22.09.2026 13:00

Bungie powróci do Destiny 2 i zmiany w Marathon, walcząc o zaufanie graczy

Bungie ogłosiło plany na swoją najbliższą przyszłość – studio powróciło do pracy nad Destiny 2, z zamiarem przywrócenia usuniętej wcześniej zawartości, a Marathon, ich najnowszy tytuł, ma doczekać się „ewolucji”.

Bungie

„Straciliśmy zaufanie, straciliśmy wspaniałych współpracowników oraz straciliśmy skupienie na tym, co powinniśmy priorytetyzować najbardziej, naszych graczy”. Przedstawiciele Bungie mówią wprost – sytuacja, w jakiej znalazło się studio, nie należy do najlepszych. Nie oznacza to jednak, że deweloperzy znani z takich gier jak seria Destiny czy oryginalnych odsłon Halo planują się poddać.

Bungie w walce o zaufanie

W oświadczeniu opublikowanym na stronie studia, Poria Torkan i Josh Deane, odpowiednio szef studia i główny menedżer Marathon, nie owijają w bawełnę i przedstawiają sprawę jasno – Bungie popełniło wielki błąd, ignorując głosy społeczności, która otacza ich gry, czego konsekwencje były dla studia dość bolesne – utrata zaufania, cięcia personelu oraz malejące zainteresowanie grami takimi jak wydany w marcu Marathon. 

Subskrybuj DailyWeb na Youtube!

Torkan i Deane słusznie zauważają, że nie odzyskają zaufania społeczności z dnia na dzień i są świadomi tego, że będą musieli o nie zawalczyć. Pomóc w tym mają ogłoszone przez nich zmiany związane z dwoma najważniejszymi projektami studia – Destiny i Marathon.

Destiny 2 wraca z grobu

Od „ostatniej” aktualizacji zawartości Destiny 2 minęły nieco ponad trzy miesiące. Monument of Triumph miało być zwieńczeniem historii tej wydanej w 2017 roku strzelanki, ale jak to często ostatnio bywa w przypadku branży gier, plany uległy pewnej zmianie. Bungie zapowiedziało, że ich deweloperzy pracują obecnie nad przywróceniem usuniętej wcześniej zawartości, tak aby gracze mogli cieszyć się całością gry.

W praktyce oznacza to, że do gry powróci jej oryginalna kampania fabularna i najstarsze z rozszerzeń. Dlaczego w ogóle zostały one usunięte? W 2020 Bungie stwierdziło, że gra staje się zbyt trudna w utrzymaniu, więc aby ułatwić dalsze prace oraz aby zaoszczędzić miejsce na dyskach graczy (klient gry ważył wtedy 115 GB), studio podjęło decyzję o wycofaniu mniej popularnej zawartości.

Destiny 2 Kampania grafika
Źródło: Bungie

Deweloperzy zaznaczają, że powrót starej zawartości nie będzie tak szybki i prosty jak zaznaczenie jednego checkboxa w środowisku deweloperskim, gdyż od tego czasu doszło do wielu zmian technicznych w grze. Bungie jest świadome tego, że czeka ich dużo pracy przy de facto odświeżaniu wszystkich tych treści, ale są zdeterminowani, aby tą kwestię ogarnąć. 

Jak można się domyślić, decyzja ta ma drugie dno – poprzez przywrócenie dawnej zawartości do drugiej odsłony serii, deweloperzy chcą kupić sobie więcej czasu na przygotowanie kolejnej odsłony serii. Przedstawiciele studia mówią wprost – „nie skończyliśmy jeszcze z Destiny”. „Mamy więcej historii do opowiedzenia, nowe światy do stworzenia, ale musimy zrobić to dobrze i dać naszym zespołom czas, którego potrzebują, żeby zrobić to w sposób godny tego uniwersum”.


Tak się robi adaptacje gier wideo! Recenzja filmu Resident Evil (2026)

Tak się robi adaptacje gier wideo! Recenzja filmu Resident Evil (2026)

Resident Evil od Zacha Creggera był jednym z bardziej wyczekiwanych przeze mnie filmów 2026 roku. Jestem po premierowym seansie i już odpowiadam na pytanie – czy to najlepsze przeniesienie gry…

Marathon przejdzie ewolucję

Marathon jest dość wyjątkowym projektem dla Bungie, gdyż stanowi powrót do jednej z ich najstarszych marek. Extraction shooter z marca 2026 roku, pomimo wielu ambicji i starań studia, nie spełnił oczekiwań sprzedażowych i dołożył cegiełkę do problemów z jakimi mierzyło się studio. Tak jak jednak miało to miejsce w przypadku Destiny 2, Bungie jest zdeterminowane, aby odmienić losy swojego najnowszego projektu.

Marathon
Źródło: Bungie

Z tego też powodu, deweloperzy zachować rdzeń tego, co czyni Marathon wyjątkowym, ale jednocześnie chcą przekształcić go w coś wykraczającego poza ramy narzucone przez gatunek extraction shooterów. Bungie mówi o położeniu większego nacisku na aspekt przetrwania, który przełoży się na więcej sposobów mierzenia się ze światem gry.

Gracze ponad wszystko?

Ostatnim ogłoszeniem studia jest zapowiedź o większej transparentności przy komunikacji. Bungie chce stawiać graczy ponad wszystko, tworząc rzeczy, których chce społeczność, a nie do których deweloperzy będą musieli ich przekonywać. Studio zapowiedziało, że będzie jaśniej komunikowało nowe ogłoszenia, zmiany planów czy też inne rzeczy związane z ich projektami. 

Czy te decyzje wystarczą, aby odmienić losy studia? Bungie znalazło się w tak trudnym położeniu przez to, że nie słuchali głosu społeczności i robili to, co im pasowało. Z oświadczenia wynika, że planują popaść w drugą skrajność, próbując za wszelką cenę przypasować się graczom. 

Bungie jest również kolejnym studiem, które dołączyło do pewnego szerszego trendu w branży gier – skupienia na wielkich, sprawdzonych markach zamiast tworzenia nowych, potencjalnie rewolucyjnych rzeczy. Taka sytuacja jest wynikiem wielu problemów, z jakimi mierzy się obecnie branża, zarówno od strony deweloperów, jak i graczy. W wielkim skrócie, takie podejście może być uznane za odpowiednik leczenia raka we wczesnym stadium za pomocą plasterka.

Czy takie podejście pomoże Bungie odbić się od tego metaforycznego dna i wyniesie popularność Marathon i Destiny na nowe poziomy? Szczerze nie mam pojęcia. Z jednej strony, robienie tego, co chcą fani może przynieść przyjemne zyski w krótkiej perspektywie czasowej, ale z drugiej może to doprowadzić do późniejszych problemów.

Nie zmienia to faktu, że studio czeka wielka ilość pracy do zrobienia, a ich wola walki jest naprawdę inspirująca. Łatwo nie będzie, ale kto wie? Może mamy tu do czynienia z początkiem powrotu na szczyt?