Na razie nie wszyscy mają możliwość sprawdzenia nowej funkcji Instagrama, bo testy dostępne są dla wybranej grupy użytkowników. Ale po kolei: Instagram chce popracować nad naszymi nawykami i wciągającym śledzeniem postów w aplikacji.

Sam dość często łapię się na tym, że chcą przejrzeć najnowsze posty czas ucieka niemiłosiernie szybko i z 5 minut robi się pół godziny. Nowa funkcja Instagrama ma nam właśnie pomóć w tym dość złym przyzwyczajeniu. Jak tylko za długo będziemy przewijać posty na Instagramie – aplikacja wyrzuci nam przypominajkę, że najwyższy czas na przerwę.

Zrób sobie przerwę – Instagram

Jak to będzie działać? Po prostu – w ustawieniach będziemy mogli włączyć tę opcję, jednocześnie ustalając czas, po jakim Instagram będzie wyrzucał nam ostrzeżenie. Jeśli więc nie panujecie nad czasem spędzanym w tym konkretnym medium społecznościowym – możecie wybierać, czy apka ostrzeże Was po 10 minutach, czy też po pół godziny. Wybór należy do nas oczywiście.

Funkcja ta jest tylko ostrzeżeniem, a nie permanentnym blokowaniem dostępu do Instagrama. Jeśli wiec zlekceważymy ten monit, będziemy mogli dalej oddawać się przewijaniu postów i oglądaniu zdjęć, które pojawiają się non stop na platformie.

Jaki jest cel takiej nowinki? Oczywiście odciągnięcie nas od ekranu. Jeśli będziemy chcieli przed nim siedzieć to zrobimy to, jednak zgodnie z tym, co napisałem we wstępie – często jest tak, że po prostu nie zauważamy błyskawicznie upływającego czasu, który – być może – chcieliśmy przeznaczyć na rzeczy bardziej ambitne i twórcze.

O samej funkcji opowiedział zresztą sam CEO Instagrama, czyli Adam Mosseri. Zobaczcie wideo, które zamieszczone zostało w sieci:

Najpewniej nie macie dostępu do tego testu, który prowadzony jest podobno na dość okrojonej grupie użytkowników. Szef Instagrama zapewnia jednak, że narzędzie jest na tyle rozwinięte, że jeśli tylko funkcja zostanie dobrze przyjęta na testowanej grupie, zostanie błyskawicznie udostępniona oficjalnie w aplikacji Instagram. Może to sie wydarzyć już w grudniu, co być może pozwoliłoby na bardziej rodzinne spędzenie przerwy świątecznej. Tak, wiem: „nadzieja matką głupich”.

Przyznam, że z chęcią przetestowałbym to narzędzie, nie tylko na Instagramie, ale również w innych mediach społecznościowych, od Twittera zaczynając.