Adobe przenosi Premiere Pro i After Effects na Windows 11 z ARM – beta już dostępna
Adobe pokazało betę Premiere Pro i After Effects dla systemu Windows 11 na komputery oparte na ARM.
O ile komputery z procesorami M od Apple dość szybko dorobiły się swoich wersji popularnych aplikacji, to posiadacze laptopów z systemem Windows na architekturze ARM nie mogą być zadowoleni. O ile Adobe pierwszą wersję beta programu Photoshop dla systemu Windows na platformę ARM wydało już pod koniec 2020 roku, to z innymi aplikacjami nie poszło tak dobrze.
Beta Premiere Pro i After Effects dla Windows 11 z ARM
Na początku tygodnia Adobe wreszcie udostępniło wersje beta Premiere Pro, After Effects, Audition i Media Encoder dla systemu Windows na platformie Arm. Oznacza to, że użytkownicy Windowsa, korzystający z procesorów ARM, takich jak, chociażby Snapdragon X Series w laptopach Copilot+ PC, nie będą musieli emulować tych narzędzi, co często wiązało się z brakiem wystarczającej wydajności do bardziej wymagających zadań edycji wideo.
W tej beczce miodu jest jednak też łyżka dziegciu. Wersje beta mają bowiem poważne ograniczenia. Dla Premiere Pro popularnej aplikacji do montażu wideo są to brak obsługi wtyczek zewnętrznych, plików wideo RAW, takich jak ProRes, sprzętowej akceleracji H.264/HEVC oraz eksportu do formatów takich jak Wraptor DCP czy P2 Movie. W After Effects w wersji ARM brakuje wsparcia dla wielu popularnych formatów (m.in. ProRes, ARRIRAW, MKV, WMV, MotionJPEG), sprzętowej akceleracji H.264/HEVC, brak narzędzi takich jak Keylight, Mocha czy renderowanie w Cinema 4D, a także brak zgodności z wtyczkami firm trzecich. Szczególnie to ostatnie to duży cios dla wszystkich, których workflow oparte jest na wtyczkach. Podobnych funkcji brakuje w natywnej wersjach ARM aplikacji Audition i Media Encoder.
Użytkownicy systemu Windows 11 na komputery oparte na architekturze ARM pewnie będą zadowoleni, że wreszcie będą mieli natywne oprogramowanie. Niestety dla wielu będzie to oprogramowanie nieużywalne, ze względu na brak obsługi wtyczek czy niektórych formatów. Adobe zapowiada stopniowe rozszerzanie wsparcia w kolejnych aktualizacjach, lecz pełna funkcjonalność może zająć jeszcze trochę czasu.

