Adobe Photoshop za darmo? Marzenie każdego amatora fotografiki i edycji zdjęć niebawem stanie się faktem. Twórcy udostępnili testowo nową wersję programu działającego w ramach przeglądarki internetowej.

Nie da się ukryć, że Photoshop od Adobe jest dziś swego rodzaju standardem w świecie edycji zdjęć. Korzystają z niego profesjonalni graficy, fotografowie, ale rozbudowane możliwości dostępnych weń narzędzi sprawdzą się także w segmencie półprofesjonalnym. Korzystanie z większości funkcji Photoshopa, szczególnie tych, po które sięgamy najczęściej, jest naprawdę intuicyjne. Ba, nie będzie przesadą, stwierdzenie, że z aplikacji wiele wyciągnie nawet kompletny amator. Sprawę ułatwiają szeroko dostępne w sieci poradniki.

Photoshop za darmo

Nie będę krył, że Photoshopa używam okazjonalnie. W zasadzie jest mi niezbędny głównie w okresach realizacji niektórych projektów zawodowych. Przez lwią część czasu, zarówno prywatnie, jak i służbowo wykorzystuję Affinity Photo, które w dość skuteczny sposób zastępuje mi produkt Adobe. Powody, dla których wybrałem rzeczoną opcję, są w zasadzie dwa. Po pierwsze – otrzymałem bardzo korzystną ofertę zakupu aplikacji. Po drugie – mogę pozwolić sobie na nieco dłuższe wykonywanie wybranych zadań. Tutaj dochodzimy do clou…

R E K L A M A

Affinity nie oferuje funkcji AI, a czynności realizowane są dość pokrętnie i jak już wspomniałem, zajmują więcej czasu. Z tego też powodu, Photoshop może być dla wielu osób niezastąpiony. Co jednak w sytuacji, w której pewne elementy aplikacji Adobe przekonują nas do siebie, ale nie chcemy płacić za subskrypcję, która w przypadku planu dla fotografów (wspólnie z Lightroomem) kosztuje blisko 45 PLN? Z odpowiedzą przychodzi samo Adobe, które zaoferuje Photoshop za darmo.

Photoshop w przeglądarce internetowej – inaczej niż zakładano

W październiku ubiegłego roku Adobe poinformowało o udostępnieniu webowej odsłony aplikacji Photoshop. Naturalnie, możliwości programu działającego w stu procentach w przeglądarce internetowej, były mocno ograniczone. Niemniej, pomysł spotkał się z ciepłą reakcją społeczności. Warto wiedzieć, że celem producenta oprogramowania było coś innego, nią dostarczenie aplikacji Photoshop za darmo. Adobe pragnęło jedynie umożliwić subskrybentom dzielenie się projektami z osobami nieposiadającymi „płatnego planu”, co pozwoliłby na drobne zmiany, poprawki albo sugestie zmodyfikowania poszczególnych elementów.

Photoshop za darmo
Fot. Adobe via The Verge

Najwyraźniej, ktoś w siedzibie przedsiębiorstwa poszedł po rozum do głowy i stwierdził, że nie był to najlepszy ruch i pora wprowadzić pewne zmiany. Tak też się stało. Photoshop w przeglądarce otrzymał bogatszy zestaw funkcji, które w założeniach mają pomóc przeciętnemu użytkownikowi w realizacji pomysłów wykraczających poza podstawowe czynności związane z edycją grafiki. Cena ~ 45 zł wydaje się śmiesznie niska w ujęciu prowadzenia biznesu, czyli działań profesjonalnych lub półprofesjonalnych, natomiast dla typowego, domowego usera, może okazać się zbyt wysoka.

Możliwość korzystania z „darmowego” Photoshopa jest więc nader atrakcyjna. Jak skorzysta na tym Adobe? Cóż, powiedzmy sobie jasno – to czysto wizerunkowe działanie, które może przekonać niektóre osoby do nabycia płatnego planu w usłudze Adobe Creative Cloud. Co więcej, wersja Freemium nie będzie wymagała do sprawnej pracy z aplikacją wydajnego komputera. Chyba każdy zdaje sobie sprawę z tego, że edytory zdjęć czy wideo potrafią wywołać zadyszkę nawet świetnie wyposażonych zestawów.

„Chcemy, aby [Photoshop] był bardziej dostępny i łatwiejszy dla większej liczby osób do wypróbowania go i korzystania z produktu” — mówi Maria Yap, wiceprezes Adobe ds. cyfrowego przetwarzania obrazu.

Na start – testy w Kanadzie

W każdej beczce miodu znajdzie się łyżka dziegciu i nie inaczej będzie z rzeczoną informacją. Okazuje się bowiem, że to dopiero etap testów i to ograniczony dostępnością do mieszkańców Kanady. Spokojnie, nie oznacza to, że Adobe będzie regionalizować produkt. Photoshop za darmo w przeglądarce trafi na pozostałe rynki w późniejszym czasie.

Co ważne, oznacza to możliwość wygodnego i bezpłatnego korzystania z aplikacji Photoshop na komputerach, na których zabrakło „pełnoprawnych” systemów, jak Microsoft Windows czy Apple macOS. Praca z edytorem grafiki będzie możliwa także na Chromebookach od Google, które korzystają z platformy ChromeOS.

Czy Microsoft Surface Studio sprawdzi się w pracy z Adobe Photoshop?