DuckDuckGo od teraz oferuje wszystkim chętnym możliwość utworzenia adresu pocztowego w domenie @duck.com. W teorii ma to zagwarantować prywatność komunikacji. Sęk w tym, że w tle pojawia się Microsoft.

O tym, że DuckDuckGo przygotowuje własną usługę pocztową, wiemy od dawna. Prace nad nią zostały zapowiedziane blisko rok temu. Mało tego, niektórzy mogli testować rozwiązanie, natomiast były to oczywiście testy zamknięte. Choć usługa w dalszym ciągu pozostaje w wersji beta, została udostępniona wszystkim chętnym. To gratka dla entuzjastów prywatności i bezpieczeństwa, a przynajmniej tak może się wydawać na pierwszy rzut oka. Możliwości platformy faktycznie zapowiadają się atrakcyjnie, ale mi nie daje spokoju współpraca usługodawcy z gigantem z Redmond. Co, jeśli wszystkie dane płyną prosto do Microsoftu?

R E K L A M A

DuckDuckGo

DuckDuckGo z nową usługą poczty e-mail

Czym jest DuckDuckGo? To w zasadzie wyszukiwarka internetowa, która została zbudowana w oparciu o rozwiązania open source. Jej głównym celem jest zapewnienie użytkownikowi najwyższej formy prywatności, czyli czegoś, co w przypadku Google wydaje się nierealne. Wszak firma z Mountain View zarabia krocie monetyzacji danych. Nie wprost, lecz pośrednio. Choć wyniki zazwyczaj nie będą tak dokładne, jak te generowane przez indeksy Google, możemy być spokojni o to, kto i na jakie potrzeby nas śledzi. Jest jednak pewien wyjątek, który dotyczy Microsoftu.

W maju okazało się bowiem, że DuckDuckGo związany jest z MS umową. Otóż DDG „przepuszcza” moduły śledzące usług Bing i Microsoft. Naturalnie Facebook, Google i inni mniejsi gracze są dalej blokowani. To budzi wątpliwości co do istotny prywatności. Mimo to uważam, że w dalszym ciągu idea stojąca za opisywaną wyszukiwarką nie ulega zmianie. Pewne rzeczy zwyczajnie muszą się zmieniać. Ot specyfika działalności w sieci. Teraz do rozwiązań DuckDuckGo dochodzi poczta e-mail.

DuckDuckGo

Adres w domenie @duck.com jest bezpłatny, a skrzynka może pośredniczyć otrzymywaniu maili. Treść zostanie uszczuplona o wszelakie elementy śledzące oraz ukryte grafiki. Co więcej, będziemy mogli zapoznać się z raportem ujawniających listę zablokowanych dodatków. W grę wchodzi także opcja tymczasowych maili, które możemy dowolnie aktywować lub dezaktywować. To świetne rozwiązanie, w sytuacji zakładania konta w usłudze, której nie jesteśmy pewni. Jeśli dany serwis będzie rozsyłał nam spam lub udostępni adres swoim partnerom, możemy zwyczajnie wypiąć go z DuckDuckGo.

Rozwiązanie jest w pełni multiplatformowe. Działa na systemach Windows, macOS, Android oraz iOS. W przypadku systemów mobilnych mail jest dostępny w aplikacji DuckDuckGo, natomiast na komputerze wykorzystuje się rozszerzenie dla przeglądarek Firefox, Chrome, Edge oraz Brave.

McAfee żyje i ma się świetnie? Tak twierdzi była partnerka twórcy popularnego antywirusa