Kontroler do gier od Beats? Apple pracuje nad nowym akcesorium dla iPhone’a
Apple planuje wejść na rynek mobilnych kontrolerów do gier – raportuje Mark Gurman z serwisu Bloomberg. Firma z Cupertino szykuje podobno dwie propozycje przygotowane z myślą o iPhone’ach, które mają zadebiutować w ramach marki Beats
Przez ostatnie kilka lat Apple kładło coraz większy nacisk na gry. Za sprawą takich narzędzi jak API Metal 4 czy Game Porting Toolkit, coraz więcej gier trafia na urządzenia firmy z Cupertino. Granie w Resident Evil 4 czy Control: Ultimate Edition na ekranie dotykowym nie należy jednak do najwygodniejszych doświadczeń – Apple jest tego świadome i szykuje rozwiązanie.
Apple idzie w gaming?
Mark Gurman, będący dość zaufanym źródłem w kwestiach związanych z firmą z Cupertino, potwierdził doniesienia o tym, że Apple planuje wejść na rynek mobilnych kontrolerów do gier. Firma pracuje podobno nad tymi akcesoriami od roku, przygotowuje je z myślą o iPhonie i wszystko wskazuje na to, że trafią do sprzedaży jako urządzenia marki Beats.

Miałoby to wynikać z faktu, że kontrolery te byłyby swego rodzaju eksperymentem i nie koniecznie wpisywałyby się w Apple’owskie podejście do designu produktów. Marka Beats nie wnosi takich ograniczeń, dzięki czemu projektanci mogliby wykorzystać tańsze materiały, co bezpośrednio przełożyłoby się na niższą cenę produktu końcowego. Nikt przecież nie kupiłby tytanowego kontrolera do telefonu za 2 tysiące złotych, prawda?
Jak takie kontrolery miałyby wyglądać? Według kodu znalezionego w pierwszej becie macOS 26.7 (który został potem usunięty w kolejnej wersji), mamy mieć do czynienia z dwoma konstrukcjami, oznaczonymi jako T6502 i T1057. Cechami wspólnymi mają być przyciski ABXY, D-pad, dwie gałki analogowe z możliwością ich wciśnięcia, tradycyjne triggery i bumpery oraz przyciski Home i Menu.
Różnice zaczynają się w przypadku dodatkowych funkcji. T6502 miałby być wyposażony w dodatkowy przycisk oznaczony jako Options, miałby oferować wyłącznie połączenie za pośrednictwem USB i zawierałby dwa silniki wibracyjne – po lewej i po prawej. Jego specyfikacja wskazuje na to, że będzie to model zakładany na telefon.

Drugi kontroler, znany jako T1057, miałby natomiast zaoferować łączność bezprzewodową za pośrednictwem Bluetooth oraz posiadałby akcelerometr i żyroskop. Nie zdziwiłbym się, gdyby się okazało, że byłby on typowym kontrolerem do gier, podobnym do tego co oferują firmy takie jak XBOX czy PlayStation.
Nowy, ciekawy kierunek
Ostatnią rzeczą, której spodziewałbym się po Apple byłoby przygotowanie pełnoprawnego kontrolera do gier, ale jak widać, wszystko jest możliwe. Firma z Cupertino najwyraźniej chce wyjść poza utarte przez siebie schematy i jest gotowa na różnorodne eksperymenty. Może nie każdy z nich poskutkuje produktem na półkach sklepowych, ale doświadczenie, jakie zyska przez nie zespół jest bezcenne.
Fakt, że Apple pracuje nad kontrolerami, pokazuje również, że firma zaczyna dostrzegać potencjał drzemiący w branży gier. Kto wie, może w ciągu najbliższych kilku lat doczekamy się dedykowanego urządzenia do gier z nadgryzionym jabłkiem?
