Bez owijania w bawełnę – jutro, czyli 30.09 na platformie Tuli debiutuje film Hot Take: The Depp/Heard.

Co ciekawe, dopiero dziś wyszedł pierwszy zwiastun. Dobrze, że dział promocji (jeśli istnieje) zmieścił się w harmonogramie z publikacją tego klipu i w ogóle o tym nie zapomniał. Nie mam złudzeń co do jakości tej produkcji, ale sam fakt, że coś takiego istnieje, jest niesamowite. Jednak po kolei. Ustalmy pewne fakty, wysłuchajmy stron, niech rozpocznie się rozprawa!

Johnny Depp oskarża Amber Heard i robi z tego Live

Mój ten fikuśny wstęp oczywiście nawiązuje do głośnej sprawy sądowej między Johnnym Deppem a Amber Heard. Szczegółów tej rozprawy chyba nie trzeba nikomu przybliżać, ale gdyby ktoś żył pod kamieniem, to przeprowadzę małe rozpoznanie. 11 kwietnia 2022 roku Johnny Depp pozywa swoją byłą żoną Amber Heard o zniesławienie. Pozwana w 2018 roku oskarżyła Pirata z Karaibów, że i w domu lubił sobie wypić i od czasu do czasu przywalić z kopyta między oczy. Aktor, który rzekomo dopuszczał się przemocy fizycznej, postanowił się po latach bronić. Fakt faktem Hollywood nie dopuszczał go do żadnych projektów – na przykład w trzeciej części Fantastycznych zwierząt został zastąpiony Madsem Mikkelsenem,

R E K L A M A

Depp stwierdził również, że cały proces będzie relacją live na YouTube i z całą pewnością licznik oglądalności wystrzelił poza skalę. Proces zakończył się 1.06.2022 roku na niekorzyść…hmmm…niezbyt szczerej Amber Heard. Ta nie dość, że musiała zapłacić 15 mln dolarów odszkodowania, to jeszcze musi znosić film fabularny, który przedstawia cały proces. W sensie nie musi go oglądać (chyba że sąd ma jakieś zabawne kruczki prawne, odnośnie zadośćuczynienia napisane małymi literami), ale sam fakt istnienia jest pewnie dla niej nie do zniesienia. Cóż – dla widza to też może być traumatyczne przeżycie.

Depp

Film o rozprawie Johnny’ego Deppa i Amber Heard był planowany już w czerwcu

Pierwsze doniesienia o planach nakręcenia takiego filmu padły zaraz po ogłoszeniu werdyktu procesu. Mijały dni, tygodnie, miesiące, lata…a nie wróć – nie lata, bo nie minęło nawet pół roku, gdy twórcy zrobili mały update swojego „wielkiego” projektu. Otóż z jakieś dwa tygodnie temu cały świat mógł krzyknąć „MAMY TO”! Film został nakręcony. Tempo iście ekstremalne. W cztery miesiące przeprowadzić casting, zebrać środki na film, całą ekipę techniczną czy zrobić cuda w postropdukcji? No trzeba mieć łeb na karku.

Jednak wiadomo od momentu ogłoszenia takiej informacji może minąć sporo czasu, zanim produkcja trafi do szerszej dystrybucji czy na streaming. A tutaj bang! Mamy zwiastun z jednoczesną informacją, że Hot Take: The Depp/Heard Trial wjedzie na platformę Tubi (bezpłatne VOD w USA, niedostępne w Polsce) już następnego dnia. Mamy zajawkę dziś, a jutro już czeka nas seans. Czyste szaleństwo. Czy dobrze wykonane? Czy może to być udana produkcja? Szczerze wątpię, ale oceńcie sami.

W mojej głowie kotłuje się wiele myśli. Jedne krążą wokół Piły, czyli całkiem udanego, klimatycznego filmu, nakręconego w tydzień za garść dolarów. Drugie – myślę, że te bardziej trafne wygrzebały z mojej pamięci kafelek, zatytułowany The Room. Coś czuje, że Hot Take: The Depp/Heard Trial będzie bliższe tej nieudanej (choć na swój sposób uroczej) produkcji. Co ja mogę powiedzieć o tym zwiastunie?

Mark Hapka jako Johnny Depp na zwiastunie filmu Hot Take: The Depp/Heard Trial

Oj będzie tanio, szybko i na odwal. Faktycznie Mark Hapka nieźle wygląda jako Johnny Depp, ale finalnie jest zapowiedzią niezbyt udanego filmu. Bardzo nie lubię stwierdzenia „zrobiony dla kasy”, bo często bronie twórców, iż jest to ich źródło utrzymania, więc tak – robią to dla pieniędzy. Tak jak ja puszczam filmy z taśmy 35 mm, aby otrzymać wynagrodzenie za pracę. Oczywiście nie w każdym przypadku jestem w stanie stać się adwokatem takich twórców. W tym wypadku spokojnie mogę stać po drugiej stronie i być oskarżycielem.

Depp

To ewidentnie film zrobiony dla kasy, na fali niesłabnących głosów na temat tej sprawy, zrobienia czegoś „filmopodobnego” jak najszybciej, jak najtańszym kosztem i nawet jeśli chodzi o tylko streaming – aby się klikało. Przynajmniej tak to wygląda. Nie ma w tej zajawce nic interesującego, aby zwróciło to moją uwagę. Poza tym nigdy nie byłem fanem całego procesu i koncepcja puszczenia go live to nic więcej jak budowanie/odbudowywanie marki, bazując na swoich fanach.

Amber Heard jest winna, są na to dowody, ale cała sprawa wznieciła zbyt toksyczny hejt w jej kierunku. To jakie ludzie wypisywali obelgi na jej temat, to aż przykro mi się robiło. Nie jestem jej fanem, dobrze, że została sprawiedliwie (mam nadzieje) osądzona, ale mniejszą krytykę miał, chociażby Harvey Weinstein czy Kevin Spacey, na których ciążyły poważniejsze zarzuty. Fandom Johnny’ego Deppa wiecznie żywy, bo nie ukrywajmy, że w sieci był to konkurs popularności.

Wracając do filmu. Bardzo się zdziwię jeśli będzie to udana pozycja. Próbowałem ją wygooglować na Filmwebie, czyli największej polskiej bazie filmowej, ale nawet ona milczy na jego temat. Szczegółów na temat Hot Take: The Depp/Heard Trial jest dosyć niewiele i wielce mnie zastanawia czy to film 1/10, czy geniusz reżyserki Sary Lohman, której filmografia nie jest zbyt duża. Ma na swoim koncie 2 odcinki Grace i Frankie oraz film Dobry Szatan, którego wynik przy 8 ocenach to 3,4 :)

Hot Take: The Depp/Heard Trial tylko na platformie Tubi w USA

Tak zupełnie szczerze trochę żałuje, że nie ma w Polsce aplikacji Tubi, bo bym rzucił okiem i ocenił czy faktycznie jest to takie złe, jak mi się wydaje. Może jestem w błędzie? Z reguły mam nosa do złych produkcji, ale czasem jestem zaskakiwany.  Zazwyczaj nie piszę też o tytułach, niedostępnych w Polsce, ale ta informacja tak mnie zszokowała i wywołała burzę w mózgu, że postanowiłem podzielić się tym faktem. I znając moje epizody, w których włącza się mój wewnętrzny masochizm, to jak będzie dostępny w naszym kraju to pewne podejmę się seansu. Krążą plotki o tym, że trafi na YouTube’a, a patrząc na materiał źródłowy, byłoby to idealne miejsce dla tego filmu.

The Last of Us – pierwszy teaser serialu HBO MAX