Żabka z nową, świetną usługą. Wypożyczysz powerbanka za grosze
Żabka nie przestaje mnie zaskakiwać. Co i rusz sieć franczyz świadczy kolejne usługi. Tym razem będziemy mogli wypożyczyć powerbanka. I to w świetnej cenie!
W Żabce nie tylko kupimy hot-doga, odbierzemy paczkę, opłacimy rachunki, skorzystamy z drukarki, a nawet naprawimy smartfon. To jednak nie wszystko. Jak informuje portal Wiadomości Handlowe, najpopularniejsza franczyza w Polsce wychodzi frontem do klientów, którym rozładował się telefon. Będziemy mogli wypożyczyć powerbanka i to w całkiem niezłej cenie.
Żabka umożliwi wypożyczenie powerbanka

Żabka nawiązała współpracę z polską siecią wypożyczalni powerbanków Voltrush. Nowa usługa działa na razie na terenie Warszawy w ponad 200 punktach. Wystarczy pobrać aplikację Voltrush (ze sklepu Google Play lub App Store), zweryfikować konto za pomocą numeru telefonu i wyszukać najbliższy punkt. Nie musimy iść w ciemno. Od razu widzimy ile dostępnych jest wolnych powerbanków, ile się obecnie ładuje oraz podaje liczbę wolnych kieszeni. Możemy wypożyczyć urządzenie na 2 godziny, 6 godzin oraz całą dobę. Na start, Żabka uruchomiła promocja, a cennik prezentuje się następująco:
- 2 godziny – cena regularna: 8,99 zł, cena promocyjna: 6,99 zł
- 6 godzin – cena regularna: 12,99 zł, cena promocyjna: 9,99 zł
- 24 godziny – cena regularna: 16,99 zł, cena promocyjna: 12,99 zł
Z usługi mogą skorzystać osoby, które ukończyły 13 rok życia. Ogromnym udogodnieniem jest to, że wypożyczony powerbank w jednym punkcie możemy zwrócić w innym. Urządzenie jest wyposażone w trzy kable ładujące: z końcówkami USB-C, Micro-USB i Lightning.
W celu wypożyczenia, wchodzimy w aplikację, doładowujemy wirtualny portfel (za pomocą płatności Autopay, BLIK-iem lub Apple Pay), skanujemy kod QR, który znajduje się na maszynie z powerbankami i bank energii o pojemności 6000 mAh znajduje się w naszych rękach.
W momencie, kiedy powerbank nie zostanie zwrócony w ciągu 48 godzin to do konta użytkownika zostanie doliczona opłata w wysokości 99 złotych. Świetna opcja, oczywiście głównie skierowana do turystów, ale nie tylko. Nigdy nie wiadomo, kiedy będąc na mieście nagle okaże się, że akumulator w smartfonie pokaże 5 %. Specjalnie piszę o tym, że wskaźnik nie pokaże 0%, bo niestety, aby skorzystać z usługi, to musimy zeskanować kod QR, a do tego potrzebujemy naładowany telefon. Niemniej jednak to rewelacyjne rozwiązanie.




