Satelity internetowe Starlink od firmy SpaceX mają zapewnić dostęp do szerokopasmowego internetu na całym świecie, nawet w najbardziej odległych zakątków świata. Nie jest to jednak tani internet, bo w Polsce trzeba się liczyć z wydatkiem około 2500 złotych jednorazowo i później ponad 400 złotych miesięcznie.

Jednak, jak do tej pory to nie sam internet robi wrażenie, a satelity, które dostęp do niego zapewniają. Składająca się z kilku tysięcy sztuk konstelacja stworzy docelowo pierścień dookoła Ziemi. Będzie ich łącznie ponad 40 tysięcy. Co kilka tygodni wysyłane są kolejne zestawy, jeden z nich startuje już jutro, 6 stycznia, ten, który został wysłany ostatnio będzie dzisiaj widoczny nad Polską.

R E K L A M A

Przeloty Starlink – środa 5 stycznia 2022

Dzisiejszy przelot będzie widoczny tuż po godzinie 17. W tych godzinach powinno być już całkowicie ciemno, co zapewni dobrą obserwację, jeśli warunki pogodowe na to pozwolą. Większa część Polski jest zachmurzona, ale na północy kraju jakaś szansa istnieje.

  • godzina 17:12, 50 satelitów Starlink

Już 6 stycznia odbędzie się start kolejnych 60 sztuk satelitów Starlink. Transmisja będzie możliwa do obejrzenia na kanale SpaceX w serwisie YouTube.

Starlink w Polsce – ceny

Od kilkunastu dni możliwe jest także oficjalne zamawianie Internetu Starlink do Polski. Ceny mogą jednak przeciętnego Kowalskiego początkowo odstraszać, bo już sam koszt montażu może nadszarpnąć niejeden budżet, szczególnie w czasach pandemii.

starlink polska
Dzisiaj popołudniu spójrzcie w niebo - przeloty Starlink! 4

Za sam sprzęt zapłacimy bagatela 2269,00 złotych. Abonament miesięczny to koszt 449,00 złotych, a trzeba jeszcze doliczyć koszty dostawy i obsługi, które wynoszą 276,00 złotych. Podsumowując, gdyby cena miesięczna kształtowała się na poziomie około 100, a nawet 200 złotych, mogłoby to stanowić jakąś konkurencję i alternatywę dla „naszego” Internetu. Elon Musk jednak od początku zapewniał, że Starlink tani nie będzie, ale za to niezawodny.

Czy ceny w Polsce spadną? Obawiam się, że raczej nie, ewentualnie będą to kosmetyczne obniżki w zależności od kursów dolara.