Grudzień to świetny i bardzo atrakcyjny miesiąc, nie tylko dla pociech, czekających na prezenty od Mikołaja, ale także dla reklamodawców. W końcu na świątecznych emocjach zarabia się krocie. Któż z Was nie zna pędzącej przez bezdroża ciężarówki Coca Coli? Wprawdzie to już troche wyświechtany materiał, ale wpisuje się w całą tę gorączkę przedświąteczną. Prezenty dla najbliższych same się nie kupią, więc nic dziwnego, że wiele marek pręży muskuły, by dowieźć jeszcze lepsze słupki na koniec roku.

Allegro przedstawiać nikomu nie trzeba, a i oni mają swoją stałą w corocznej grudniowej rzeczywistości. Na pewno nie jeden/jedna z was uroniła łezkę na kultowej już reklamie dziadka, który dla swojego wnuczka postanowił nauczyć się języka obcego.

R E K L A M A

Nowa świąteczna reklama Allegro

Świetny scenariusz, chwytający za serce i wyciskający łzy nawet z tych o sercu z kamienia. Nic dziwnego, że materiał  ten wykręcił ponad 19 mln wyświetleń. Było tego zdecydowanie więcej, bo Allegro już od przeszło 6 lat prezentuje świąteczne reklamy, które trafiają czasem mniej, a czasem bardziej w serce.

Kilka dni temu pojawiła się kolejna produkcja, która w podobnym tonie ma być pełna emocji. Tym jak zaznaczają twórcy, tym razem uderzy w inny dzwon:

Pierwsze wrażenie nie musi być słuszne. Czasem potrzeba chwili, żeby dostrzec w sobie to, co najważniejsze.

No i tak dokładnie jest. Poznajemy wytatuowanego młodzieńca, lubego córki… lekarza, który nie do końca otwarty jest na ekscentryzm młodzieńca. Zresztą, co będę Wam opowiadał, zobaczcie sami.

Moim skromnym zdaniem, to ciekawa produkcja, łatwo przyswajalna i wpisująca się w klimat, ale do dziadka od języka angielskiego nawet się nie zbliżyła. To jednak bez znaczenia, bo dalej świetnie te reklamy się ogląda. Brawo Allegro, życzę sobie, by to był nowy standard reklam, chociaż tych grudniowych, zamiast świdrujące głowę „(…) codziennie niskie” ceny lub inne niekończące się czarne piątki.


Posłuchaj nas!