to spore ułatwienie i pozwala teraz z dużo większą swobodą korzystać z urządzenia. Byłoby jeszcze lepiej, gdyby czytnik reagował tylko, gdy przycisk zostanie wciśnięty, ale i tak jest się w tej chwili z czego cieszyć.

Mudita Kompakt przycisk blokady

Mudita dodała jeszcze jedną, ciekawą opcję. Otóż przycisk blokady może teraz służyć do kończenia połączeń. Przyznam, że jest to świetna funkcja. Po pierwsze ma w sobie pewien retro vibe, bo w końcu to prawdziwy fizyczny przycisk, a po drugie, Kompakt ma ten problem, że niestety podczas rozmowy ekran także się blokuje, więc jeśli chcemy zakończyć rozmowę, to po odstawieniu urządzenia od ucha, trzeba ponownie wywołać ekran połączenia i nacisnąć czerwoną słuchawkę. Teraz kończenie rozmów jest dużo prostsze.

Bluetooth został naprawiony, ale dla nowych urządzeń

Kompakt w wersji 1.1 miał problem z poprawną obsługą słuchawek bluetooth. W moim przypadku, po kilku dniach korzystania z TWS’ów po prostu zniknęły one z listy sparowanych urządzeń. Niestety nie dało się nie tylko ponownie połączyć, ale nawet od nowa sparować. Za pierwszym razem pomógł restart telefonu. Tydzień później niestety usterka wróciła i tym razem ponowne uruchomienie nie rozwiązało tej kwestii.

Aktualizacja pomogła. Póki co słuchawki łączą się za każdym razem bez żadnych problemów, z tym że zagubionych słuchawek, nawet po updacie wciąż nie było na liście dostępnych urządzeń. Musiałem ściągnąć specjalną aplikację, wgrać ją na telefon, a następnie usunąć problematyczne słuchawki i sparować je ponownie, już normalnie, poprzez menu Mudity Kompakt. Tak więc znów bez instalowania dodatkowych programów ani rusz.

Sideloading aplikacji oficjalnie w Mudita Center

Wgrywanie zewnętrznych programów nie jest bardzo skomplikowane, ale wymaga wykonania kilku poleceń w terminalu. Jest dla mnie zrozumiałe, że dla wielu osób może to być problematyczne. Deweloperzy Mudity wsłuchali się w głos społeczności i dodali do oprogramowania służącego do zarządzania telefonem opcję instalacji aplikacji z plików apk. I za to należy producenta pochwalić. Nie rozumiem jednak dlaczego poprzez Mudita Center da się jedynie zainstalować program, ale nie ma już opcji jego odinstalowania. Szkoda, bo w takiej formie, dla mniej technicznych użytkowników nowa funkcja rozwiązuje jedynie połowę problemu.

Mudita Center

Nawigacja GPS w trybie turn by turn. W minimalnym zakresie

Zdecydowanie największą innowacją, jaką wnosi MuditaOS K 1.2 jest udostępnienie nawigacji w programie Mapy. Przez pierwsze miesiące, program służył jedynie do przeglądania map, pozwalał wyszukiwać konkretne miejsca i oczywiście wskazywał pozycję użytkownika, ale nie miał możliwości prawdziwej nawigacji. Teraz się to zmieniło i Mudita zrobiła to w iście minimalistycznym stylu, co dla jednych będzie tylko kolejnym argumentem za sideloadowaniem Here WeGo, a drudzy przyjmą to z otwartymi ramionami.

 

Co ciekawe i niespotykane, gdy przed rozpoczęciem nawigacji musimy wybrać środek transportu, na pierwszym miejscu jest Spacer, na drugim Rower, a dopiero ostatnie miejsce zajmuje Jazda samochodem. Subtelne podkreślenie faktu, że Mudita chce nam pomóc zwolnić i w pełni doświadczyć otaczającego nas świata. A zwłaszcza w sytuacji, w której nie znamy drogi, nie ma lepszego sposobu na poznanie nowego miejsca niż przejście do celu na własnych nogach.

Mudita Kompakt nawigacja podgląd manewrów

Myślę, że jest jeszcze drugi powód, dla którego nawigacja Mudity najmniej pasuje do przemieszczania się samochodem. Otóż nie ma tu do wyboru alternatywnych tras, nie ma opcji selekcji w rodzaju najszybsza czy najkrótsza. Nie można też ustawić omijania płatnych dróg czy unikania tuneli oraz szeregu innych opcji typowych dla programów nawigacyjnych. Do wyboru jest też tylko jeden głos lektora.

Przetestowałem nawigację Mudity podczas jazdy samochodem w mieście i mogę jedynie powiedzieć, że jest poprawna. Trasa poniżej 10 km wyznaczyła się całkiem sprawnie, bo warto mieć na uwadze, że Mapy nie tylko nie mają dostępu do internetu, ale nawet do aGPS, dlatego znalezienie pozycji i jej aktualizacja może trwać nieco dłużej niż na zwykłym smartfonie. Niestety komunikaty głosowe typu Za X metrów skręć lewo odtwarzane są z takim opóźnieniem, że gdy lektor poinformował mnie o skręcie za 375 metrów, w rzeczywistości dojeżdżałem już do skrzyżowania. Najbardziej rozczarowujący jest jednak fakt, że program nie poradził sobie z wyznaczeniem drogi z Poznania do Gdańska. 

Więcej dobrego mogę natomiast powiedzieć o nawigacji pieszej czy rowerowej, bo ta działa lepiej. Szczególną uwagę zwróciłem na to, że wybór roweru naprawdę ma znaczenie, bo aplikacja wie, jak biegną ścieżki rowerowe i to po nich planuje trasę, nie traktując roweru jako użytkownika tych samych dróg, po których jeżdżą auta.

Mudita Kompakt nawigacja rowerowa

Mam niestety trochę zarzutów do wyszukiwania miejsc, bo nawet bycie bardzo precyzyjnym nie zawsze przynosi oczekiwane efekty. Odnajdywane miejsca nie zawsze pasują do lokalizacji użytkownika. Miałem problem z poprawnym wyszukaniem Muzeum Narodowego w Poznaniu, bo jedyną podpowiedzią widoczną po wpisaniu Muzeum na był Plac Solidarności w Wałbrzychu.

Gdy wpisałem w wyszukiwarkę Stary rynek, pierwszym wynikiem było jedno z osiedli w miejscowości Golub-Dobrzyń znajdującej się na północny wschód od Torunia. Do obsługi tej aplikacji trzeba sporo cierpliwości, bo nie działa ona w sposób, do którego zdążyliśmy się przyzwyczaić. Da się na szczęście wybierać punkty z mapy i do nich nawigować.

Mudita Kompakt nawigacja GPS wyszukiwanie z mapy

Kompakt z MuditaOS K 1.2 to wciąż wymagające urządzenie

Polski antysmartfon wraz z aktualizacją zyskał bardzo wiele. Z mojej perspektywy wyeliminowano krytyczne błędy, które tak naprawdę uniemożliwiały korzystanie jedynie z tego urządzenia na co dzień. Deweloperzy wsłuchują się w komentarze społeczności i bez cienia ironii można powiedzieć, że wszyscy razem poniekąd tworzymy urządzenie naszych marzeń. Niemniej jednak wciąż potrzebne jest instalowanie dodatkowych programów i pogodzenie się z ograniczeniami.

Chociażby kalendarz wciąż nie ma synchronizacji z żadną zewnętrzną usługą, fabryczna klawiatura widocznie laguje i nie ma autokorekty, odtwarzacz muzyki nie obsługuje playlist (ma się to zmienić we wrześniu), a w menu nie znajdziemy managera plików. Wszystkie mankamenty są jednak do obejścia przez doinstalowanie zewnętrznych aplikacji. Dla mnie wydanie MuditaOS K 1.2 to nowe otwarcie. Choć do ideału daleko, w obecnym kształcie Kompakt może odpowiedzieć na potrzeby współczesnego człowieka, który z pełną świadomością pójdzie na szereg kompromisów.