29.01.2024 19:30 | Aktualizacja: 17.02.2024 0:09

X planuje zatrudnić 100 osób do moderowania treści. Nareszcie dobry krok?  

Po wyjątkowo spektakularnej wpadce z nieprzyzwoitymi grafikami przyszła pora na zmiany. X planuje zatrudnić dość liczebną grupę do moderowania treści. Zawsze coś, prawda?

Logo Twittera X

Zanim przejdę do tytułowej informacji, koniecznie muszę przywołać do tablicy wizerunkową wpadkę platformy Elona Muska. Dosłownie kilka dni temu usługę zalały przeróbki graficzne, które przedstawiały znaną piosenkarkę w nieprzyzwoity sposób. Dopiero po pewnym czasie zareagowano, doprowadzając do niezłych czystek. To jednak nie był koniec,

W tej chwili na platformie X zablokowano możliwość wyszukiwania Taylor Swift. Jak zaznacza Joe Benarroch, czyli szef działu tytułowej usługi, jest to rozwiązanie “tymczasowe”, które ma nadać bezpieczeństwu priorytet. Ktoś się w końcu obudził! Co ciekawe, ten ktoś wziął sobie te słowa chyba zbyt bardzo do serca, ponieważ wystarczy zamiana kolejności słów lub dodanie pewnych znaków, żeby “oszukać system”. Można więc śmiało powiedzieć, że dawny Twitter znalazł się w niemałych opałach. Na szczęście widzę skromne światełko w tunelu. 

X planuje zatrudnić ekipę do moderowania treści 

Dowiedzieliśmy się, że firma planuje otworzyć nowe biuro w Austin w Teksasie. Po co? Dla zespołu, który będzie zajmował się moderowaniem treści – tak przynajmniej wynika z tekstu serwisu Bloomberg. “Centrum doskonałego zaufania i bezpieczeństwa”, dla którego firma planuje zatrudnić 100(!) pełnoetatowych pracowników, będzie skupiać się przede wszystkim na powstrzymywaniu rozpowszechniania materiałów z wykorzystywaniem seksualnym dzieci (CSE). Zatrudnić, tak, dobrze czytacie.

Twitter X

Linda Yaccarino, dyrektor generalna X, już w środę będzie zeznawać przed Kongresem w sprawie CSE. Dodatkowo pod koniec ubiegłego tygodnia platforma opublikowała post na blogu na temat swoich wysiłków, które mają ograniczyć kontrowersyjne materiały. To nie koniec! Są plany, aby uczynić z X miejsce, które będzie nieprzyjazne dla osób wykorzystujących nieletnich. Benarroch powiedział:  

X nie prowadzi działalności skoncentrowanej na dzieciach, ale ważne jest to, abyśmy dokonywali takich inwestycji, które powstrzymają przestępców od korzystania z naszej platformy do jakiejkolwiek dystrybucji lub interakcji z treściami CSE.  

Bloomberg dodaje również, że zespół zajmie się także innymi kwestiami, takimi jak mowa nienawiści i “postami zawierającymi przemoc”. Warto tutaj zaznaczyć, że Elon Musk spędził większość swojego czasu po przejęciu na podejmowaniu kroków, które miały przekształcić platformę w miejsce, gdzie użytkownicy będą mogli wykorzystać wolność słowa. Tym samym pozbył się w dużej mierze zespołów, które moderowały treści. Ciekawe, prawda? 

Logo Twittera i X
Nie można tego nazwać zmianą na lepsze…

Warto teraz wrócić do wiadomości z początku mojego tekstu, ponieważ idę o zakład, że niektórym pracownikom platformy zaczęły palić się cztery litery. Wiemy, że Swift rozważa podjęcie kroków prawnych przeciwko witrynom, które udostępniały wspomniane treści. Jak miałoby to wyglądać? Dobre pytanie. Efekt domina jednak nastąpił, bo Satya Nadella, dyrektor generalny Microsoftu, powiedział, że deepfake’i są “niepokojące i straszne”. Dodatkowo stwierdził, że jego zdaniem firmy zajmujące się Al muszą “działać szybko”, aby zapewnić odpowiednie zabezpieczenia.  

To wciąż nie koniec, bo sprawą zainteresowały się także inne głowy. Karine Jean-Pierre, sekretarz prasowa Białego Domu, również zabrała głos w tej sprawie, wzywając Kongres do stworzenia przepisów, które uchroniłyby ludzi przed fałszywymi treściami pornograficznymi. Pozostaje tylko śledzić dalsze losy tej sprawy, bo na razie to tylko wielkie słowa. No i z całą pewnością platformę X czeka jeszcze sporo pracy, bo to jest dopiero kropla w morzu potrzeb.