Za sprawą aplikacji dostępnych w Google Play można zainstalować alternatywę Dynamic Island na Androidzie. To jednak nic. Kilku producentów zamierza zaimplementować nowe wykorzystanie wcięcia ekranowego w swoich urządzeniach.

Podczas premiery smartfonów Apple iPhone 14 Pro oraz iPhone 14 Pro Max poznaliśmy całkiem nowe zastosowanie wcięcia ekranowego. Zamiast charakterystycznego, wręcz znienawidzonego notcha, w nowych urządzeniach zastosowano „pastylkę”. Gigant z Cupertino nie byłby sobą, gdyby nie zrobił czegoś inaczej od reszty, być może lepiej. W istocie funkcja Dynamic Island jest czymś niespotykanym i jak pokazują działania w świecie Androida, rozwiązanie to jest na tyle interesujące, że kilku producentów chce zastosować je w swoich przyszłych urządzeniach. Dodatkowo, w repozytorium Google Play możemy znaleźć aplikacje, które imitują Dynamic Island, niestety dość nieudolnie. Wyjaśnijmy więc krótko, czym jest wspomniany ficzer i kto dokładnie zamierza go skopiować lub jak kto woli – zainspirować się ideą.

maxresdefault 63

Dynamic Island to dowód na to, że Apple nie wyznacza trendów, ale je moduluje

DI to nic innego, jak interaktywne wcięcie ekranowe, które software’owo rozszerza się w chwili otrzymania powiadomienia. Można wykorzystać je również w ramach wielu aplikacji oraz funkcji systemowych. W zasadzie możliwości są nieograniczone i wiele zależy tu od deweloperów, którzy mogą zaimplementować rozwiązanie w swoich dziełach. Podczas gdy producenci sprzętu z Androidem zmniejszali notche, a niektórzy całkowicie się ich pozbyli na rzecz kamer pod ekranem, Apple wydawało się stać w miejscu. Rynek krytykował brak działań ze strony firmy, ale w końcu doczekaliśmy się reakcji i to nie byle jakiej. Firma zdecydowała się zmienić kształt wcięcia i dobudowała do tego warstwę software’ową. To okazało się strzałem w dziesiątkę. Po czym to wnioskuję?

R E K L A M A

Dynamic Island

Dynamic Island cieszy się sporym zainteresowaniem internautów, którzy poszukują informacji na temat nowego rozwiązania. Dodatkowo część z nich instaluje na swoich smartfonach z Androidem alternatywę. Jedną z nich jest DynamicSpot dostępny w Google Play. Możliwości są tu co prawda okrojone i szczerze nie polecam paki po chwili zabawy, natomiast to pokazuje, jaki szum zrobiło wokół siebie Dynamic Island. Oczywiście na jednej aplikacji nie kończy się inspiracja DI w androidowym światku… Okazuje się, że nad alternatywą pracują Xiaomi oraz realme. Jak mniemam, to dopiero początek, a kolejni gracze zaczną dołączać do trendu. Czy możemy jednak nazywać to kopiowaniem? W pewnym sensie tak, choć ja odbieram to bardziej jako wzorowanie się na czymś, co urzekło użytkowników. Wygrają na tym wszyscy – userzy, którzy dostaną nową funkcję, producent, który przyciągnie do siebie nowe osoby oraz samo Apple, które zostanie docenione za swoje starania.

Dynamic Island

Tydzień z iOS 16 to dramat. Błędy oprogramowania dotyczą fundamentalnych kwestii