Według Marka Gurmana z Bloomberga w smartfonach Apple iPhone niebawem mogą pojawić się reklamy partnerów producenta.

Producenci programów oraz dostawcy usług internetowych opierają swoją monetyzację na kilku różnych formach. Część firm celuje w model subskrypcji, podczas gdy inne preferują jedną opłatę za użytkowanie „wieczyste”. Jednym z chętniej wykorzystywanych mechanizmów jest opieranie przychodów na reklamach. Spora część aplikacji oferuje darmowy dostęp tylko za zgodę na wyświetlanie mniej lub bardziej zachęcających/irytujących banerów. Sęk w tym, że wspomniane działania coraz chętniej wykorzystywane są przez producentów sprzętu elektronicznego, konkretnie smartfonów.

R E K L A M A

Apple iPhone

Reklamy na smartfonach to RAK. Niestety, może zaatakować również serię Apple iPhone

Po raz pierwszy zetknąłem się z reklamami na smartfonach podczas testów urządzeń z Państwa Środka. Nie chcę rzucać konkretnymi markami, ale zdradzę, że jego renoma była „średnia”. Niestety, reklamy pojawiły się wkrótce również na sprzęcie Xiaomi, Redmi, POCO. Ba, w pewnym sensie, reklamy (choć jedynie wewnętrzne) serwuje nam także Samsung. To zdecydowanie utrudnia użytkowanie urządzeń i bywa irytujące dla użytkownika. Pomyślcie tylko, wydajecie kilka tysięcy złotych na swój wymarzony smartfon, konfigurujecie oprogramowanie pod swoje oczekiwania i dostosowujecie interfejs do własnych preferencji, a nagle musicie mierzyć się z niechcianymi elementami.

Cóż, w przypadku Androida, takie „zagrywki” nie są wielkim zaskoczeniem. Byłoby nim to, gdyby reklamy zaczęły pojawiać się na sprzęcie giganta z Cupertino, a taki scenariusz jest więcej niż prawdopodobny. Tak twierdzi Mark Gurman z Bloomberga, który wielokrotnie celnie typował działania firmy. Według rzeczonego jegomościa w urządzeniach Apple iPhone mogą zagościć reklamy, które spotkamy w wybranych aplikacjach systemowych. Na start będą to Mapy, Podcasty i Książki. Niewiele, ale pamiętajmy, że może to być jedynie badanie gruntu i swoista próba mająca pokazać, czy warto decydować się na tego typu monetyzację. Jak dokładnie miałyby wyglądać reklamy?

Wszystko wskazuje na to, że będziemy mieli do czynienia ze swoistymi rekomendacjami, których kolejność i priorytet będą warunkowane współpracą Apple z danym dostawcom. Reasumując – ci, którzy zapłacą, znajdą się na szczycie listy rekomendacji. Podobnie wygląda to w App Store, dlatego też nie można powiedzieć, aby potencjalnie wdrożony przez Apple model był szczególnie uciążliwy.

To nie pierwszy raz

Apple stosowało reklamy w swoich aplikacjach już wcześniej, ale były to tak zwane wewnętrzne reklamy, które zachęcały do zakupu subskrypcji na daną usługę. Uczciwie. Podobnie czyni zresztą Samsung i w mojej opinii jest to w porządku. Problem zacznie się wtedy, kiedy wśród takowych treści zaczną pojawiać się materiały partnerów danego producenta. Co, jeśli tak się stanie, a banery przyjmą formę, która będzie przeszkadzać w użytkowaniu urządzenia?

Cóż, w przypadku smartfonów z Androidem możemy wyłączyć reklamy w mniej lub bardziej oficjalny sposób. Niestety, iOS, system, który uświadczymy na sprzęcie serii Apple iPhone, jest oprogramowaniem zamkniętym, które nie pozwala na prostą ingerencję w ustawienia. To oznacza, że osoby korzystające ze sprzętu z logo nadgryzionego jabłka na obudowie będą musiały pogodzić się z decyzją jego twórców.

Messenger zostanie całkowicie objęty szyfrowaniem end-to-end