Apple poważnie bierze się za rekonstrukcję iPada mini. Nowy model pozytywnie nas zaskoczy
Już od kilku lat słyszymy plotki o iPadzie mini Pro. Chociaż wielu użytkowników potrzebuje takiego urządzenia jak niczego innego, to mam wrażenie, że firma nie jest nim zainteresowana. Mam za to masę dobrych wiadomości, jeśli planujecie zakup tabletu w przyszłym roku.
Mam w domu dwa iPady mini. Jestem jego turbo fanem ze względu na możliwości i rewelacyjną formę. Najlepiej ogarnia mi się na nim mój cyfrowy mózg w Notion, ogląda ulubione kanały czy przegląda i podpisuje dokumenty. Służy mi też jako notatnik i kolektor danych oraz edytor zdjęć. Bez niego czułbym się technologicznie goły. Trochę przeszkadza mi jednak, że Apple nie chce uczynić go bardziej premium. Naprawdę przydałaby się tu lepsza kamera, głośniki i wyświetlacz. Może nawet nowszy procesor. Model iPada Mini z 2024 to minimum zmian, których oczekiwaliśmy. Na szczęście już w przyszłym roku możemy liczyć na iPada mini 8, który przejdzie małą rewolucję.
Całkiem nowy iPad mini 8

Jak sugerują zagraniczne media, już w przyszłym roku Apple zamierza pokazać nowego iPada mini 8. Sprzęt ma zawierać istotne zmiany — nowszy procesor z serii A (prawdopodobnie A19 z bazowego iPhone’a) oraz aż 12 GB pamięci RAM. Wszystko to by zapewnić wydajność na odpowiednim poziomie i umożliwić obsługę nowych funkcji, które przygotowywane są w ramach Apple Intelligence.
Nowością, która jest już prawie potwierdzona, jest nowy rodzaj ekranu. Chociaż Apple poprawiło działanie LCD w iPadzie mini 7, to jego następca pójdzie o krok dalej. Apple zamierza wyposażyć przyszły model w ekran OLED. Wiązać się to będzie ze znacznie większą jasnością oraz jakością obrazu. Nie wiemy jednak, czy będzie to panel Pro Motion z lepszym odświeżaniem, ale po cichu na to liczymy.
Bardzo ciekawym aspektem jest również wodoodporność. Apple chce uczynić iPada mini 8 bardziej odpornym — pewnie chodzi tu o możliwość wykorzystywania go na plaży lub nad hotelowym basenem. To wiąże się też z inną zmianą. w tym celu Apple ma zamiar przeprojektować głośniki urządzenia i wykorzystać technologię akustycznego wyświetlacza.
W dużym skrócie polega to na zastąpieniu tradycyjnych głośników układem, który wibrując, będzie wprawiał w ruch wyświetlacz tabletu. Cały jego panel stanie się więc wielką membraną głośnika i będzie generował dźwięk. Wbrew pozorom nie jest to wcale nowe rozwiązanie. W 2019 podobną technologią posłużył się Huawei w modelu P30. Wiemy też, że Apple ma własne patenty na taką technologię.
Wszystkie te nowości mają uczynić tablet bardziej wszechstronnym i lepszym. Niestety wiąże się z tym również wzrost ceny. Pierwsze analizy wskazują tu wzrost ceny o około 100 dolarów względem poprzednika. To chyba jednak nie tak wiele, jeśli mówimy o lepszym procesorze, większej ilości RAM, znacznie lepszym ekranie i wodoodpornej konstrukcji.
