Google przygotowało małą niespodziankę w swojej wyszukiwarce, specjalnie dla fanów gry, a teraz także i serialu The Last Of Us.

Gra The Last Of Us to jedna z tych, które na zawsze pozostawi ślad w mojej głowie. Nie przesadziłbym, nawet gdybym powiedział, że to jedna z najlepszych, jak nie najlepsza gra, w jaką grałem. Niesamowity scenariusz, niesamowite zwroty akcji i przede wszystkim to cholerne napięcie, które trzyma Cię cały czas. A w tle opowieść Joela i Ellie i ich dość zawiłej relacji. Całość okraszona niesamowitą, ba, magiczną muzyką mojego ulubionego kompozytora: Gustavo Santaolalla.

R E K L A M A

Ostatnio światło dzienne ujrzał serial The Last Of Us, gdzie postacie ze świata wirtualnego, zyskały swoich fizycznych reprezentantów. Serialu jeszcze nie widziałem, ale czekam na właściwy moment, by oddać się przyjemności oglądania. Sporo jednak dość sprzecznych opinii w sieci na temat tego, czy reżyser udźwignął temat, biorąc pod uwagę, jak wielkie były oczekiwania.

Google puszcza oko dla fanów The Last Of Us

Wśród pracowników Google najpewniej też znajdują się fani gry, gdyż postanowili puścić oczko dla fanów serii. Otóż w wynikach wyszukiwania, po wpisaniu frazy: The Last of Us, pojawi się niewielka grafika grzybka, która po kliknięciu spowoduje spore zamieszanie:

The Last Of Us

Klikajcie ostrożnie, w innym wypadku, obawiam się, że Wasze wyniki wyszukiwania pokryją się w całości grzybem. A z tym jako fani TLoU nie ma żartów.

The Last of Us – o czym opowiada serial?

The Last Of Us  to produkcja  oparta na głośnej grze video od studia Naughty dog, w której musieliśmy walczyć o przetrwanie podczas wybuchu epidemii. Ludzie stracili nad sobą kontrolę przez grzyba kordycepsa, który zmienił ich w bezmyślne istoty. Joel, główny bohater opowieści podejmuje się trudnego zadania transportu do placówki badawczej nastoletniej Ellie – jedynej osoby, odpornej na działanie śmiertelnego wirusa.

Podwyżka cen HBO MAX tuż przed premierą The Last of Us? Nieładnie Panie Zaslav, nieładnie!