Dacie wiarę? Gadu Gadu powraca w odświeżonej wersji!




Dacie wiarę? Gadu Gadu powraca w odświeżonej wersji!

Opublikowano 15.02.2019 9:44 -


Gadu Gadu, kultowy komunikator internetowy minionej dekady, znów chce zawojować rynek. Jego nowy właściciel, firma England.pl zapowiedziała odmienioną odsłonę narzędzia ze słoneczkiem w logo. Właśnie ruszyła nowa kampania marketingowa pod hasłem "#poGGadajmy".

Śmiało mogę zaryzykować stwierdzenie, że zdecydowana większość naszych Czytelników kiedyś korzystała z Gadu Gadu, później znanym jako GG. Swoje numery podawało się jak numery telefonów, a wiele firm korzystało z tego narzędzia do obsługi klientów przez prowizorycznie postawione strony internetowe. Poczuliście nostalgię? Teraz kolejny właściciel komunikatora chce tchnąć w niego nowego ducha i przywrócić mu dawną świetność.

GG jako komunikator do bezpiecznej komunikacji

Firma England.pl, nowy właściciel komunikatora, zapowiedziała szereg zmian dotyczących aplikacji: od parametrów technicznych, przez odświeżenie szaty graficznej, po nową kampanię marketingową. Jak zaznaczają przedstawiciele firmy, GG to komunikator, w którym mamy zapewnioną naszą prywatność i bezpieczeństwo danych - rozmowy w nim są bowiem szyfrowane.

Ponowna ekspansja na polski rynek

Update komunikatora będzie poprzedzony odświeżeniem szaty graficznej jego strony internetowej, udostępnieniem lifestyle'owego bloga gadu-gadu.pl i kampanią marketingową z hasłem #poGGadajmy. Jej pierwsza część ma już swoją odsłonę - na YouTube i Facebooku od jakiegoś czasu możemy oglądać pierwszy, wyreżyserowany przez Aleksandra Dembskiego, nowy spot promujący GG:

Działania mają być skierowane do dość szerokiej grupy docelowej: od młodzieży po seniorów, którzy za pomocą GG mają utrzymywać kontakt z najbliższymi. Całość ma być promowana przede wszystkim na Instagramie, Facebooku i YouTube.

Myślicie, że w dobie współczesnych mediów cyfrowych takie działania mają sens? Czy GG uda się na nowo zawojować polski rynek? Będzie to bardzo trudne (o ile w ogóle możliwe), zwłaszcza patrząc na to, co działo z GG przez ostatnie lata.