Affinity by Canva – wielkie zmiany w pakiecie aplikacji kreatywnych od Serif
Po miesiącu oczekiwania i wielu spekulacjach, Serif ujawnił najnowsze wcielenie swojego produktu. Affinity by Canva łączy wszystkie aplikacje pakietu Affinity w jedno, dorzucając parę bonusów znanych z Canvy.
Po tym jak Affinity zostało wykupione przez Canvę w marcu 2024, wiele osób zadawało sobie pytanie – czy dni znanego i kochanego Affinity są policzone? Aplikacje od firmy Serif słynęły ze swojej konkurencyjności względem ich odpowiedników od Adobe, jednocześnie oferując wieczyste licencje zamiast subskrypcji. Dzisiaj to wszystko się zmienia
Jedna aplikacja, żeby rządzić wszystkimi
Od kilku lat pakiet aplikacji do pracy kreatywnej od Serif składał się z trzech pozycji: Affinity Photo do edycji zdjęć i grafiki rastrowej, Affinity Designer do pracy z grafiką wektorową oraz Affinity Publisher do przygotowywania treści drukowanych takich jak czasopisma czy książki. Affinity by Canva to zmienia.

Od teraz, wszystko możemy znaleźć w jednej, bardzo rozbudowanej aplikacji. Przygotowano kilka gotowych widoków (określanych również jako Studio), dopasowanych pod konkretne zadania. Oprócz tego, istnieje również opcja przygotowania własnych układów i zestawów narzędzi. Pod względem funkcjonalności, powracają wszystkie opcje, które można było znaleźć w pakiecie Affinity 2, a sam program wspiera wszystkie formaty plików z jego poprzedników.

Najważniejszym pytaniem, które przewijało się przez media społecznościowe marki, było „co z licencją?”. Wiele osób obawiało się, że nowy właściciel zdecyduje się na model subskrypcyjny, co pozbawi Affinity najważniejszej zalety. Okazuje się, że Canva miała inny plan, otóż Affinity by Canva jest całkowicie darmowe (cytując oficjalne ogłoszenie, „Affinity jest od teraz darmowe, na zawsze”). Ale nie wszystko złoto, co się błyszczy…
Canva i jej pięć groszy
Poza nowymi opcjami personalizacji dla twórców, nowy program przynosi również kilka zmian powiązanych z samą Canvą, z których część może zwiastować kierunek, w jakim będzie zmierzał projekt. Jedną z ciekawych nowości jest możliwość eksportu projektu bezpośrednio do Canvy, co usprawni cały proces twórczy dla osób, które korzystają z obu narzędzi.

Stosunkowo kontrowersyjną kwestią jest jednak przestrzeń robocza Canva AI Studio, do której dostęp można uzyskać dzięki kontom premium z platformy Canva. W ten sposób odblokować można opcje generatywnego uzupełniania zaznaczonej przestrzeni, generowania grafik wektorowych oraz wiele innych opcji związanych z genAI. Stanowi to całkowite przeciwieństwo dotychczasowego podejścia Serif do tego typu narzędzi, ponieważ kilka miesięcy temu deklarowano, że generatywna AI nie zawita do Affinity. Warto jednak wspomnieć, że Affinity i Canva zapewniły, że pliki ich użytkowników nie będą wykorzystywane do trenowania i rozwijania swoich modeli.
Ostrożny optymizm
Affinity by Serif przynosi wiele przydatnych zmian, które z pewnością pozytywnie wpłyną na pracę tysięcy użytkowników. Fakt, że wszystkie funkcje z trzech różnych programów zostały wciśnięte w jedną, zgrabną paczkę w bardzo uczciwej cenie wynoszącej zero złotych, sprawi również, że więcej osób będzie w stanie rozpocząć swoją przygodę z grafiką na profesjonalnym poziomie.

Mimo wszystko, całą moją ekscytację (bo sam jestem długoletnim użytkownikiem Affinity) przysłania obawa, że to nie koniec zmian w Affinity. Tylko czas pokaże czy stwierdzenie „darmowe, na zawsze” utrzyma swoją moc i czy Affinity wciąż będzie godną uwagi alternatywą dla Photoshopa.
Affinity by Canva jest już dostępna do pobrania, całkowicie za darmo, w wersji na systemy Windows i macOS. Wersja na iPadOS nadchodzi w niedalekiej przyszłości.
Wpis gościnny. Autor Jakub Fred.