To całkiem zabawny zbieg okoliczności, że moim pierwszym mikrofon z ramieniem był właśnie mikrofon Trust GXT 255+ Onyx, mimo to, że nagrałem całkiem sporo odcinków podcastu. Takie rozwiązanie daje ogromną wygodę i komfort, a przede wszystkim porządek. Zapraszam Was do sprawnej recenzji mikrofonu Trust GXT 255+ Onyx.

Dotychczas wszystkie mikrofony, których używałem, były montowane do statywu biurkowego. Wszystko za sprawą faktu, że miałem bardzo malutkie biurko z grubym stelażem i nie było fizycznej siły zamontować cokolwiek, co posiada ramie/wysięgnik. Nawet gdyby to było możliwe technicznie, to nie zdecydowałbym się na takie rozwiązane, bo mój blat miał 60 cm szerokości i zwyczajnie brakowało miejsca na stale zamontowany do niego mikrofon. Pomijam fakt, że mój komputerowy kącik zawsze zlokalizowany był w rogu salonu, a więc żona szybko by mnie z takimi rozwiązaniami przepędziła.

Trust GXT 255+ ONYX

Niemniej czasy się zmieniły, a także miejsce zamieszania. W domu miejsca nie brak, a ja w końcu dostałem swój własny, niewielki pokój, gdzie wszystkie moje graty mogą afiszować się bez żadnych wyrzutów sumienia. To świetnie się złożyło z testem mikrofonu od Trust, model GXT255+ ONYX, bo mimo, że to nie jest oczywiście produkt z segmentu profesjonalnego, tylko raczej entry level, to w końcu zetknąłem się z ramieniem mikrofonowym, które daje ogromny komfort, bo w każdej chwili jest operacyjne, a nie jak w przypadku mikrofonów ze statywem biurkowym, które musiałem za każdym razem wygrzebać z szafy.

R E K L A M A

1G7A2406

Trust GXT 255+ ONYX co w pudełku?

Zacznijmy od opakowania. Co znajduje się w kartonie z mikrofonowem?

  • oczywiście mikrofon
  • wysięgnik
  • uchwyt antywstrząsowy
  • kabel usb
  • papierkologia, instrukcje obsługi

Warto zaznaczyć, że wysięgnik nie jest rozwiązaniem klasycznym na sprężynach, a do jego wykonania użyto plastiku. To ważna informacja, bo rozwiązania z segmentu proaudio właśnie tym się charakteryzują. Trust dał nam lekki plastik i co ważne, zamiast sprężyn, które same utrzymują zadaną pozycje ramienia, tutaj mamy pokrętła. To w praktyce oznacza, że musimy skręcić pokrętła do zadanej pozycji, chociaż mamy i tak wspomaganie, w efekcie mikrofon nieprzykręcony na wysięgniku nie uderzy nam np. w blat biurka. Nie jestem jednak przekonany, czy to, aby ukryte sprężyny, czy czasem nie elastyczny materiał, schowany w plastiku.

Trust GXT 255+ ONYX

Do mikrofonu dołączony jest plastikowy koszyk antywstrząsowy, przepleciony elastyczną, gumową linką, której zadaniem jest tłumienie wszelkich drgań. Mikrofon również jest w całości wykonany z plastiku, ale dzięki temu można swobodnie nim operować na ramieniu.

Mikrofon ma rozwiązanie dla fanów gatunku z serii: świecące ledy. Pod gąbką ukryty jest okalający pasek LED, który potrafi świecić w jednym z 6 zadanych kolorów. Nie jestem fanem takich pomysłów, ale rozumiem, że produkt celuje przede wszystkim w młodszych użytkowników świata internetu, a nie takich dinozaurów jak ja.

1G7A2408

W ramieniu znajduje się schowany kabel USB, z  wtyczką na jego końcu, którą podłączamy do komputera. Z drugiej strony ramienia, koło mikrofonu, mamy gniazdo, do którego podłączamy kablem USB mikrofon (kabel USB-A -> USB-C dołączony do zestawu). Co ciekawe, od strony mikrofonu znalazły się dwa gniazda USB-A, najpewniej do zasilenia dodatkowych akcesoriów. Na samym mikrofonie jest również zlokalizowane gniazdo audio Jack 3,5 mm (do podłączenia słuchawek), a także regulacja głośności odsłuchu oraz dodatkowy pokrętło, regulujące gain mikrofonu.

Całość jest mocno plastikowa, ale w tym budżecie cenowym myślę, że może być to traktowane jako zaleta, zamiast ciężkich i drogich wysięgników, które muszą utrzymać ciężkie mikrofony. To w końcu segment konsumencki, a nie proaudio.

1G7A2409

W perspektywie dwumiesięcznych testów, z pewnością warto zwrócić uwagę, że wysięgnik nie łapie żadnych luzów. Wprawdzie nie używałem mikrofonu codziennie, raczej doraźnie, o tyle był cały czas zamontowany na moim biurku. Nie zdarzyło się, by którykolwiek ze skręconych zawiasów złapał luz, by mikrofon zmienił przez to swoje położenie. Warto również dodać, że sam uchwyt do biurka jest bardzo solidny, wykonany ze stali i pewnie trzymał wysięgnik. Co równie istotne, w miejscu styku z biurkiem, możecie mieć pewność, że nie uszkodzi blatu, bo jest dwustronnie pokryty gumą.

A jak z jakością rejestrowanego dźwięku?

Trust GXT 255+ ONYX testowałem ze swoim macOS, rejestrując dźwięk w Audacity. Szczerze mówiąc nie jest to jakość, która powala na kolana. Oczywiście żaden mikrofon nie radzi sobie dobrze z niewielkim echem, co w moim przypadku i generalnie dość pustych ścian mojego biura jest wyraźnie zauważalne.

Oddaje Wam odcinek podcastu The Grengolada, który w całości był nagrany właśnie mikrofonem od Trust:

Biorąc jednak pod uwagę, że za okolice 800 PLN dostajemy kompletny, gotowy zestaw z wysięgnikiem, to nie ma raczej powodów do narzekania.

Dla kogo jest TRUST GXT 255+ ONYX? Myślę, że przede wszystkim dla osób, które chcą rozpocząć przygodę z rejestracjem dźwięku, niezależnie od jego formy, a zależy im na tym, by nie wydawać majątku na wysięgniki (te półprofesjonalne kosztują przynajmniej tyle, ile cały zestaw od Trust).

Motorolo, zaimponowałaś mi – recenzja moto g82 5G