Messenger zostanie całkowicie objęty szyfrowaniem end-to-end

IFA 2022 RELACJA! Byliśmy na IFA 2022! Zobacz najciekawsze gadżety!

Messenger z istotną nowością. Nadszedł w końcu czas, w którym Facebook stara się naprawić swoją pozycję w sferze polityki prywatności. Oficjalnie Meta Inc. wprowadza systematycznie aktualizacje, które w efekcie końcowym mają wyposażyć wszystkie czaty na Messengerze w szyfrowanie end to end.

Wielu z nas ceni sobie dyskrecję, kiedy prowadzimy konwersacje z drugą osobą, dlatego też wiele osób lubi zamykać swoje prywatne rozmowy w prostokątnym oknie czatu. Wydaję się to być zdecydowanie bardziej bezpieczne miejsce. Przecież w czacie internetowym nie ma osób niepożądanych, które mogłyby usłyszeć lub przeczytać nasze prywatne komunikaty.

Czaty i względna dyskrecja w aplikacji Messenger

Messenger

W rzeczywistości jest zupełnie inaczej. Bez specjalnych zabezpieczeń nasze wiadomości zawarte w czatach są widoczne dla wszystkich osób, które, choć trochę znają się na kodowaniu. Innymi słowy, nasze pisemne komunikaty zawarte w oknach konwersacji mogą być widoczne dla twórców danej platformy, służb specjalnych, czy też hakerów.

R E K L A M A

Z tego powodu trudno mówić tutaj o prywatności użytkownika, ponieważ, tak czy inaczej, nasze czaty są dostępne dla sporej liczby osób. Z tego względu wiele platform komunikacyjnych stosuje szyfrowanie end-to-end, które do pewnego stopnia utrudnia dostęp do naszych danych.

Szyfrowanie end-to-end

Technologia end-to-end to sposób szyfrowania konwersacji, który w pewien sposób uniemożliwia czytanie wiadomości osobom trzecim. Oznacza, to, że wątki na czacie są widoczne tylko dla nadawcy i odbiorcy. Najbardziej popularny system  szyfrowania E2EE opiera się na asymetrycznym kodowaniu, w którego skład wchodzą dwa rodzaje kluczy:

  • Klucz prywatny generowany losowo, używany do szyfrowania komunikatu wychodzącego
  • Klucz publiczny używany do rozszyfrowywania komunikatu

Poniższa grafika przedstawia sposób działania systemu E2E:

Proces szyfrowania E2E

Szyfrowanie end-to-end na Messengerze

Messenger

Aktualnie szyfrowanie end-to-end jest dostępne na Messengerze tylko w trybie znikających wiadomości. Jednak do końca 2023 roku tryb prywatnych wiadomości ma zostać całkowicie usunięty. W zamian za to wszystkie czaty oraz połączenia na Messengerze zostaną objęte szyfrowaniem end to end. Co ważne technologia E2EE będzie zabezpieczała zarówno  aplikację mobilną, jak i stronę internetową Messengera.

Na razie jednak Facebook jest w fazie testowania mechanizmu end-to-end. Warto tutaj zaznaczyć, że proces wdrażania szyfrowania E2EE może się znacznie przedłużyć. Wynika to z tego, że platforma Messenger jest bardzo rozbudowana pod względem funkcji, nie wspominając już o liczbie użytkowników oraz ilości czatów, jaka przypada na jedną osobę.

Brudny rycerz na białym koniu

Messenger

Zaiste, wprowadzenie technologii szyfrowania end-to-end na Messengera na pewno „wybieli” wizerunek Facebooka/Meta, który w przeciągu paru lat zaliczył naprawdę wiele wpadek związanych z rozpowszechnianiem danych użytkownika. Problem polega na tym, że ludzie nie zapominają i nadal będą mieli wątpliwości co do przestrzegania przez Facebooka zasad polityki prywatności.

Poza tym szyfrowanie end-to-end tak jak każda technologia ma również  swoje słabe strony. Jedną z nich jest to, że wysłane przez nas wiadomości są nadal widoczne na urządzeniach mobilnych, czy też komputerach, ponieważ szyfrowanie E2EE dotyczy głównie procesu wysyłania wiadomości. W związku z tym system szyfrowania end to end nie ogranicza widoczności elementów końcowych.

Nie oznacza, to, że technologia E2EE jest nieskuteczna i bezsensowna. Na pewno zwiększa ona ochronę naszych danych i utrudnia zhakowanie treści osobom trzecim. Jednak należy pamiętać o tym, że wszystko, co istnieje, ma swoje słabe punkty, które mogą zostać odkryte przez nieodpowiednie jednostki.

Szybkie ładowanie. Dlaczego Samsung ogranicza się do 25 W? Znamy odpowiedź

Zobacz także

11 lat temu odszedł Steve Jobs, twórca potęgi Apple Rząd chce kontrolować Twoją skrzynkę e-mail. Kontrowersyjny pomysł MON