Wygląda jak komunikator ze starego filmu science fiction. Luffu Link to opaska, jakiej jeszcze nie było
Założyciele Fitbit, którego w 2019 roku przejęło Google właśnie pokazali swój nowy produkt. Luffu Link wygląda intrygująco, ale trzeba przyznać, że jest to dziwne urządzenie.
Rynek sportowych opasek bez ekranów robi się coraz bardziej znaczący. Wygląda na to, że dla wielu użytkowników, jeden duży wyświetlacz smartfona w zupełności wystarcza i posiadanie drugiego ekranu w zasięgu wzroku jedynie pogarsza koncentrację. Ci, którzy chcą monitorować swój stan zdrowia bez powiadomień na nadgarstku mają coraz większy wybór: smartringi i opaski takie jak Fitbit Air czy Garmin Cirqa to tylko niektóre przykłady rosnącej kategorii urządzeń. Tymczasem twórcy Fitbita, firmy od której to wszystko się zaczęło pokazali właśnie co zupełnie nowego.
Luffu Link to opaska zdrowotna i lokalizator w bardzo nietuzinkowej formie
James Park i Eric Friedman już raz w historii, w 2007 roku zrewolucjonizowali sposób w jaki mierzymy aktywność fizyczną i stan zdrowia. Teraz mają szansę zrobić to ponownie. W świece zdominowanym przez stale migające i przykuwające uwagę wyświetlacze coraz śmielej rozpychają się opaski i trackery pozbawione ekranu. Luffu nie jest jednak kolejną wersją Fitbit Air, Whoop, czy Garmina Cirqa, urządzeń, które wyglądają niemal identycznie, ale ma swój wyjątkowy styl. Moim zdaniem jest to sprzęt, który mógłby pojawić się w filmie sci-fi z lata osiemdziesiątych, lub w kolejnym dodatku do Cyberpunk 2077.

Luffu Link to tracker, który monitoruje aktywność, analizuje sen i mierzy tętno, ale oprócz tego umożliwia użytkownikom głosowe rejestrowanie objawów infekcji, ilości przyjmowanych leków czy spożywanych posiłków. Pozwala logować nastrój i zapisywać przypomnienia, a także dzięki dedykowanemu przyciskowi daje znać rodzinie gdzie obecnie się znajdujemy. Urządzenie ma się skupiać właśnie wokół rodziny, bo jak przekonują twórcy, wszystkie obecne na rynku trackery zdrowia zaprojektowane są z myślą o jednostce, a w kwestiach zdrowia i bezpieczeństwa to właśnie rodzina odgrywa kluczową rolę. W związku z tym tworzono aplikację, która zbiera dane z opasek członków rodziny, przekazuje powiadomienia i pozwala się komunikować. Każdy z użytkowników może oczywiście definiować, jakie dane mogą zobaczyć inni.
Urządzenie wyposażono w GPS oraz mikrofon, który według zapewnień producenta nagrywa dźwięk tylko wtedy, gdy użytkownik naciśnie przycisk. Oprócz tego opaska zapewnia łączność LTE, która na ternie USA nie wymaga opłacania dodatkowego abonamentu komórkowego, choć, sama opaska wymaga rodzinnej subskrypcji w wysokości 200 dolarów rocznie. Urządzenie można zamówić w przedsprzedaży za 250 dolarów (w regularnej sprzedaży cena wzrośnie do 300 dolarów). Póki co nie mamy informacji o dostępności Luffu Link w Europie, choć pewne nadzieje na wyjście poza Stany daje odpowiedź na jedno z pytań w FAQ: Na razie urządzenie działa wyłącznie na terenie Stanów Zjednoczonych.
