Red Dead Redemption będzie na Netflixie. I to za darmo
Red Dead Redemption będzie dostępny za darmo na Netflixie! To żaden clickbait, a kontynuacja współpracy platformy streamingowej oraz Rockstar Games.
Netflix cały czas walczy o uwagę użytkowników, którzy nie tylko chcą obejrzeć film lub serial, ale również poświęcić swój wolny czas na innej rozrywce. Ostatnio pisałem o tym, że na platformie steamingowej pojawią się podcasty, ale nie można zapominać o segmencie gamingu. Co prawda Netflix (na razie) wycofał się z produkowania własnych gier AAA, ale w dalszym ciągu do zakładki Netflix Games trafiają nowe tytuły, w które można zagrać na smartfonach i tabletach. W grudniu czeka nas wielka premiera kultowej produkcji z 2010 roku od samego Rockstar Games.
Red Dead Redemption za darmo na Netflixie
Red Dead Redemption to kultowa gra od Rockstar Games, która w 2010 roku zadebiutowała na platformach PlayStation 3 i Xbox 360. Wielki hit, który zdobył uznanie nie tylko recenzentów, jak i graczy. Oceny na portalu metacritic mówią same za siebie. Dopiero w 2024 roku dojrzały western trafił na komputery PC. Teraz czeka nas nie tylko debiut smartfonowej wersji, ale również dodatku Undead Nightmare, czyli dodatku w formie single player, polegającej na starciu z zombie.
Użytkownicy platform PS5 i XBOX będą mogli się cieszyć tą grą, dzięki oficjalnej premierze. Na graczy czeka rozgrywkę w 60 klatkach na sekundę, obsługa HDR i rozdzielczość 4K. Debiut na Switch 2 doda również wsparcie dla technologii DLSS i sterowanie za pomocą myszy. Z kolei PS4, Xbox One i Nintendo Switch otrzymają darmowe aktualizacje dla nowej wersji.
RDR zadebiutuje na Netflixie i platformach gamingowych w grudniu
Premiera Red Dead Redemption na platformie Netflix (dla użytkowników systemów mobilnych Android i iOS) będzie miała miejsce 2 grudnia 2025 roku. Tego samego dnia gra zadebiutuje również na PS5, XBOX i Switch 2. Co więcej – tytuł zasili bibliotekę subskrypcji PlayStation Plus oraz GTA+.
Ja się bardzo cieszę, bo uwielbiam Red Dead Redemption 2, a pierwsza część nadal leży na mojej kupce wstydu. Chętnie przetestuje wersję mobilne, tym bardziej, że jako, że jestem subskrybentem Netflixa od lat nie będę musiał wydawać ani złotówki.

