Nurek zgubił prototyp Google Pixel 5. Odnalazł go znajomy twórcy gry Borderlands
To jeden z najbardziej fascynujących przypadków tego typu od lat. Nurek znalazł prototypowy Google Pixel 5, a poinformował o tym współtwórca serii gier Borderlands.
Nie jest to jednak pierwszy (ani pewnie ostatni) taki przypadek. Najgłośniejsza taka sytuacje miała miejsce w 2010 roku, gdy inżynier Apple zostawił w barze prototypową wersję iPhone’a 4. Klient baru, który go znalazł, zamiast próbować go oddać, przekazał go mediom. Podobnych sytuacji było więcej, chociaż niektóre budziły zastrzeżenia, czy aby to nie producenci walczą w ten sposób o rozgłos.
Są też znacznie bardziej kuriozalne sytuacje — prototypy Google Pixel 3 XL oraz Google Pixel 7 trafiły bezprawnie na aukcje po kradzieży, której musieli dopuścić się pracownicy fabryk. W 2022 roku mieliśmy też powtórkę i niemal identyczny scenariusz jak z iPhone’em w 2010 roku. Ktoś zostawił w barze Google Pixel Watch pierwszej generacji. Zegarek był zablokowany, ale mimo to udało się go sfotografować z każdej strony. Teraz podobny los spotkał 5 generację Google Pixel Watch.
Google Pixel 5 znaleziony na Karaibach

Ta sytuacja jest jeszcze dziwniejsza, ale chyba przez to bardziej prawdopodobna. Cała sytuacja miała miejsce w pobliżu Saint Martin – malowniczej wyspy, która wchodzi w pasmo Małych Antyli na Karaibach, około 250 kilometrów od Puerto Rico.
Update: Thanks to the magic of the internet, I am now in touch with the owner and we’ve arranged for its return. If you find something that isn’t yours, pay it forward and try to return it to its rightful owner. https://t.co/NaqUHuvJmM
— Randy Pitchford (@DuvalMagic) May 31, 2026
Smart zegarek typ razem nie zagubił się w barze. Tym razem odnaleziony został w głębinach, gdy wyłowił go pewien nurek, korzystający z akwalungu. Jak się okazało był on również przyjacielem Randiego Pitchforda, którego możecie kojarzyć jako współtwórcę serii gier Borderlands. Przyjaciel poprosił go o pomoc w zidentyfikowaniu sprzętu i właściciela (bo jak sam przyznał, znajomy chyba uważa go za technologicznego speca). Jak wspomniał Randy, sprzęt miał wyczerpaną niemal całą baterię, ale pozwalał na wyświetlenie tarczy zegara. Wiemy też, że bez wątpienia był to Google Pixel 5, bo tak wskazywał opis na tylnej obudowie.
Finał sprawy ma swój happy end. Randy’emu udało się skontaktować z osobą, która zgubiła sprzęt, do czego przyczynił się wielki zasięg wpisu na platformie X. Niestety nie zdradzono kto go zgubił i w jakich okolicznościach.
