Valve wyraźnie próbuje uszczelnić sprzedaż poza sklepem i skupiać klientów wokół swojej platformy.

W zasadzie nie ma w tym nic dziwnego. Steam Deck trzyma się mocno, od początku 2023 roku ciągle wisi w bestsellerach na Steamie. Valve absolutnie nie ma żadnego interesu w tym, aby pozwalać na dużą sprzedaż gier poza ich platformą. To nie tak, że obecnie całkowicie ją zablokuje, ale wprowadzone zamiany wyraźnie wskazują na to, że firma będzie robiła dużo, aby ją ograniczyć. Prawda jest taka, że wokół Steama wyrosła specyficzna szara strefa. Mam na myśli wszelkiego rodzaju sklepy z kluczami, których asortyment nie zawsze pochodzi z legalnego źródła. Czasem są to odsprzedawane przez użytkowników pozostałości po różnego rodzaju paczkach. Niestety, bywa, że są to produkty kupione ze skradzionych kart kredytowych. Wtedy trzeba się liczyć z tym, że taka gra może zostać zablokowana! Wiadomo, że na takich stronach bywa taniej, jednak warto się zastanowić, dlaczego tak jest.

"Dead Cells" na Steam Decku
źródło: materiały prasowe Valve

Steam bierze 30% prowizji z każdego zakupu. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby twórca wygenerował paczkę kluczy i zaczął je dystrybuować poza platformą Valve. Wtedy jest w stanie zaproponować lepszą cenę

Ten czas się kończy. 24 lutego 2023 roku pojawiała się lakoniczna informacja na Steamie, która dotyczyła aktualizacji zasad i wytycznych kluczy Steam. Tam jest dosłownie parę zdań, jednak to, co zostało zmodyfikowane, ma zadecydowanie większy ciężar. Wszystkich, którzy zajmują się tworzeniem gier, zapraszam tutaj, do repozytorium SteamDatabase, gdzie można znaleźć piękne porównanie zamian dotyczących kluczy. Trochę tego jest, dlatego ja skupię się wyłącznie na tym, co, z mojej perspektywy, jest kluczowe dla twórcy gier. Akurat te osoby, podobnie jak wydawcy, nie powinny ucierpieć. Natomiast duży problem mogą mieć firmy, które handlowały poza Steamem. Obecnie, w nowych zasadach, znajduje się zapis, w który zostaje jasno zaznaczone, że klienci na platformie Valve nie mogą zostać pokrzywdzeni. Innymi słowy, ceny mają być podobne, żadnych większych zniżek, a jeśli się taką zrobi, to na Steamie też powinna się pojawić.

Jak Valve ma zamiar to wszystko weryfikować? Na pewno będzie to wymagało zwiększenia monitoringu ofert sprzedaży danej produkcji. Jednocześnie twórca, decydując się na wydanie gry na Steamie, wiąże się z tą platformą na dobre i na złe. Jeśli będzie nagminnie łamał nowe zasady, to firma może odmówić dostarczenia kolejnej paczki kluczy, a nawet wyłączy opcję ich zamawiania.

Obecnie trzeba się trzymać określonych limitów. Jeśli ktoś planuje sprzedaż pudełkową lub chce wystawić swoją grę we własnym sklepie, to, na ten cel, otrzyma 5000 sztuk kluczy. Powyżej tej wartości trzeba będzie uzasadnić, dlaczego potrzebuje się więcej. A Valve sytuację przeanalizuje, sprawdzi zainteresowanie oraz sprzedaż na swojej platformie i podejmie decyzję. Natomiast ciekawiej się robi z kluczami wykorzystywanym do marketingu lub prowadzenia różnego rodzaju testów. W tym przypadku limit wynosi 2 500. Połowa tego, co poprzednio. Trzeba się dobrze zastanowić, jak się będzie prowadziło promocję własnej gry. Myślę, że trzeba będzie tutaj iść w jakość, a nie w ilość oraz ignorować pojawiające się prośby na udostępnienie 5 kluczy dla osoby promującej, oraz ich znajomych. Zdarzają się takie. Natomiast jeśli ktoś planuje zrobić większa otwartą betę, to powinien skorzystać z usługi Steam Playtest. Dzięki niej można prowadzić takie testy, bez konieczności generowania i rozsyłania kluczy.

Sami twórcy, którzy pracują nad grą, powinni być dodawani do firmowego konta, jako osoby z określonymi uprawnieniami. Do tej pory bywało z tym różnie, w dużej mierze ze względu na to, że prośby o klucze były stosunkowo szybko akceptowane. Teraz może być inaczej, dlatego warto przyjrzeć się temu, jak prowadzi się prace nad grą i czy wszyscy faktycznie powinni mieć do niej dostęp.

Stardew Valley na Steam Decku
źródło: materiały prasowe Valve

Moim zdaniem Steam, z pomocą tych zmian, będzie w stanie wpłynąć na obroty różnego rodzaju sklepów z kluczami. Nie od razu, bo przecież nowe zasady weszły dopiero w tym miesiącu, asortyment tak szybko się nie wyczerpie

Jednak, jeśli chodzi o nowe tytuły, znalezienie super oferty poza sklepem Valve może być znacznie trudniejsze. Szczególnie w przypadku oczekiwanych produkcji niezależnych lub AA+. Tutaj też problemy mogą mieć wydawcy, którzy niekoniecznie dystrybuowali swoje produkty na Steamie. Nie twierdzę, że od razu korzystali z usług sklepów z kluczami, ale mogli mieć jakiś własny sposób sprzedaży. Jeśli Valve uzna, że w ten sposób naruszają ich interesy oraz aktualnie obowiązujące zasady, to może odmówić wygenerowania kolejnej paczki kluczy. Co może negatywnie wpłynąć na relacje wydawcy z klientami, szczególnie jeśli dowiedzą się, że nie dostaną danego produktu w niższej cenie i będą go musieli po prostu zakupić na Steamie. Gdzie jest przecież mnóstwo różnego festiwali oraz promocji, więc końcowy klient będzie więcej czasu spędzał na platformie Valve. Polując na wybrane tytuły i rozszerzając listę życzeń.

Na pewno potrzeba czasu, aby ocenić wpływ tych zmian na sprzedaż gier komputerowych. Ktoś na pewno na tym straci, pozostaje mieć nadzieję, że nie uderzy to mocno w niezależnych twórców, którzy nie mają jak rekompensować sobie większych wahań w przychodach. Jednocześnie uważam, że te modyfikacje to była kwestia czasu i raczej należy oczekiwać dalszego usztywniania zasad związanych z kluczami, niż ich rozluźnienia.

Dlaczego? Valve wyraźnie zaczyna dbać o swój ekosystem. Pojawienie się Steam Decka, jego popularność, na pewno mogło być katalizatorem do zastanowienia się nad tym, ile wysłanych kluczy trafia na sprzedaż poza oficjalnym sklepem. W dalszym ciągu sporą popularnością cieszą się różnego rodzaju zestawy, w których można kupić więcej, niż jedną grę. Nie nam na myśli tylko akcji z Humble Bundle, są także inne platformy oferujące podobne rozwiązania. Być może właśnie tutaj, mogą się pojawić potencjalne braki w dostępie do kluczy, szczególnie jest jakaś paczka, będzie kupowana dla konkretnego produktu. Wtedy Valve widząc wzrost aktywacji danego tytułu, może zablokować prośbę o kolejne klucze wysłaną przez twórcę i wydawcę.

Steam uszczelnia sprzedaż poprzez zmiany w polityce dotyczącej dystrybucji kluczy poza ich sklepem. Warto o tym pamiętać planując sprzedaż własnej produkcji. Szczególnie jeśli jednym z fundamentów ma być dorzucanie gry do różnego rodzaju paczek oraz szeroko rozumiane rozdawanie kluczy do influencerów.

Red Dead Redemption: niespodziewany powrót na Dziki Zachód