W odpowiedzi na liczne protesty i głosy sprzeciwu (pewnie moje ;)), Adobe wprowadza zmiany w swoich warunkach korzystania z usług. Celem jest rozwianie wątpliwości twórców i zapewnienie, że ich dzieła nie będą wykorzystywane bez zgody. (artykuł nawiązuje do poprzedniego wpisu, przy. redakcja)

Przypomnijmy, że głównym jabłkiem niezgody był zapis przyznający firmie szerokie licencje na treści użytkowników. Interpretowano go jako próbę przejęcia kontroli nad twórczością i czerpania z niej zysków bez odpowiedniego wynagrodzenia.

Resist!

Adobe 1

Adobe tłumaczy się, że licencja dotyczy jedynie ograniczonych działań, takich jak tworzenie miniaturek czy skanowanie plików w celach technicznych. Firma kategorycznie podkreśla, że szanuje prawa autorskie i nigdy nie wykorzystałaby treści użytkowników bez ich wyraźnej zgody.

Aby ułatwić zrozumienie i rozwiać obawy, wprowadzono szereg zmian w regulaminie:

  • Język stał się bardziej zrozumiały i zawiera więcej przykładów.
  • Użytkownicy zyskują możliwość rezygnacji z programów doskonalenia produktów. Oznacza to, że ich dzieła nie będą wykorzystywane do trenowania modeli sztucznej inteligencji Adobe.
  • Licencje zostały zawężone i dostosowane do rzeczywistych potrzeb firmy, ograniczając zakres uprawnień Adobe do korzystania z treści użytkowników.
  • Adobe deklaruje skanowanie danych wyłącznie w chmurze, bez dostępu do lokalnie przechowywanych treści.
  • Firma zobowiązała się do uwzględniania opinii użytkowników w procesie wprowadzania kolejnych zmian w regulaminie.

Mimo wprowadzonych zmian, część twórców nadal wyraża sceptycyzm co do intencji Adobe. Istnieje obawa, że modyfikacje te mogą być pretekstem do dalszego rozszerzania uprawnień firmy w przyszłości.

Co dalej?

Przyszłość relacji Adobe z twórcami zależy od wielu czynników. Istotne jest, aby twórcy i artyści nadal monitorowali działania firmy i krytycznie oceniali wprowadzane zmiany. Konieczna jest również dalsza dyskusja i wypracowanie wspólnych rozwiązań chroniących prawa autorskie w cyfrowej erze.

Adobe – bo jak kraść to tak by wszyscy wiedzieli

Istotną rolę odgrywają niezależne organizacje wspierające twórców, oferując im pomoc prawną i edukacyjną. Mogą one stać się głosem sprzeciwu wobec nadużyć ze strony korporacji i bronić praw artystów. Pamiętajmy, że siła tkwi w jedności. Tylko wspólny front i zdecydowane działania mogą powstrzymać korporacje technologiczne przed wykorzystywaniem twórców i ich dzieł.

Sprawa Adobe pokazuje, jak ważna jest dla twórców świadomość prawna i znajomość zagadnień własności intelektualnej. Należy wypracować przejrzyste i sprawiedliwe umowy licencyjne, jasno określające prawa i obowiązki obu stron. Istotna jest również edukacja użytkowników o znaczeniu ochrony praw autorskich i respektowania cudzej twórczości.

Masz dość chciwego korpo dyktującego warunki? Nie daj się! Istnieje wiele świetnych alternatyw, które nie tylko uszanują Twój czas i pieniądze, ale również oferują imponujące możliwości.

Zamiast przepłacać za Adobe, wypróbuj:

R E K L A M A

  • Grafika i edycja zdjęć: GIMP, Photopea, Krita – darmowe i bogate w funkcje programy, które dorównują, a w niektórych aspektach przewyższają możliwości Photoshopa.
  • Montaż wideo: DaVinci Resolve, HitFilm Express, OpenShot – profesjonalne narzędzia do tworzenia filmów, dostępne za darmo lub w niskich cenach, mogące konkurować z Premiere Pro.
  • DTP: Scribus, LibreOffice Draw, Affinity Publisher – idealne do tworzenia publikacji drukowanych i cyfrowych, oferujące szeroki wachlarz funkcji i przystępne ceny, godne konkurencji dla InDesign.

Adobe – bo jak kraść to tak by wszyscy wiedzieli

Otwartość na nowe rozwiązania to klucz do sukcesu w świecie twórczości. Nie bój się eksperymentować i odkrywać nowych narzędzi, które mogą usprawnić Twoją pracę i otworzyć nowe artystyczne możliwości. Pamiętaj przy tym o ochronie swoich praw autorskich. Dbaj o swoją twórczość i unikaj niekorzystnych umów licencyjnych, które mogłyby naruszyć Twoje prawa. Dzięki współpracy i otwartości na nowe rozwiązania możemy skutecznie przeciwstawiać się monopolistycznym praktykom i cieszyć  wolnością twórczą.

Czy zmiany wprowadzone przez Adobe są wystarczające? Czas pokaże. Jedno jest pewne – twórcy muszą zachować czujność i dbać o swoje prawa.

Zobacz nasz VLOG!