11.10.2023 10:30

W końcu uciekliśmy od Disqusa, a i Wam polecam

Disqus to jedna z najpopularniejszych platform, która odpowiedzialna jest  za system komentarzy w małych i dużych serwisach. Jest wygodny, jest częściowo darmowy, ale niesie ze całą masę śmieci. My właśnie porzuciliśmy Disqusa i testujemy nowe alternatywy.

disqus logo

Pamiętam gdy na rynku pojawił się Disqus. Wówczas jedyną rozsądną wtyczką, która królowała na rynku systemu komentarzy dla stron internetowych była Intense Debate. Szybko jednak Disqus się z nimi rozprawił, dominując rynek.

Aktualnie zatrudniają 32 osoby i zarabiają krocie, ale obrany kierunek jest absolutnie odmienny od tego, co było na początku. Jakby nie psioczyć, to jednak biznes i nikt tutaj za darmo pracował nie będzie i to rozumiem i absolutnie szanuje, jednak przegapiłem moment, w którym to sprawne narzędzie zamieniło się w potworka, które niszczy wydajność naszej strony, a dodatkowo handluje naszymi danymi o Was, naszych użytkowników.

Powiedzmy sobie otwarcie, Disqus to same problemy… ale jest za darmo

Gdzie się nie rozejrzycie w polskiej sieci, nie tylko naszej branżowej, wszyscy właściwie korzystają z tego narzędzia. Nic dziwnego, jest darmowe (ew. z reklamami) i jest przede wszystkim bardzo wygodne. Zalogowany użytkownik w jednym serwisie, będzie zalogowany i automatycznie w innym, tak by mógł wygodnie zostawić komentarz, bez całego tego procesu zakładania konta. To fakt.

Nie wszyscy jednak zdają sobie sprawę, że w świecie to za darmo to już nawet trudno w gębę dostać. Disqus zarabia na naszych danych, a żeby je zgromadzić, musi wepchnąć nam tony ciasteczek do przeglądarek właśnie za pośrednictwem swojego narzędzia, gdzie dorzuca do kodu strony cały śmietnik. Ten w znaczący sposób wpływa na działanie strony. Z naszych obserwacji średnio spowalniał nasz serwis o 30%, wczytując całą masę śmieci.

Jeśli chcecie poczytać więcej technicznych aspektów związanych z tym jak słabo działa Disqus, to odsyłam do tego artykułu, gdzie autor świetne podsumował, dlaczego od tego narzędzia trzeba trzymać się z daleka.

Miarka się przebrała, kiedy zauważyłem, że na Safari nasz serwis przestał się wczytywać, zatrzymując się na jakimś trackerze, który wyrzucał timeout, podczas wczytywania podstrony. W efekcie wszystkie skrypty wyświetlające chociażby reklamy Adsense zostały zatrzymane, a strona nie mogła się wczytać do końca. Rzuciłem kilka epitetów w kierunku Disqusa na naszym dailywebowym slacku i Disqus wyleciał w porozumieniu z resztą zespołu, jeszcze tego samego wieczoru.

Co zamiast Disqus?

Przejrzałem rynek i jest kilka ciekawych alternatyw, za które przyjdzie zapłacić mniej lub więcej, a na wydatek, który byłem gotowy, jednak przypomniałem sobie, że jakiś rok temu zainstalowałem ciekawą wtyczkę na naszym siostrzanym serwisie: rozładowani.pl. Wtyczka hula tam od roku, działa lokalnie i jest absolutnym przeciwieństwem Disqusa, nazywa się o ironio wpDiscuz (wszystkie alternatywy muszą mieć taką samą nazwę lub zbliżoną, wiadomo). Wtyczka jest dostępna za free z opcjami premium, ale z moich obserwacji w wersji podstawowej ma wszystko, czego nam potrzeba. A jeśli w praniu okaże się, że warto za coś dopłacić, to zrobię to bez wahania.

R E K L A M A
Zrzut ekranu 2023 10 10 o 17.30.17
Przykładowy widok dyskusji na wpDiscuz

Narzędzie ma mnogie ustawienia (w przeciwieństwie do Disqusa), a przede wszystkim zarządza lokalnie komentarzami, nie wysyłając ich nigdzie w chmurę. Mało tego, żeby pobrać swoje dane od Disqusa, muszę czekać na eksport i informacje bezpośrednio od nich. Nie mogę tych danych wyciągnąć sam.

Najbliższy czas będziemy intensywnie testować wpDiscuz (na produkcji oczywiście), a póki co mamy w kolejce kilka fixów, bo nam się kilka drobiazgów nie spięło (prosimy o wyrozumiałość, nasz developer już z tym walczy). A jeśli nie to, będziemy szukać dalej. Byle jak najdalej od Disqusa, co i Wam gorąco polecam.