Znany i ceniony producent sprzętu AGD, w tym odkurzaczy, zaprezentował nowy produkt. Dyson Zone to nietuzinkowe słuchawki na pałąku, które pełnią funkcję oczyszczacza powietrza, idealne dla fanów serii Mortal Kombat.

W ubiegłym roku mieliśmy okazję zapoznać się z najnowszą odsłoną filmowej produkcji Mortal Kombat, która pozwoliła nam powrócić do uniwersum. W świecie zapoczątkowanym przez grę na platformę PC mogliśmy uświadczyć mniej lub bardziej intrygujących bohaterów. Moim faworytem był tu Sub-Zero, którego lico zdobiła maska. Dlaczego o tym mówię? Otóż nowo zaprezentowane słuchawki Dyson Zone nie tylko zapewnią nam dostęp do wysokiej jakości dźwięku. Dzięki wbudowanemu oczyszczaczowi potwietrza, akcesorium świetnie sprawdzi się podczas podróży w miastach owianych smogiem. Sęk w tym, że w celu działania rzeczonej funkcji będziemy musieli przywdziać specjalną maską, która przywodzi na myśl wspomnianego Sub-Zero.

Dyson Zone

Słuchawki Dyson Zone oficjalnie – Sub-Zero z Mortal Kombat brałby je jak ołówki z Ikei

Firmy Dyson nie muszę przedstawiać chyba nikomu. Odkurzacze producenta zbierają pozytywne recenzje, o czym możecie przekonać się również w naszych publikacjach. Sam użytkuję jeden z modeli marki, natomiast dziś chcę przedstawić Wam produkt Dysona, który celuje w zupełnie inny segment. Chodzi o rozrywkę.

Dyson Zone

Producent wprowadził do swojego portfolio bezprzewodowe słuchawki nauszne, które wyglądają futurystycznie i zapewniają kilka interesujących cech. Najważniejszą z nich (oprócz dźwięku, o którm za chwilę) jest wbudowany oczyszczacz powietrza. Brzmi jak idealne rozwiązanie dla mieszkańców zatłoczonych miast. Użytkując akcesorium, zadbamy o to, by nie docierał do nas hałas ani zanieczyszczenia. Okazuje się, że kompresory obracające się z prędkością 9750 obrotów na minutę, które współpracują z filtrami składającymi się z dwóch warstw, są w stanie zablokować cząstki o średnicy 0,1 mikrona. Alergeny, pyły i spaliny będą nam niestraszne. Kłopot w tym, że aby skorzystać z tegoż udogodnienia, musimy nałożyć na słuchawki (oraz usta) specjalną maskę. Osobiście nie miałbym problemu z wyglądem, ale daję sobie uciąć rękę, że byłbym obiektem zainteresowania przechodniów.

Dyson Zone

Jeśli chodzi o technikalia – w słuchawkach Dyson Zone znajdziemy aktywną redukcję szumu, która idealnie współpracuje z zestawem dodatkowych mikrofonów. Dźwięk zapewniają 40-miimetrowy, 16-neodymowy przetwornik mający wpływ na szeroki zakres tonów i ich czystość. Wbudowany akumulator pozwoli na 50 godzin pracy z ANC oraz do 4 godzin pracy z aktywnym oczyszczaniem powietrza. Dyson Zone współpracuje z aplikacją MyDyson, która pozwala nam śledzić zarówno poziom zanieczyszczenia powietrza, jak i poziom hałasu. Słuchawki kosztują 949 dolarów, co w daje nam 4200 złotych. Doliczając do tego VAT, możemy typować, że ich cena w Polsce może wynosić 5199 zł. Sporo, jak na słuchawki.

Dyson V15 Detect – świetny odkurzacz, który chcę mieć